>> Strona Główna
>> cytaty
>> imiona
>> poezja
>> przyslowia
>> sennik
>> sentencje
>> sms
>> wierszownik
>> Mapa Serwisu
>> cytaty
>> imiona
>> poezja
>> przyslowia
>> sennik
>> sentencje
>> sms
>> wierszownik
>> Mapa Serwisu
Spyware, tworzenie stron www, kredyty, domeny, solaria. Które konto osobiste wybrać? Zobacz nasz ranking kont osobistych. Nowoczesne konta bankowe (m.in. mBank Inteligo MultiBank) z obsługą przez Internet.
allegro pl Domki nad morzem Litera e Litera l detoks
- Niedopowiedziane
- Sam wiesz przecież, że nie będę sławić Dnia spotkania, gorzkiego żałobnie. Co ci mam na pamiątkę zostawić? Może cień mój? A po cóż cień tobie? Dedykację spalonej dramy? Nawet popiół z niej się nie ostał. Albo może ten, co wyszedł z ramy, Noworoczny okrutny portret? Albo ledwie, ledwie dosłyszalne Podzwanianie węgli w okna smudze? Albo słowa niedopowiedziane Przez znajomych o miłości cudzej. 2005-06-21
- Pietropawłowską
- Gdyśmy się po raz ostatni spotkali Na bulwarze, dokąd zwykliśmy przychodzić, Newa groziła przyborem fali I miasto żyło w obawie powodzi. Mówił o lecie, mówił także o tym, że być poetką to absurd po prostu. Jakże pamiętam sobór białozłoty I twierdzę Pietropawłowską! Bo i powietrze dziwne -jak dar boży Cudowne, że odetchnąć nie śmiesz. I w chwili tej dane mi było stworzyć Ostatnią z wszystkich obłąkanych pieśni. 2005-06-21
- Roztargnieniem
- Na szyi drobnych sznur korali, W szerokiej mufce chowam ręce, Wzrok z roztargnieniem błądzi w dali, A oczy nie zapłaczą więcej. I bledsza jest niż jedwab lila Twarz moja od przeczucia losu, I brwi dosięga mi co chwila Nie zakręcony pukiel włosów. I niepodobny jest do lotu Mój chód powolny, jak u chorej, Jak gdybym dotykała stopą Tratwy, a nie parkietów wzorów. Usta oddechem rozchylone, Mgła dziwna oczy mi przysłania, I drżą do piersi przytulone Kwiaty naszego niespotkania. 2005-06-21
- Przychodzisz
- Nie jesteśmy w lesie obydwoje I wołanie twe w drwinę się zmienia. Czemu nie przychodzisz, by ukoić Niepokoje niego sumienia? Twoje życie już biegnie inaczej, Inną żonę masz, inne troski. W suche oczy teraz mi patrzy Petersburska niedobra wiosna. Wedle zasług myśl gorączką zmąci, Suchy kaszel, śmierć to jej nagrody. A na Newie w oparze wilgoci Już ruszają wiosenne lody. 2005-06-21
- Niepowtarzalnej
- Niech znowu zagrzmią organowe tony, Niczym wiosenne pierwsze burze. Spojrzę zza pleców twojej narzeczonej I oczy lekko przymrużę. żegnaj mi, żegnaj, bądź bardzo szczęśliwy, Twe ślubowanie zwrócę ci bez żalu, Lecz strzeż się, nie mów przyjaciółce tkliwej O mej malignie już niepowtarzalnej. Bowiem przeszyje was piekącym jadem, Miłości waszej zada cios bolesny, A ja panować będę znów nad sadem, Gdzie słychać krzyki muz i traw szelesty. 2005-06-21
- Błogosławieństwo
- Pierwszy świt błogosławieństwo Boże Dotknął twarzy ukochanej blaskiem. Śpiący zbladł, inaczej się ułożył, Ale potem jeszcze mocniej zasnął. Może pocałunkiem się wydało Ciepłe tchnienie zesłane przez niebo... O, jak dawno już nie całowałam Miłych ust i smagłych ramion jego... Teraz, od umarłych bezcieleśniej, W mej wędrówce smutnej, nieustannej Przylatuję doń dźwiękami pieśni, Pieszczę tylko promykiem porannym. 2005-06-21
- Odświętność
- Tajnego niespotkania Odświętność tak jałowa. Słowa nie powiedziane, nie wymówione słowa. Spojrzenia nie skrzyżowane Co z sobą począć mają? łzy są tylko wygrane, że tak długo spływają. Podmoskiewskiej tarniny Jakieś w tym zawiłości... Wszystko to nazwą inni Nieśmiertelną miłością. 2005-06-21
- Nałożyłam
- Jak bezradnie serce się kurczyło, A chód jeszcze był lekki i miękki, Lecz na prawą dłoń nałożyłam Rękawiczkę z mej lewej ręki. Wydawało się: stopni tak wiele, Lecz wiedziałam, że trzy, na pewno! Pośród klonów jesienny szelest... On poprosił: "O, umrzyj ze mną! Oszukały, zabrały mi siły Losy zmienne i nierozumne". I odrzekłam: "O, miły, miły, Mnie tak samo! I z tobą umrę..." To jest pieśń ostatniego spotkania. Popatrzyłam na dom w mrocznym cieniu. Oświetlona tylko sypialnia Obojętnej świecy płomieniem. 2005-06-21
- Obojętnie-żółtym
- Tak bezradnie pierś stygła mi z chłodu, Ale szłam, zda się, lekko i żwawo. Rękawiczkę, ot tak, bez powodu, Z lewej ręki włożyłam na prawą. I zdawało się, schodków tak dużo, A widziałam, że tylko trzy były. Klon zaszumiał w jesiennej wichurze.. Prosił. Zejdźmy do wspólnej mogiły! Mnie oszukał, czy słyszysz, los srogi, Los niedobry i zmienny zarazem. Zawołałam: "Mój miły, mój drogi, I mnie również. Umrzyjmy więc razem". Oto piosnka o dniu pożegnalnym. Obrzuciłam dom ciemny spojrzeniem. Tylko świece jaśniały w sypialnym Obojętnie-żółtym płomieniem. 2005-06-21
- Przyszedłeś
- Ty przyszedłeś pocieszyć mnie, miły, Taki tkliwy i łagodny taki... Unieść się z poduszki nie mam siły, A na oknach wszędzie gęste kraty. Ty myślałeś, że martwą zastaniesz I przyniosłeś wianuszek na czoło. Jak boleśnie uśmiechem mnie ranisz, Drwiący, dobrotliwy, niewesoły. Co mi teraz ta śmiertelna trwoga! Jeśli ze mną pobędziesz choć trochę, Przebaczenie wymodlę u Boga Tobie i tym wszystkim, których kochasz. 2005-06-21
- Podręcznikach
- Tyle próśb zawsze ma ukochana, Porzucona próśb żadnych nie miewa... Jak to dobrze, że dzisiaj od rana Lekkim lodem mróz rzekę odziewa. Oto wstąpię dopomóż mi, Chryste! Na pokrowiec ten kruchy ogromnie, A ty moje przechować chciej listy, By nas mogli rozsądzić potomni, By jaśniejszy i bardziej wspaniały Blask otoczył w ich oczach twą postać. Czyliż mogą w biografii twej chwały Jakiekolwiek bądź braki pozostać? Nazbyt słodkie doczesne napoje, Nazbyt gęste miłosne są sieci... Niechże kiedyś z imieniem tem mojem W podręcznikach spotkają się dzieci. I tak smutną opowieść czytając, Niech uśmiechną się chytrze i łzawo. Mnie miłości i szczęścia nie dając, Nagródź w zamian choć gorzką tą sławą. 2005-06-21
- Spóźniłeś
- W blaskach zachodu pożółkł świat, Czule kwietniowy chłód się skrada, Spóźniłeś się o tyle lat, A jednak jestem tobie rada. Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż I uśmiechając się oczami, Na ten niebieski zeszyt spójrz Dziecinny zeszyt mój z wierszami. Przebacz, że tonąc w smutku złym, Cieszyć się słońcem nie umiałam. Przebacz i to, że w życiu mym Innych za ciebie często brałam. 2005-06-21
- Kościołów
- Wysokie stropy kościołów Jaśniejsze nad nieba sieć, Przebacz, chłopaczku wesoły, żem tobie przyniosła śmierć. Za róże z placyków małych, Za listów głupiutkich kwiat, Za to, żeś smutny i śmiały Z kochania smętnego bladł. Myślałam może umyślnie Przekornym byłeś i śmiesznym, Myślałam ukochać jak inne Nie można słabe i grzeszne. Lecz wszystko było na próżno, Gdy przyszły jesienne przeddnie, Śledziłeś nieczuły do późna Za mną uparcie i wszędzie. Jak gdybyś zbierał oznaki Mojego chłodu. O, przebacz! Dlaczegoś przyjął święcenia Piołunowego nieba? I śmierć do cię ręce przedarła, Powiedz, co było dalej? Nie wiedziałam, że tak kruche gardło Pod niebieskim kołnierzem się pali. Przebacz mi, sowie zduszone, Chłopaczku smukły, wesoły, Trudno mi dzisiaj do domu Powracać z wysokich kościołów. 2005-06-21
- Wiewiórczą
- Wysoko w niebie chmurka zaszarzała Wiewiórczą, płasko rozpostartą skórką. Powiedział: "Nie żal mi twojego ciała, W marcu roztopi się, krucha Sniegurko!" W puszystej mufce lodowate dłonie. Było mi strasznie, było mi okrutnie... O, jak powrócić was, szybkie tygodnie Jego miłości ulotnej, tak krótkiej! Nie pragnę ani zemsty, ani bólu, Niech umrę razem z ostatnią śnieżycą. Jego wróżyłam w wigilię Trzech Króli I jego miłą byłam cały styczeń. 2005-06-21
- Pociemniałe
- Wyszłam żegnać go do przedpokoju. W złotym kurzu postałam chwilę. Na dzwonnicy cerkiewki spokojnie, Uroczyście dzwony dzwoniły. Porzucona!... Jakie śmieszne słowo Jakbym była kwiatem albo chustką... Ale oczy patrzą już surowo W pociemniałe, ogromne lustro. 2005-06-21
- Zadrżała
- Było duszno od świateł potopu, A oczy jego jak blaski... Jenom zadrżała. Ten oto Zdoła mnie wreszcie ugłaskać. Schylił się. Wnet padnie słowo. Krew mi od twarzy odbiegła. O, gdybyż płytą grobową Miłość na życiu mym legła. 2005-06-21
- Wielkanocne
- Przez wysokie wrota, Przez moczary, błota, Drogą nie chodzoną, łąką nie koszoną, Przez nocy kordony, Wielkanocne dzwony, Nie wzywany, Nie mnie sądzony Na wieczerzę do mnie przyjdź! 2005-06-21
- Zawołałam
- Zawarła dłonie żałobnie po szalem... - Czemuś blada, choć oczy bez łez? - Bo mu duszę goryczą i żalem Napoiłam po brzeg i po kres. Zataczając się, wyszedł ode mnie Gorzkim skurczem ból usta mu zwiódł. Zbiegłam za nim schodami przez ciemnię, Biegłam za nim bez tchu aż do wrót. Zawołałam: "To żart! Tyś mi drogi! Wróć!... Nie wrócisz więc nie chcę już żyć..." I ten uśmiech męczeński i wrogi. I te słowa: "Zaziębisz się, idź" 2005-06-21
- Westchnieniem
- Zawsze cicha jest czułość prawdziwa, Nic jej przed okiem nie skryje. Próżno twoja ręka troskliwa Futrem otula mą szyję. Próżno o miłości wschodzącej Mówisz mi pokornym westchnieniem. O, jak znam uparte, płonące, Twe nigdy niesyte spojrzenie! 2005-06-21
- TĂŠSKNIKOCHACZEKA
- A kiedy przyjdzie już ten czas, By pójść przez życie razem, Pójdziemy zachwyceni wraz, Miłość nam będzie drogowskazem. A więc podajmy sobie dłoń I złączmy serc swych bicie, Wspólny nam los i wspólny dom Na całe nasze życie! Bez Ciebie tak pusto i oczom i ustom, Śmiech schował się w kącie i śni. Wieczory się dłużą, bo czasu zbyt dużo, Nikt bliski nie puka do drzwi. Tak wiele jest złego, szarego, groźnego, że smutno i płakać się chce. Mijają soboty, pamiętaj więc o tym, że komuś bez Ciebie tak źle! Będę patrzył w Twoje oczy I całował usta Twe, I dziękował będę Bogu, że Ty ciągle kochasz mnie! Będziemy razem dzielić Radości i kłopoty. Ja wezmę te pierwsze, Weź drugie, mój złoty! Blady księżyc krąży po niebie, maluje wzory na ciemnym tle, moje serce tęskni do Ciebie, a usta szepczą: Ja kocham Cię! Brakuje mi Twojego spokoju, Napięcia serc, Niepokoju bliskości, Po prostu brakuje mi Ciebie. Był w mym życiu jeden dzień, Dzień, w którym Cię poznałem. Tylko ten dzień liczy się, Bo wtedy pokochałem! Całuj, chłopcze, całuj szczerze Tysiąc razy, raz po raz! To dopiero świat uwierzy, że prawdziwa miłość w nas! Całus, całus to nie grzech Całus, całus to nie rozpusta Bóg karze się całować Bo to on stworzył usta Chcę Ci coś powiedzieć, lecz tak trudno mi wymówić te słowa. Bo ja Cię ... , albo już nie. Słyszysz , jak mi serce bije ? Ono Cię nigdy nie oszuka. Powiem Ci teraz , już się nie wycofam , bo wiesz ja Cię bardzo KOCHAM. Chcę ciągle marzyć, Chcę ciągle śnić, Lecz bardziej pragnę Przy Tobie być! Chcę, by słowa: ja i Ty Były jednym słowem: My! Chcę, żeby Twoje oczy w me oczy patrzyły, Chcę, żeby Twoje usta z mymi się złączyły, Chcę, żeby moje serce tylko Tobie biło, Chcę, żeby nas na świecie tylko dwoje było! Chciałabym Ci dać wiosenne zorze. Szkatułkę szczęścia, wiatru śpiew. Majowy księżyc, groźne morze, Zima słowików śpiew. Chciałabym Ci dać świat Twoich marzeń, Jak kwiatów polnych błękit snów, I moje serce przyjmij w darze. W miłsoci, której brak mi już słów. Chciałabym uciec od Ciebie Jak Kopciuszek I pozostawić jedynie maleńki pantofelek tęsknoty. Chciałabym, żebyś zachował go Na pamiątkę. Mnie nie szukaj bo nie znajdziesz Ja nie istnieję Jak Kopciuszek ... Chciałbym prośbę ducha Spełnić całą szczerze, Lecz w miłość tą drogą, Niestety, nie wierzę. Chociaż znałam chłopców tyle, Chociaż każdy śmieje się, Jednak każda twarz mi obca, Bo ja tylko kocham Cię! Choć ja tu, A Ty tam, Ja Cię zawsze W sercu mam. Bóg jedyny wie, Jak ja kocham Cię! Choć jesteś daleko ode mnie, Choć życie jest ponure i złe Pamiętaj, że ktoś potajemnie Kocha Cię. Choć mi smutno, nadziei nie tracę, że rozłąka przeminie jak sen, Znów pod rękę pójdziemy na spacer, Musi przyjść... i nadejdzie ten dzień! Choć się mało znamy, mało wiemy o sobie To jednak zdążyłem zakochać się w Tobie. I chociaż nie będę patrzeć w Twe piękne oczy Śnić będę na pewno o Tobie po nocy. I będę wspominać chwile razem spędzone, Bo w sercu pozostały mi już tylko one... Ciągle o Tobie marzę, Jesteś wątkiem mych snów. Chcę być wiecznie z Tobą, Słuchać wciąż Twoich słów! Ciebie noszę w sercu I kocham bez granic, I Ciebie nie oddam Nikomu i za nic! Ciemnością noc zalała świat, Miliony gwiazd na niebie. Ty nosisz w sercu wiosny kwiat, Ja w sercu - tylko Ciebie! Co dzień w tym samym miejscu spotykają się zakochani. On i ona są wierni jednemu sercu, którego nikt nigdy nie zrani. On obejmuje ją spokojnie wpatrując się w jej powieki. Ona obrzuca go spokojnie, hojna. On chciałby żeby to trwało wieki. Co wolisz: czy gwiazd tysiące? Czy oczy niebieskie, marzące? Czy jasne słońce na niebie? Czy ciche słowa: - Ja kocham Ciebie?! Cóż ja Ci oddam za miłość? Czym się me serce odwdzięczy? Wszystko Ci oddam, co mam! Wszystko! I... jeszcze więcej! Lecz mimo wszystko tajemnie Najdroższe zostawię dla siebie, Bo przecież nie żądasz ode mnie, Abym oddała i Ciebie?... Cóż są warte te miliony, O których aż tylu marzy? Czyż nie starczy jedno serce, Które Cię miłością darzy? Czasem myślę o Tobie: - "Zapomniał!", Lecz nadzieja wciąż w sercu mym trwa. Takiej drugiej nie znajdziesz na świecie Kochającej, cierpliwej, jak ja! Czasem, tylko czasem, Przychodzi taka chwila, że chcę być obok Ciebie, Gdy noc srebrzysta mija. Chcę ujrzeć Twoje oczy, Gdy słońce budzi się. Naprawdę, tylko czasem Tak kochać mi się chce. Czegoś mi brak, czegoś pięknego.. Dotyku warg, uśmiechu Twego. Twych miłych pieszczot słodkich, jak miód, Oczu kochających, dźwięku Twych słów. Twej obecności, ciepła, oddechu, Twej miłości, żartu, uśmiechu. Brak mi wszystkiego. Więc pocóż żyć ? Chyba tylko dlatego, by z Tobą wiecznie być ! Czegoś mi brak, czegoś wielkiego: Twej obecności, dotyku Twego, Twych uczuć młodych, słodkich jak miód, Oczu kochanych, dźwięku Twych słów, Smaku ust Twoich, ciepła oddechu, Twej obecności, żartów, uśmiechu, Codziennych spotkań, długich spacerów. Tkliwych pożegnań, błądzeń bez celu... Brak mi wszystkiego, więc po co żyć? Chyba że po to, by z Tobą być! Czemu smutno na mnie patrzysz, Czemu myślisz o mnie źle? Czemu nie chcesz mi uwierzyć, że naprawdę kocham Cię?! Czy pamiętasz jak to było Gdy byliśmy sam na sam ? Bicie serca mi mówiło, że dla siebie Ciebie mam. Ty tuliłaś mnie w ramionach Całowałaś usta me. Wtedy wreszcie zrozumiałem że naprawdę Kocham Cię. Czy pamiętasz, jak to było, Gdy byliśmy sam na sam? Bicie serca mi mówiło, że dla Ciebie serce mam! Czy pozwolisz, że ci powiem, W wielkim skrócie i milczeniu, że ci oddam i otworzę W ciszy serc, Potoków lśnieniu, Słowa dwa przez sen porwane, Przez noc ukryte, przez czas schwytane, Słowa dwa, co brzmią jak śpiew, Dwa proste słowa - kocham cię Czy słyszysz mego serca wołanie, Kochany, odpowiedz mi! Niech smutek radością się stanie, Bo miłość - to ja i Ty! Daleko gdzieś i blisko tak, Na krawędzi nocy i dnia, W zasięgu rąk, na serca dnie, Ciebie mam i Ciebie chcę! W Twej twarzy widzę cały świat, Muzykę słodką w sercu mam, Twe oczy dla mnie lustrem są, Twe dłonie tkliwe to mój dom! Dam Ci serce me czerwone, W nim gorąca miłość płonie. Ty mi dasz serduszko Twoje - Pokochamy się oboje! Dlaczego Cię kocham, najdroższy, Pomimo tylu Twych wad? Odpowiedź jest zwykła, najprostsza: - Przy Tobie pięknieje świat. Dla ciebie bije serce moje O tobie marzę o tobie śnię Chcę byśmy byli zawsze we dwoje Bo wiem że kocham cię. Dla Ciebie pomaluję Świat na niebiesko, Szary świat odkurzę, Ziemię z liści Jesieni, Podaruję CI bukiet fiołków Tylko powiedz mi ... Czy to coś zmieni ? Dla nas cały ten świat, Tobie zawierzam me sny, Dla Ciebie - wszystkim ja, A dla mnie - wszystkim Ty! Dla świata jesteś kimś tam, Ale dla kogoś - całym światem! Długo marzyłam i śniłam O chłopcu takim jak Ty, Me serce rwie się za Tobą, Pragnę znów spotkać się z Tobą. Dwie drogi się schodzą W gościniec żywota: Pierwsza to jest miłość, Druga to tęsknota. Dziewczę kochane, bądź przekonane, Póki żyć będę, kochać Cię będę, A gdy mnie ciemne zakryją doły, Kochać Cię będą moje popioły. Dziękuję Ci za spędzone z Tobą chwile, Za Twój radosny uśmiech i spojrzenie miłe, Za Twoją czułość i zrozumiałość, I w trudnych chwilach pocieszenie, Za Twą cierpliwość i wytrwałość, Za Twych gorących ust rozkosz całą, Za ciepło Twego wtulonego ciała, Za to, że gdy ja się poddałem, Ty się nie poddałaś, A najbardziej dziękuję Ci za miłość I proszę Boga by to się nigdy nie skończyło. Gdy będziesz samotna Spójrz ile jest gwiazd na niebie Ty kochasz je wszystkie A ja tylko Ciebie Gdy będziesz w pustym pokoju, A po policzku popłynie Ci łza. To nie myśl, że jesteś sam na świecie, Bo razem z Tobą jestem ja. Gdy daję Ci wszystko, To daję Ci siebie! Tyle samo pragnę Otrzymać od Ciebie! Gdy gołąbek czule grucha, Niechaj szepnie Ci do ucha, że Cię kocham, bo kochałem, Ledwie tylko Cię poznałem. Gdy patrzę w okno nocą, To płakać mi się chce. Tak długo muszę czekać, By znów zobaczyć Cię. Gdy pierwszą gwiazdkę ujrzysz na niebie, Przypomnij sobie, że kocham Ciebie, A kiedy ona w oczko Twe błyśnie, Niech Cię ode mnie mocno uściśnie! Gdy poznałem Cię, dziewczyno, Była zima, dobrze wiesz, Lecz serdeczne Twoje słowa Napełniły wiosną mnie! Gdy przyrzekniesz komuś miłość, Nie każ w ciągłej żyć rozterce. Lepiej wpaść w głębokie doły Niż poranić komuś serce! Gdy szereg lat upłynie Jak pajęczyny srebrna nić, Pomyśl, kim byłeś dla mnie, Zrozumiesz, kim mogłeś być! Gdy śpisz spokojnie I śnić zaczynasz, Wiersz ten do Ciebie Pisze dziewczyna. Stoję przy oknie I widzę Ciebie W falach, obłokach, Gwiazdach na niebie, Stoję i myślę O dniach minionych, O chwilach pięknych Z Tobą spędzonych. Patrzę przez szybę Na nieba błękit I widząc Ciebie, Zaczynam tęsknić. Gdy usłyszysz głos gitary, A gitara pięknie gra. To nie pytaj, kto Cię kocha, Bo to zawsze, zawsze ja !!! Gdy w cichy wieczór i w cichą noc Rozbłyśnie księżyc i gwiazdek moc, Serce me płacze, serce się rwie, A usta szepczą: - Ja kocham Cię! Gdy wrócisz, uwierzę, że Ty kochasz mnie, I pójdę za Tobą na dobre i złe. Dwie drogi, dwa światy połączy wtedy czas, A szczęście już nigdy nie przejdzie obok nas! Gdy wybieram, to duszą i sercem, Co pamięta i tęskni, i czeka. Piszę, myślę, wciąż żyję w rozterce, Wierna nawet z daleka. Gdy zakwitną bzy, powoje, Pokocha Cię serce moje. Gdy zakwitnie róży kwiat, Pokocha Cię cały świat. Gdyby księżyc umiał mówić, Gdyby odgadł myśli me, To na pewno by wypaplał, Jak ja mocno kocham Cię. Gdybyś wiedział, co myślę o Tobie, Gdybyś wiedział, co czuję do Ciebie, Inaczej patrzyłbyś na mnie, Inaczej patrzyłbyś na siebie. Gdzie jesteś, że Cię nie czuję? Nie, nie węchem nie dotykiem, Na dnie serca ... Gdziekolwiek jestem, Cokolwiek robię, Sercem i myślą Jestem przy Tobie. Gorąca Twa miłość Niby płomień życia, A ja bez miłości - Jak serce bez bicia. Gwiazdy są piękne, bo świecą na niebie. I miłość jest piękna, piękna - bo dla ciebie! I moje serce wzajemnością bije, Oddało Ci się, Tobą tylko żyje! Chętnie podzielę losu wszelkie dole Na wspólną radość naszą i niedolę! I przyszła miłość druga, przyniosła błękit z sobą, Zabrała spokój duszy, szeptała: Jestem z Tobą... Bolała swym istnieniem, ubrana, piękniej boli... Znalazła i zabrała me serce do niewoli. I przyszła miłość druga, okłamać się nie dała, Spojrzała w puste miejsce i szczęście dać zechciała Idąc - myślę o tobie. Jadąc - myślę o tobie. A gdy jestem przy tobie myślę - o sobie. Ile drzewek w lasku, Ile w morzu piasku, Ile gwiazd na niebie, Tyle razy kocham Ciebie! Ile razy, hen, na niebie Błyśnie gwiazda w szarej mgle, Tyle razy pomyśl sobie, że ja ciągle kocham Cię. Ile w morzu piasku, A w słoneczku blasku, Ile gwiazd na niebie, Tyle razy kocham Ciebie. Ja Cię kocham, kochać będę I z nikim nie zdradzę Cię! O mój miły, mój najdroższy, Ja tak bardzo pragnę Cię! Ja Cię kocham, Ja Cię lubię, Ja Ci z miłości Oczko wydłubię! Ja Cię nigdy nie zapomnę, Chociaż będę o sto mil, Bo Cię kocham, kochać będę Do ostatnich życia chwil. Ja kocham się w Tobie, Twój wdzięk mnie zniewolił. Gdy będziesz oporna, To porwę wbrew woli. Ja nie jestem ładna, Ale taka sobie, I nie moja wina, że się kocham w Tobie. Jacku, Twoje drogie imię Nigdy dla mnie nie zaginie, Skryłam je w sercu głęboko, Gdzie nie sięga ludzi oko. Jak cicho szemrze woda, Jak cicho szumi las, Tak cicho miłość nasza Wkracza pomiędzy nas. Jak jesienny błędny liść, Takie jest życie człowieka, Nie wie skąd przyszedł, Dokąd ma iść, I co go w życiu czeka. Jak kwitnie konwalia, Kwitnie serce me. Choć jesteś daleko, Ja wciąż kocham Cię. Jak odszukać Cię wśród innych, Jak odnaleźć ślad we mgle? Nawet we śnie szukać będę, Aż odnajdę wreszcie Cię! Jak ogień się pali, Jak woda się leje, Tak moje serce Za Twoim szaleje. Jak sputnik krążący po szerokim niebie, Tak ja, miła Basiu, krążę wokół Ciebie. Jeden księżyc jest na niebie, Jedno serce jest dla Ciebie. Będę tęsknić i miłować, Będę ściskać i całować! Jesienna mgła otula świat, Gwiazd roje lśnią na niebie. Każdy ma sercu własny świat, A ja mam tylko Ciebie! Jesień minęła, zima też minie, Lecz moja miłość nigdy nie zginie. Zegar już północ wolno wybija, Lecz moja miłość ciągle nie mija. Świeca dogasa, czas nudnie płynie, A moja miłość trwa i nie ginie! Jest was tysiące, Tyś tylko jeden, Nie kocham innych, Lecz właśnie Ciebie. Jestem szczęśliwa - Sam o tym wiesz, Bo kocham Ciebie, Ty kochasz mnie! Jesteś gwiazdą polarną, Tą, która zawsze świeci. Jesteś moją miłością, Mym marzeniem dalekim. Jesteś jak oddech ziemi zroszonej rannym deszczem, Jesteś słońca promieniem, który świeci mi jeszcze! Jesteś jak słowik, który do mnie co wieczór przylatuje, Jesteś... I za to Ci dziękuję! Jesteś latem mym i wiosną, Roześmianą wciąż radością, To Ty zimą i jesienią Jesteś kwiatem i zielenią, Tyś mym źródłem i strumieniem, W Tobie gaszę me pragnienie, Z Tobą wszystkie chwile dzielę: Świątek, piątek i niedzielę. Składam dzisiaj w Twoje ręce życie moje i... nic więcej! Jesteś miły tak jak nikt, Lubię ciepło oczu Twych, Lubię nawet w deszcz obok Ciebie iść miastem, gdy się skrada zmierzch. Jeszcze nie wiem, jaka będziesz, Więc daleko szukam, wszędzie, Twego cienia, Twego ducha, Który może i mnie szuka. Lecz nie dbam o Twoje wdzięki, Twą urodę, Twoją modę, Chcę, byś była miłą, czystą, Sercem swoim - memu blisko! Gdy Cię ujrzę, wstrząsu doznam, Bo na pewno Ciebie poznam I się spełnią me marzenia: Będziesz moją bez wątpienia! Będę starał się uparcie, By miłości naszej nić Już niedługo Cię zobaczę, Jeszcze tylko kilka dni, Ty ze szczęścia się rozpłaczesz, A ja otrę Twoje łzy! Kamień się kruszy, Woda się sączy, Naszej miłości Nic nie rozłączy. Każdy gwiazdkę ma na niebie, Dla każdego gwiazdka lśni, Ja wybrałem właśnie Ciebie, Moją gwiazdką jesteś Ty! Każdy nowy dzień jest kwiatem , który zakwita w naszych rękach. Tam , gdzie się kocha , nigdy nie zapada noc. Serce to cząstka człowieka , które : TĂŠSKNI,KOCHA,CZEKA. Kiedy Cię już spotkam, Pójdę do lasu, zrzucę ubranie, Rozpuszczę włosy. Będę tak szaleć wariować, Tak po prostu świętować W końcu wyjdę na drzewo i zawołam: Kocham życie.!!! I dopiero wtedy przypomnę sobie, że mam lęk wysokości I alergię na szyszki. Kiedy Cię nie widzę, Serce moje płacze, Dusza moja pyta, Kiedy Cię zobaczę. Kiedy dumasz w smutnej dobie, Kiedy serce cicho drga, To nie pytaj, kto Cię kocha, Bo to zawsze jestem ja! Kiedy gwiazdka lekko mruga, Kiedy serce cicho drga, To nie pytaj, kto Cię kocha, Oj, nie pytaj, bo to ja! Kiedy miłość zaślepi Ci oczy, Słowo "kocham" przysłoni Ci świat, Pomyśl tylko, czy kochasz wzajemnie, Czy ta miłość nie zwiędnie jak kwiat? Kiedy mrok cicho na ziemię opada a nad łąkami snuje się welon z mgły do mego serca marzenie się wkrada, a mym marzeniem jesteś Ty. Kiedy nie ma Ciebie, Smutno płynie czas. Nie ma gwiazd na niebie, Nawet księżyc zgasł, Ciągle pada deszcz, Wolniej krąży ziemia, Płaczą gałęzie drzew. Kiedy Ciebie nie ma, Smutek pada cieniem Na pola i lasy. Kiedy nie ma Ciebie, Nie ma Twoich słów, Tylko są marzenia. Kiedy ujrzę Cię znów? Kiedy oczy zamykam, Mogę marzyć i śnić, A w tych moich marzeniach Zaraz zjawiasz się Ty. Kiedy patrzę nocą w niebo, Widzę na nim morze gwiazd, Każda świeci w moją stronę Tak jak oczu Twoich blask. Kiedy patrzę w nocne niebo, Widzę na nim mnóstwo gwiazd, Każda świeci w moją stronę Tak jak oczu Twoich blask. Kiedy szukasz ucieczki przed światem I zamykasz się w samym sobie, To pamiętaj, że po tej stronie miłość, Aby dać ją drugiej osobie! Kiedy usiadłam w półmroku, Same zjawiły się łzy, A w sercu z nadzieją - niepokój, Czy wrócą te nasze dni? Kiedy w Twoje oczy patrzę, Kiedy trzymam Cię za rękę, Myślę wtedy, że to szczęście! Nie potrzeba mi nic więcej! Kłamstwo mojego nie bruka pióra, Oczu mych obraz myśli tłumaczy, Chytrości nie zna moja natura. Hołd Ci oddaję, moja luba, A gdy chcesz poznać skryte me zdanie, Masz z pierwszych liter szczere wyznanie. Kochać - tak pięknie brzmi, Kochać - to ja i Ty. Bo my tylko wiemy sami, Co istnieje między nami. Kochać i być kochanym To hasło naszej miłości. Bo największym nieszczęściem Jest miłość bez wzajemności. Kochać można z uśmiechem, Kochać można ze łzami, A ja kocham zwyczajnie, Marząc o Tobie nocami. Kochać, a lubić to wielka różnica. Serce i duszę zachwyca. Lubić można każdego, A kochać tylko jednego. Kocham - ja mogę powiedzieć, Lecz czy Ty kochasz, Chciałabym wiedzieć. Kocham Ciebie - ach, ach, ach, Padam do nóg - bach, bach, bach, Serce bije - klap, klap, klap, A łzy kapią - kap, kap, kap. Kocham Ciebie tak jak dawniej, Choć z mych oczu płynie łza, życzę Tobie wiele szczęścia, By ktoś kochał Cię jak ja! Kocham Ciebie, Twoje oczy, Kocham uśmiech Twój uroczy, Kocham imię Twe najmilsze, Które sercu jest najbliższe. Kocham Cię w każdej godzinie, Kocham Cię w każdej minucie, Być może tym kiedyś sposobem Zdobędę i Twoje uczucie! Kocham Cię za to, żeś Ty mi jedyna piękną, kobiecą objawiła duszę, że się przed Tobą kolano ugina, i myśl o Tobie każdą niesie trwogę i niepokoi się tym, i pamięta, żeś może dla nie za czysta, za święta... Kocham czule i szczerze, Kocham od wielu lat, Ty mi jesteś najdroższy, W Tobie widzę mój świat. Kocham ptaki i obłoki, Kocham cały świat szeroki, Kocham gwiazdy na niebie, A najbardziej kocham Ciebie! Kocham róże, obłoki, Kocham świat szeroki, Kocham gwiazdy na niebie, Ale najmocniej Ciebie! Kocham się w Tobie wciąż i bez nadziei, Po nocach tęsknię i szlocham, I mimo że miłość jest tak beznadziejna Jednak Cię kocham. Czemu Cię kocham ? - nie wiem. W mym sercu płonie ogień miłości I nic go już nie zgasi oprócz wzajemności. I Ciebie to spotka, zakochasz się szalenie, Lecz nikt Twych uczuć nie odwzajemni Wyśmieje się z Twojej miłości I wtedy ma miła zobaczysz, zrozumiesz, Co to znaczy kochać bez wzajemności. Kocham wszystkie kwiaty, Róże i powoje, Kocham wszystkie serca, Lecz najbardziej Twoje! Kto raz spojrzy w Twoje oczy Ten za Tobą jak cień kroczy. A kto ślady Twe zagubi Ten o Tobie marzyć lubi. Kwiatek pragnie wody, A motyl kwiatuszka, Ja pragnę od Ciebie Jedynie serduszka! Kwiaty na ziemi, Księżyc na niebie, Miłość i serce - Tylko dla Ciebie! Kwiaty na Ziemi Słońce na niebie A moje serce Bije dla ciebie Lato się kończy, jesień nadchodzi, Kto kogo kocha, ten kogoś zwodzi. Ewa Adama zwiodła jabłuszkiem, A ja Cię zwiodę swoim serduszkiem. Lato, jesień, zima, wiosna - Nasza miłość jest radosna. żeby stale taką była, życzmy sobie, moja miła! Ledwo Cię poznałam, Zaraz pokochałam. Tego nie rozumiesz, Tylko zdradzać umiesz. Los mój zawsze dotąd był dla mnie nie znany, A serce pytało: Gdzie Twój ukochany? Niebo Cię zesłało wśród lata zieleni, Jesteśmy, jak widać, sobie przeznaczeni! Losie mój nieznany, jak to uczyniłeś, Dwa serca odległe w jedno połączyłeś? Wśród tysiąca innych ją jedną wybrałem, Bóg tak widać zechciał, że ją pokochałem. Luba moja! na pamiątkę Przyjmij ode mnie chociaż cząstkę Serca mego zapewnienia, Które dla Cię się nie zmienia. Mam ja jedno słowo: Kocham! Tylko jeden w życiu cel, Tylko jedno czułe serce, Które mocno kocha Cię! Masz serce złote i piękne ciało. Takiego chłopaka życie mi dało. Kocham Cię kwiatuszku drogi, I nikt mi do Ciebie nie zamknie drogi. Miłe dziewczę, zapamiętaj, W moim sercu - tylko Ty! Twoja postać ukochana Co noc stale mi się śni! Tylko czemu, ukochana, Piszesz tyle smutnych słów? Przecież minie czas rozstania I będziemy razem znów! Miłość jest piękna, Czasem zdradliwa, Ktoś bardzo Cię kocha, Ale to ukrywa! Miłość jest piękna, Kiedy wiecznie trwa, Gdy się kogoś kocha Tak jak Ciebie ja. Miłość łączy ludzi wiele, Miłość złości ludzi wiele, Miłość sprawia nam rozkosze, Więc i ja o miłość proszę! Miłość różne Słowa zna: Love - kocham, Ty i ja! Miłość szczera nie umiera, Serce moje kocha Cię, Chociaż jestem oddalony, Nigdy nie zapomnę Cię. Miłość to wielkie uczucie, Choć niesie smutek i żal, Bo miłość to jednak szczęście I życia naszego czar. Moje marzenia bez Ciebie , nie są marzeniami . Moje sny bez Ciebie, nie są snami . Moje życie bez Ciebie , nie jest życiem . Nawet ja sama bez Ciebie , nie jestem sobą .. Moje serce kocha Twoje, Ty wypełniasz myśli moje! Z Tobą czuję się jak w niebie, Bo ja kocham tylko Ciebie! Moje serce kocha Twoje, Więc kochajmy się oboje! Moje serce pragnie Ciebie, Twoje serce pragnie mnie, Więc połączmy nasze serca I kochajmy razem się. Może już się nie spotkamy, Może Twój zaginie ślad, Zapamiętaj więc, Kochany, Ty to cały dla mnie świat! Może to dobrze, a może źle, Może już Twe serce wie, Ponad wszystko kocham Cię! Możesz się gniewać, drwić albo śmiać, Zamiast słodyczy gorycz mi dać, Lecz choć najbardziej pogniewasz się, To i tak powiem, że kocham Cię! I choć odejdziesz ode mnie precz, I choć w pogodę powiesz mi "Nie!" - Miłość w mym sercu nie skończy się! Może znaczysz więcej niż sam wiesz, Może pragnę bardziej niż ktokolwiek kiedyś pragnął Cię. Myślałam, że miłość przybywa jak rycerz na białym koniu. Myślałam, że miłość wybucha jak wulkan lawą szaloną, że rozbrzmiewa jak dzwon na wieży. Myślałam... Ale ona rozkwita powoli jak pąk zielony, by stać się pełnym kwiatem. Teraz już wiem, czym jest miłość - Jest całym naszym światem! Myślami do Ciebie płynę, A serce rwie się jak ptak I nie wiesz nawet, Kochany, Jak bardzo mi Ciebie brak. Na myśl o Tobie me serce Ze snu się budzi. Bez Ciebie smutno okropnie I wszystko wokół nudzi. Na niebie złote gwiazdy, A w sercu złote sny. Do życia mam ochotę, Gdy obok jesteś Ty! Na ustach mych Twe imię, Tak drogie, ukochane, Choć nie wiem, czy mnie kochasz, Ja nigdy nie przestanę! Na wspólną radość, Na wspólną biedę, Na chleb codzienny, Na otwarcie oczu W blasku porannym, Na pierwsze sobą zdziwienie, Na gniewy, krzywdy i przebaczenie - Pragnę Ciebie, wybrałem! Na wspólną radość, Na wspólną biedę, Na gniew i przebaczenie Wybrałem Ciebie! Najłatwiej miłość zgubić, Najtrudniej miłość znaleźć, Kto miłość sobie ceni, Ten się uśmiecha stale. Bo uśmiech, co na twarzy gości, Jest kluczem do miłości. Najpiękniej mówisz, Kochany, Gdy milczysz zasłuchany W wiatr, co bezpańsko za oknem szlocha. Wiatr zapłakany, a Ty zakochany! Nauka i szkoła to wymysł z ołowiu, Nigdy się nie ucz, bo to szkodzi zdrowiu. nigdy się nie kochaj, bo to nie bezpieczne, Czasem słuchaj starszych, ale nie koniecznie. Nie bądź taka dumna, Nie dręcz mnie daremnie, Bo lepszego chłopca Nie znajdziesz ode mnie! Nie chcę się z Tobą rozstawać Na długie noce i dnie, Chcę z Tobą na zawsze zostać, Lecz nie wiem, czy Ty chcesz mnie. Nie chcę znów z tęsknotą być "na ty", Nie chcę znów z rozpaczy ronić łzy! Lecz chcę kochać i kochaną być, Pragnę z Tobą i dla Ciebie żyć! Nie jestem piękna, Nie pragnę piękności, Lecz jestem wierna I pragnę wierności. Nie kochać Cię, umiłowany, Na próżno staram się skrycie, Bowiem bez Ciebie, kochany, Cóż warte radość i życie? Nie liczyliśmy godzin, Każdy dzień zamykaliśmy czułością, Budziłeś mnie w nocy Niespodziewanym muśnięciem dłoni. Słońce opalało nasze chwile, Wypełnialiśmy sobą Ciszę nocnego pociągu. Rano pytałeś : Musisz już iść ? Syciliśmy swoje pragnienia Byłeś dla mnie, ja dla Ciebie! Nie ma miłości bez wzajemności. Miłość wymarzona to miłość odwzajemniona! Nie mam nic, oprócz jednego, - Mego serca maleńkiego, Które właśnie dziś oddałam Tobie, gdyż Cię pokochałam. Nie martw się, mój ukochany, Przyjdą znowu piękne dni. Kiedyś przecież Cię zobaczę I swą miłość wyznam Ci! Nie mogę uciec od Ciebie, Twoja twarz, W szybie każdego autobusu, Twoje dłonie w moich włosach nocą, Twój zapach w spokoju suchych ziół. Nie obiecuję Ci wiele, bo tyle to prawie nic: Najwyżej wiosenną zieleń, najwyżej pogodne dni, Najwyżej uśmiech na twarzy i dłoń pomocną w potrzebie. Nie obiecuję Ci wiele, tylko po prostu siebie! Nie odejdę od Ciebie, Nie pokocham innego, W sercu moim jest miejsce Tylko dla jedynego. Nie patrz na piękno lecz serce człowieka, Bo piękność ucieka, a serce wciąż czeka. Nie patrz na ten głupi wyraz twarzy, Lecz na serce, które miłością Cię darzy. Nie patrz na urodę, Bo piękność zdradliwa. Patrz na moją miłość, Ona jest prawdziwa. Nie płacz, dziewczyno, szkoda Twych łez, Dni szybko płyną, więc czekaj mnie! Bo choć pół świata rozdziela nas, Prawdziwa miłość powstrzyma czas! Nie powiem Ci: - Wracaj! Nie powiem też: - Idź! Bo bez Twego serca Strasznie ciężko żyć. Nie pragnę pieniędzy Ni ziemi, ni nieba, Jedynie tak bardzo Ciebie mi potrzeba. Nie spoglądaj w gwiazdy, Które wciąż migają, Popatrz w moje oczy, Które Cię kochają! Nie wiem dlaczego Cię pokochałam, Dlaczego sercu bez Ciebie źle, Dlaczego serce tak mocno bije, Gdy oczy Twoje mijają mnie. Nie wiem, czy Cię jeszcze ujrzę, Czy poczuję ust Twych smak. Wiem, że miłość ma nie zgaśnie, Choć mi Ciebie wiecznie brak! Nie wiem, dlaczego Cię kocham, Nie wiem, dlaczego Cię lubię, Lecz wiem - kiedy Ciebie nie widzę, Zaraz w swych myślach się gubię! Jesteś pierwszym chłopakiem, Który mnie oczarował, Jesteś jednym, jedynym, Który mi serce zrabował. Nie wiem, kiedy, Nie wiem, po co, Nie wiem, jak i gdzie? Lecz to jedno Wiem na pewno: Bardzo kocham Cię! Nie zapomnę Twoich oczu, Włosów także nie, Nie zapomnę też imienia, Bo ja kocham Cię! Nie zostawiaj mnie tutaj samego, Gdy odlatują gwiazdy i bogowie. Posłuchaj słowa miłego, prostego, Bo inny tak już Tobie nie powie. Niech Ci kwitną bzy, powoje, Niech Ci kwitnie róży kwiat, Niech Cię kocha serce moje, Niech Cię kocha cały świat! Niech Ci płatek śniegu powie, że ja w sercu mam i w głowie Ukochaną Twoją twarz. Ty mnie także w sercu masz? Niech miłość serca nasze otoczy, Jak bluszcz uściskiem otacza dąb. Czy ja Cię kocham? Popatrz w me oczy, Popatrz mi w duszę, spójrz w serca głąb! Nigdy Ciebie nie zapomnę, Choć stąd pójdę tysiąc mil, Kocham Cię, i kochać będę Do ostatnich życia chwil! Nigdy nie zapomnę Dni spędzonych z Tobą, Bo byłeś mi zawsze Najdroższą osobą! Nigdy nie zapomnę Tej pięknej dziewczyny, Która we śnie woła: - Bądź moim jedynym! Nigdy w moim życiu, Nawet za lizaka, Nie przestanę kochać Tomasza Krysiaka! Nigdy w moim życiu, Nawet za piernika, Nie przestanę kochać Jacusia Szewczyka! Nikogo tak bardzo nie kocham, Choć mogłam kochać nieraz. Nikomu serca nie dałam, Choć miałam tak wiele szans. Jednego tylko kochałam, Tym jednym jesteś Ty. O Tobie tylko wciąż myślę, Ty wkradasz się w me sny! A kiedy Ciebie spotykam, Serce zaczyna mi bić, Bo kocham jedynie Ciebie I tylko z Tobą chcę żyć! Nikt mi nie dał tyle szczęścia, co Ty, Ty wypełniasz me marzenia i sny, Ty uśmiechem rozgrzewasz mnie w zimie, Niechaj miłość ta nigdy nie zginie! Noc nauczyła mnie marzyć, Księżyc uśmiechem darzyć, Deszcz nauczył mnie szlochać, A Ty nauczyłeś mnie kochać. Noc zalała cały świat, Milion gwiazd na niebie, Ty masz w sercu wiosny kwiat, A ja w sercu - Ciebie! O brzeg morza biją fale, W mojej ręce róża schnie, Choć nie widzę Ciebie wcale, Jednak ciągle kocham Cię! O szarej godzinie przemienienia, Rozepnę wszystkie Twoje guziki, Uważnymi zachłannymi palcami na nagiej skórze napiszę magiczne formuły. I nie będziesz już miała sił odejść Chyba, że na chwilę i zaraz powrócisz Kształtować mnie ciepłymi palcami rzeźbiarza. Oczy Twe błękitne jak niebo Patrzą na mnie ostatni raz, Więc mi powiedz, kochany, dlaczego Los tak szybko rozłączyć chce nas? Od razu Cię pokochałem Miłością tak wielką i cudną, że gdybyś teraz odeszła, Zapomnieć by było mi trudno! Od wielu dni tak tęskno mi, Tak tęskno mi za Tobą. Za oknem letni deszczyk mży, Od wielu dni nie jestem sobą. Wciąż widzę gdzieś w wieczornej mgle Twe oczy ukochane, Wciąż widzę je, i znów mi źle W te noce nie przespane. Oddałabym wszystko na świecie. I słońce i gwiazdy na niebie, Aby uzyskać trzy rzeczy: Twoją miłość, Twoje serce, I... Ciebie Oddałaś mi miłość bez granic, Oddałaś mi serce i duszę, A więc ja, stale kochając, Wytrwale już czekać muszę. Całusy Ci za to niosę, Całusy mej wiary, nadziei, że kiedy nabierzesz pewności, Zawołasz mnie głosem miłości I oddasz mi resztę wzbranianą, By zostać moją jedyną panią. Oddam Ci mój uśmiech, Oddam serce moje, Bo pragnę tylko Szczęścia we dwoje! Pamiętaj o mnie, miły, Choć rzeką płynie czas, Pamiętaj o mnie, miły, Choć przestrzeń dzieli nas! Pamiętaj zawsze, pamiętaj wszędzie, że ten, kto cię kocha, kochać cię będzie. Pamiętam każdy Twój uśmiech, Twe oczy, włosy i twarz, Wciąż myślę o tym dniu pięknym, Który na zawsze połączy nas. Pamiętam Twe oczy, Połysk Twoich ust. Ach, jak tęsknię, miły, Więc wróć do mnie, wróć! Pamiętasz te dobre chwile, Gdy tuliłeś czule mnie, Teraz je wspominam mile, Nie zapomnę nigdy Cię! Piękne są chwile przyjaźni, Piękne są chwile młodości, Lecz najpiękniejsze na świecie Są chwile pierwszej miłości. Piękne są róże, piękne powoje, Lecz najpiękniejsze jest serce Twoje. Bo kwiaty zwiędną i żyć przestaną, A Ty na zawsze będziesz kochaną! Piękne są noce i dnie, Lecz piękniejsze jedno słowo. Tym słowem jest imię Twe, Zawsze noszę je ze sobą. Piękny jesteś, chłopcze, Zatrzymaj się, stój! Daremnie się bronisz, Bo musisz być mój! Piszę, bo mnie prosisz Lecz wyznam Ci szczerze, że miłość jest w sercu a nie na papierze Po kamieniu płynie woda, Po policzku spływa łza, Nie myśl, że Cię nikt nie kocha, Bo Cię kocham właśnie ja! Pokochałam oczy Twe I chcę patrzeć tylko w nie. Zobaczyłam usta Twe Pokochałam także je. Choć spojrzenia chwilę trwały Podobałeś mi się cały. Wszystko Twoje miłe jest, Każde słowo, każdy gest. Za ten wiersz nie gniewaj się, Bo na prawdę kocham Cię. Powiem Tobie po namyśle, Nie na oślep, byle jak, Mówiąc "Nie" - rzecz jasna - skłamię, By nie skłamać, mówiąc "Tak". Mówiąc "Tak" zaś, skłamię po to, By nie skłamać mówiąc "Nie". Myślę, Miła, że już teraz Nie zrozumiesz słów mych źle. Pół jabłuszka, pół cytryny Słodkie usta u dziewczyny Gdy je chłopiec pocałuje To się miesiąc oblizuje Pragnę kochać Cię zawsze I być Tobie oddanym, Mieć Twe serce przy sobie, Być przez Ciebie kochanym. Prawdziwa miłość jest jak dzwon: Ma jedno serce, jeden ton, Jednym westchnieniem tylko tchnie - Taką miłością kocham Cię! Proszę przyjmij Kochana, Te róże zerwane z rana, Przykryte nocy cieniem Niech będą przypomnieniem, że wśród tylu ludzi na świecie żyje jeden maleńki człowieczek, Który kocha Cię skrycie, Który oczekuje w ciemności Od Ciebie chociaż małej iskry miłości. Proszę, zostań, jakim jesteś, Jakim zawsze kocham Cię! Ja też taką pozostanę, Jeśli będziesz kochał mnie! Przecudne Twoje oczęta Zapomnieć chciałbym obecnie. Próbuję zerwać te pęta, Lecz Ty wciąż żyjesz we mnie. Przepraszam za błędy moje, Za cierpiące serce Twoje, Za łzy i za chwile złości, Za brak szczęścia i radości. Bo ja chciałem Cię całować, W mych ramionach obejmować, Więc choć dzień za dniem ucieka, Proszę Cię, Kochana, czekaj! Przeszkody między nami rosną Z dnia na dzień I boję się, bo czuję, że utracę kiedyś Cię Przez łzy patrzę na świat, Bo mam szesnaście lat, I teraz dobrze wiem, że zakochałam się. Przeżyłem tyle wiosen, Zimowych, letnich dni, Nikogo nie kochałem, Aż pojawiłaś się Ty. Przyjdzie czas na miłość, przyjdzie czas, Będzie znów, dziewczyno, radość w nas! Znów rozkwitnie serce i zapłonie wzrok, I jak dawniej szczęście zrówna z nami krok. Przyklejam twarz do poduszki, Słucham, jak stukiem szpilek Płoszysz nastrój wieczoru. Słucham szelestu pończoch Jak jedwabne opadają. W Cieniu świec nie otwieram oczu Bo wiem że jednym skinieniem palca, Odeślesz myśli gdzieś w otchłań. Nawet rankiem gdy budzisz mnie pocałunkiem, Słucham brzdęku kolczyków, Splątanych we włosach. Raz tylko człowiek kocha prawdziwie Raz tylko serce miłością tchnie Na tej przecudnej świata dolinie Raz tylko w życiu, więcej nie Reniu kochana, Bądź przekonana, Póki żyć będę, Kochać Cię będę! Rosną w lesie drzewa, Kwitną maki w życie, Kochaj mnie, dziewczyno, Przez calutkie życie! Rozstanie to straszne słowo, Ale tak zwykle bywa, że każda młoda dziewczyna W swym sercu je przeżywa. Jedne łatwo to znoszą, Drugie zapomnieć nie mogą, Ja jestem inną dziewczyną, Więc chodzę własną drogą! Róża kłuje, Pokrzywa parzy, A nasza miłość Szczęściem się darzy! Róże są piękne, lecz kolce mają. Nie są wytrwałe, bo opadają. A nasza miłość niech będzie szczera, niech będzie szczera i nie umiera. Sam nie wiem, jak to się stało, Bez Ciebie pustką tchnie wiatr, Drzewa przekwitają, ptaki nie śpiewają, Bez Ciebie źle i smutno tak. Sama myśl o Tobie Jest jak skarb kochany, Który duszę koi, Leczy serca rany. Są przeróżne chwile w życiu, Wiatr wspomnienia różne śle, Powtarzając nam uparcie, że my wciąż kochamy się. Serca kochające, Jak diamenty dwa, Kochają się mocno, Tak jak Ty i ja. Serce me nie kłamie, Tylko mocno bije. Ciebie tylko kocham I dla Ciebie żyję! Serce moje kocha Twoje, Ty wypełniasz myśli moje! Z Tobą czuję się jak w niebie, Bo ja kocham tylko Ciebie! Serce moje nie kłamie, Lecz bardzo mocno bije. Ciebie jednego kocham, Dla Ciebie jednego żyję. Serduszko moje Toczyło się drogą, Ty je podniosłeś - Zostało z Tobą. Siedzę wieczorem i myślę o Tobie, Gwiazdy migają na niebie. Zasnąć nie mogę, bo jest mi ciężko, Bo czym jest życie bez Ciebie? Siedzę wieczorem, myślę o Tobie, Gwiazdy już płoną na niebie, Usnąć nie mogę, a żyć mi trudno, Bo czym są noce bez Ciebie? Skradłaś serce moje, Oddaj w zamian swoje! Słowa - to żart, Uśmiech - to wiatr, Serca - gorące, Oczy - błyszczące, A nasza miłość To cudny kwiat. Słowa miłości, słowa rozpaczy, Zdławiła noc głuchoniema. Kochać to znaczy dotknąć i zobaczyć, A Ciebie nie ma, wciąż nie ma... Słówko jedyne, słóweczko małe, Czasem wystarcza na życie całe. Ono wyjaśnia życia zawiłość, Małe to słówko! Brzmi ono: - Miłość! Spośród tylu ładnych chłopców Ja wybrałam Twoją twarz, Chociaż wtedy nie wiedziałam, że zajęte serce masz. Srebrzyste gwiazdy, świecąc na niebie, Malują wzory na ciemnym tle, A moje serce tęskni do Ciebie I usta szepczą: - Ja kocham Cię! Szczęście Ci niosę i Ty daj mi szczęście, Ręce wyciągam, by chwycić Twe ręce. Z sercem gorącym przyjmę Twe serce, Pragnę być z Tobą, cóż można chcieć więcej!? Śpiewać i śpiewać, Świat nie jest zły, Lecz co do złego - To wszystko Ty! Świat się zmienia, a ja kocham, W każdą noc o Tobie śnię. Nie ma leku na to serce, Które pokochało Cię. Świeci księżyc, świeci Około północy, Ciebie przestać kochać Nie jest w mojej mocy. Tak bardzo chcę być z Tobą, Czuć Twego serca bicie, Za każdą taką chwilę Oddam całe swe życie! Tak daleko jesteś, Równocześnie blisko, Nigdy nie uciekniesz, Choćbyś biegła szybko. Ja też nie ucieknę, Gdziekolwiek bym poszedł, Zawsze będę z Tobą, Bo w sercu Cię noszę! Tak jak kwiatek pragnie słońca - ja widoku Twego, a jak ptaszek pragnie wody - spotkania naszego. Tak ładnie mnie nazywasz, Czułe imiona nadajesz, Raz jestem dla Ciebie "wiosną", Innym zaś razem "majem". To mówisz - "W oczach masz zieleń", O ustach moich - "To kwiat". Mój Miły, czy to nie za wiele? Co powiesz za parę lat? Tam, na polu, grusza Gałęziami rusza, Za Tobą, Jacusiu, Tęskni moja dusza! Te noce wonne, gorące, Co budziły miłość i żal, I Twe oczy, tak kochające, Długo w pamięci będę miał. Tęsknota to rzecz straszna, Gdy myśl w dal ucieka, Kiedy ktoś kogoś kocha, Lecz tylko z daleka. To było nagłe olśnienie, Radosna prawda, nie sen, Był płacz i zauroczenie, Chłopcze kochany, Ty wiesz! Trudno jest żyć, gdy się o kimś śni, Trudno jest żyć, gdy się o kimś marzy, Trudno jest żyć, gdy się o kimś myśli. Ale pięknie jest żyć, Gdy się kogoś kocha, I przez kogoś kochanym się jest. Trwała tyle, ile będą Serca nasze zgodnie bić! Trzeba się kochać, słodka dziewczyno, Póki młodzieńcze lata nie miną, Tymi prawami świat rządzi wiecznie, Trzeba się kochać, kochać koniecznie! Trzy czwarte z miłości, Dwie piąte z rozsądku, Trochę dla porządku, Ciut z wyrachowania, Tyciu dla reklamy... Oświadczymy wszystkim, że się pobieramy! Twoje usta, Twoje oczy, Pokochałem pośród nocy. Teraz wszystko to, co masz, Będę kochał cały czas! Ty jesteś jak słońce Nad ziemią, na niebie, A ja tylko chmurką, Która kocha Ciebie. Ty jesteś mój ukochany, Tylko o Tobie marzę, Tyś przez me serce wybrany, Ciebie miłością darzę! Ty kochasz kwiaty: róże i kąkole, Ja zamiast kwiatów to Ciebie wolę. Bo kwiaty zwiędną, Ty pozostaniesz, Na pewno kochać mnie nie przestaniesz! Ty mój najdroższy, Najpiękniejszy kwiecie, Dla mnie jedyny Ze wszystkich na świecie! Chłopców są tysiące Niczym gwiazd na niebie, Ja nie chcę wybierać, Kocham tylko Ciebie! Ty nie wiesz o tym: Gdy kocham Ciebie, Czystym lśni złotem słońce na niebie, Słowik w gęstwinie śpiewa goręcej, W wodnej głębinie nieba jest więcej. Ty spojrzysz, a ja rozkwitam, Odchodzisz, a ja umieram. Ciasno zostać w tych ścianach, Gdy duszę z sobą zabierasz. Tyle ciepła w Twoim głosie, Tyle siły w rękach Twych, Gdy w kochane patrzę oczy, Niestraszne mi mroczne dni Tylko Ciebie kocham szczerze, Tobie oddam serce me, Nie odrzucaj go od siebie, Bardzo chcę, by było Twe. Tylko ciebie kocham, Tylko z tobą pragnę żyć. Tylko twoje szczęście Moim może być.. Tylko jeden księżyc świeci, Tylko jedno słońce lśni, Tylko jedno serce kocham, Które nosisz właśnie Ty! Tylko Tobie chcę się zwierzyć, Trzymać Cię za ręce. Z Tobą mi niczego nie żal, Nie pragnę nic więcej. Tylu chłopców jest na świecie, Wolno kochać mi każdego, Lecz dlaczego moje serce Wybrało Ciebie jednego? Urocze są róże, Kiedy rozkwitają, Piękniejsze Twe usta, Gdy się uśmiechają. Uśmiech na twarzy, Słońce na niebie I miłość w sercu - Wszystko dla Ciebie! W błękicie nieba i w słońcu Niech miłość nasza rozkwita! Gdy wierność i prawość prowadzi, Do domu szczęście zawita. Radosny szczebiot dziecięcych głosów Każdy dzień opromieni, A wzajemne zrozumienie Nigdy, nigdy się nie zmieni! W górach płynie potok, Z oczu płynie łza, Nikt Cię tak nie kocha, Jak Cię kocham ja. W kwiatach pachną pocałunki, A z miłości płyną łzy. Nie myślimy o tym wcale, Dla nas świat - to ja i Ty! W maleńkiej obrączce uczuć świat cały, Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały. Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele - Na całe życie włożona w kościele. W nocy z soboty na niedzielę coś mi się śniło, że moje serce obok Twojego serca było. Rano się budzę i myślę: "Boże kochany, zamiast Twojego serca leżę koło ściany." W przyjaźni więcej się mieści, Niż miłość w sobie zawiera, Bo przyjaźń wszystko oddaje, A miłość wszystko zabiera. W radiu cicha muzyka, Zegar powoli tyka, Z oczu płyną mi łzy, Bo w sercu tylko Ty! W Twych ramionach pragnę marzyć, W Twych ramionach pragnę śnić, By Cię nigdy nie utracić I na zawsze z Tobą być! W Twych ramionach pragnę marzyć, W Twych ramionach pragnę śnić, By Cię nigdy nie utracić, By na zawsze z Tobą być. W wirze życia Cię wyszukałem, W Twoje ręce oddaję życie swe. Staraj się o nie, Miłości moja, Wszak to już będzie i życie Twe! Wciąż jesteś w mej głowie, Nie uczę się w ogóle! Wciąż myślę o Tobie I wciąż zbieram dwóje! Widzę Ciebie w dzień i w nocy, W każdej myśli jesteś Ty, Lubię patrzeć w Twoje oczy, Kiedy mówisz: ja i Ty! Czasem myślę: Czy to warto? Czy naprawdę kochasz mnie? Czy nam kiedyś będzie dobrze, Czy nam kiedyś będzie źle? Wieczorem cisza pokryła świat, gwiazdy zabłysły na niebie. Każdy ma w sercu jakiś kwiat, a ja mam w sercu ciebie. Wieczorem mrok gwiazdy zapala, A każda z nadzieją drży. Wieczorem przychodzisz i Ty, Wieczorem ocierasz mi łzy. Wieczorem całujesz mnie I za to kocham Cię. Wiem, niełatwo żyć tęsknotą, Miłość w życiu ważna rzecz! Lecz ja kocham po to szczerze, By tej prawdy zawsze strzec! Wiem, że jesteś daleko ode mnie, Wiem, że czasem naprawdę Ci źle! Lecz w mym sercu też nielekko, Bo ja bardzo kocham Cię! Winno wiedzieć serce Twoje, Jakie jest to imię moje. Wokoło wszyscy śpią, Gwiazdy bledną na niebie, Czuję się taka samotna, Bo brakuje mi Ciebie. Wspomnij bajkę dawnych dni, Może w oczach błysną łzy. Gdy Ci będzie smutno, źle, Wtedy wspomnij sobie mnie! Wspomnij mnie, chłopaku drogi, Gdy los splątał nasze drogi, Gdy chwile szczęścia minęły I czary miłości zginęły. Pamiętaj o tej dziewczynie, Która tak bardzo kochała I miała jedyne życzenie, By Twą na zawsze została! Wszystko dla Ciebie, Dam nawet siebie Ja i Ty, Razem - my! Wśród tysięcy Cię wybrałem, Ciebie jedną pokochałem. Jesteś duszy mej pokarmem, Serca mego drogim skarbem. Wystarczy jedno słowo, Aby szczęśliwym być, Wystarczy jeden uśmiech, By mieć dla kogoś żyć, Wystarczy jeden dotyk, By serce z sercem spleść, Wystarczy miłość złota, By życiu nadać sens. Wzajemnie serca nasze Zawarły święte przymierze I niezachwianą miłością Przysięgły kochać się szczerze. Z bliska czy z daleka, W smutku czy w radości Nie zapomnij nigdy O naszej miłości! Z Tobą pójdę na koniec świata, Z Tobą pójdę w Himalaje, hen, Z Tobą pójdę w każdej chwili lata, Będę szeptać, że wciąż kocham Cię. Za Twój jeden pocałunek Oddam wszystko, co posiadam, Obojętny jest rachunek, Gdy uczuciem serce włada. Zabierz mnie, miły, z sobą daleko, Tam, gdzie wschodzą gorejące słońca, Gdzie rwąca miłość nad cichą rzeką I gdzie wieczory długie bez końca. Prowadź mnie, proszę, przez szczęścia bramy Ręką za rękę, w ciszy, bez słowa, Gdzie każdy ranek w szczęściu powstaje, Gdzie życie zaczyna się od nowa. Zabierz mnie, proszę, w bajeczne kraje, Gdzie z gwiazd się sypią złote perełki, A wśród nich oczy Twoje kochane, A w oczach Twoich blasków iskierki. One rozkruszą najtwardsze skały, Zamienią serca w płonące róże I z nich ułożą poemat cały, Czytany w nocne sierpniowe burze. Zabierz, lecz nie mów o tym nikomu, Tam zwyciężymy wszystkie cierpienia, W tamtej krainie i w naszym domu Spełnią się wszystkie nasze życzenia. Zabrałaś mi serce, tęsknotę wzbudziłaś, Lecz dałaś mi miłość, kochać nauczyłaś. Zaczęło się to wszystko, gdy Ciebie poznałam, Kiedy po raz pierwszy w Twe oczy spojrzałam. Otworzył się przede mną świat piękny i nowy, Jak ogród przecudowny, jak baśń kolorowy. Zaświeci dla nas słońce, Zaśpiewa dla nas wiatr, Więc uwierz, że z uśmiechem łatwiej kroczyć przez świat! Zdarzy się pewnie niejeden raz, że los złośliwy zaczepi nas, Na ślepy trakt, z roku na rok, Zawiedzie nas fałszywy krok. A wtedy miłość nam pomoże, Co kompas ma i drogę zna. Z miłością przejdziemy świat, Kochana, najdroższa ma! Ze złotych nici Nasza miłość utkana. Od Ciebie zależy Czy będzie zerwana. Zginęły Teby, Zginęła Troja, Lecz nie zaginie Ta miłość moja! Znam Cię już wieki całe Myślę o Tobie i tęsknię do Ciebie. W każdy zmierzch i noc czekam Może przyjdziesz, może zjawisz się A jeśli nie to sam Ci powiem, że myślę o Tobie i tęsknię do Ciebie. Rzecz tylko w tym, że ja nie wiem Kim dla Ciebie jestem ... Zostań, najmilszy, ze mną, Jeśli kochasz tak samo jak ja, Bo chociaż kwiaty zwiędną, To miłość wciąż będzie trwać. Pozostań, mój drogi, ze mną, Mimo tak licznych mych wad, Pozostań ze mną na zawsze, Pomaluj szary mój świat. Zrozumiałeś już wiele rzeczy, Uwierzyłeś w uczuć tchnienie, Ale nie wiesz, co sam znaczysz I czym dla mnie Twe istnienie. że ty i ja, spośród tysięcy Mocno trzymamy się za ręce. Niezwykły dzień, doniosła chwila, I szept nieśmiały: miły, miła, Odtąd już razem zawsze i wszędzie. Tak miało być i tak niech będzie. żeby rzecz wyjaśnić wreszcie, Tak czy owak, tak czy siak, Kiedy spytasz: - Czy mnie kochasz? - Powiem Tobie: - Nie i tak! życie to męka, Miłość to sen, A jednak uwierz - Ja kocham Cię! 2005-06-21
- Nieszczęściu
- Bądź nadzieją mi w bezsensie, A w nieszczęściu bądź mi szczęściem. W zamian chcę Ci podarować Tylko dwa magiczne słowa: Kocham Cię! Byłeś dla mnie kimś zwyczajnym, Byłeś tylko chłopcem fajnym, Byłeś kimś, kogo nie znałam, Zanim Cię nie pokochałam! Co się będę rozpisywać Chcę Ci czas Twój wciąż ożywiać, Z Tobą dalej w życie iść, Przyjacielem Twoim być! Cóż z tego, że pada, Cóż z tego, że mży? Bez względu na pogodę Dla mnie słońcem - Ty! Czekam już chyba wiek cały, Aby wreszcie ujrzeć Cię. Abyś wziął mnie w swe ramiona I powiedział "Kocham Cię". Człowiek to stworzenie boże, Co bez miłości obejść się nie może! Czuję się dobrze w Twoim towarzystwie, Przyjmij więc życzenia z walentynkowym uściskiem. Daję Ci wszystko, Daję Ci siebie, Pragnę to samo Dostać od Ciebie. Dla Ciebie moje usta, dla Ciebie moje ręce I oczy dzięki Tobie widzące coraz więcej. Dla Ciebie moje myśli, dla Ciebie moje słowa, Którymi swoje serce chcę Tobie ofiarować. Dla Ciebie wszystkie kwiaty z mej wyobraźni pól I serce, co bez Ciebie nie zagra żadnej z ról Dla Ciebie wszystek słońca blask, Dla Ciebie niebo pełne gwiazd, Dla Ciebie wszystkie moje sny, Dla mnie, kochana, tylko Ty! Dla duszy, dla ciała Twa miłość za mała, Lecz najpierw pokochaj, A potem szlochaj! Dlaczego o Tobie myślę ? Dlaczego o Tobie śnię ? Przecież jesteś taki jak inni A ja tak bardzo kocham Cię... Dwie róże w wazonie są stołu ozdobą, A Ust jest rozmową między mną a Tobą. Więc dla dalszej miłej naszej znajomości Wysyłam w Walentynki ten symbol miłości. Dzień radosny zaświtał w złotej zorzy iskierce, przyjmij więc w podarunku walentynkowe serce! Dzień świętego Walentego To dzień dobry dla każdego! W tym dniu wszyscy to wyznają, że chcą kochać i kochają! Dziś Walenty nam króluje: Dając miłość, ludzi psuje. Więc my dwoje połączeni Poprzez serca - do pościeli! Gdy byliśmy blisko siebie Popatrzyłem raz na Ciebie Zobaczyłem Twoją twarz I że ładne oczy masz Pokochałam usta Twe Chciałam aby były me Gdy spojrzałam jeszcze raz Chciałam patrzeć cały czas Choć spojrzenia krótko trwały Spodobałeś mi się cały Wszystko w Tobie miłe jest Każdy uśmiech każdy gest Za ten wiersz nie gniewaj się Bo naprawdę kocham Cię. Gdy Cię pierwszy raz ujrzałem, Od razu Cię pokochałem. Pokochałem serce Twe. A Ty kiedy zechcesz mnie? Gdy zajdzie potrzeba, dam Ci gwiazdkę z nieba. Dziś na Walentynki - uśmiech, buziak i lentilki. Gdyby moje serce Twego nie kochało, To by nic do Ciebie dziś nie napisało. Ale moje serce tak Twoje miłuje, że ręka ma pisze, co ono dyktuje. Gwiżdżę na wszystko, Śmieję się w słońce, Wino jest zimne, usta gorące. A sekret tego jest wciąż ten sam, Bo Ciebie, miły, już dosyć mam! Ja i Ty, na zawsze tak już musi być. Ja i Ty. Bez siebie nie umiemy żyć! Jeden lubi bratki, Drugi woli bzy, A ja kocham różę Różą jesteś Ty! Jest pewne imię. Na ... się zaczyna. Nosi je pewien chłopak, A kocha go pewna dziewczyna. Jestem już Twoja - nie swoja, Jestem już z Tobą - nie z sobą, Jestem z Tobą - a nie sama, Po prostu - jestem kochana! Jeśli zdziwiona jest Twoja minka, Z jakiej okazji list ten wysłany, Przypomnij sobie, że Walentego Jest to światowy Dzień Zakochanych. Każdy gwiazdę ma na niebie Dla każdego gwiazda lśni Ja wybrałem właśnie ciebie Moją gwiazda jesteś ty. Każdy Twój dotyk Działa jak narkotyk. Kiedy jesteś blisko, Płonie we mnie wszystko! Gdy patrzę na Ciebie, Słodko mi jak w niebie! Kocham - jak nigdy nie kochałam. Kocham - jak kochać chciałam. Ciebie i nikogo więcej. Kocham, kocham najgoręcej. Kocham Cię bez końca, Kocham dniem i nocą, Kocham o wschodzie słońca I kiedy gwiazdy się złocą. Kocham Cię jak powietrze, Jak dziurę w starym swetrze, Jak drzewo na polanie. Kocham Cię, Kochanie! Kocham Cię, najdroższa, Będę kochał wiecznie, Szczęście niech Ci sprzyja, Niech będzie bajecznie. Kocham różę, chociaż kole, Ale Ciebie bardziej wolę. Róża zwiędnie i opadnie, A Ty wciąż wyglądasz ładnie. Kocham Twe niebieskie oczy, Kocham czerwień Twoich ust, Kocham Twoją rączkę małą, Kocham Cię, Basieńko, całą. Kocham tylko Ciebie, tego się nie wstydzę. Jest mi bardzo smutno, kiedy Cię nie widzę. Kocham życie, bo mi dało Ciebie. Kocham Ciebie, bo Tyś moim życiem. Kochany kolego, Skarbie serca mego, Przestałeś mnie kochać, Choć nie wiem dlaczego. Czyż Ci wierna nie byłam, Czy z innym chodziłam? Przysięgam na pieprz suchy, Na zdechłe karaluchy: Jesteś piękny jak kwiat róży, Tylko masz łeb za duży, Usta słonia, mordę konia, Nogi sarny, Słowem - chłopak Z Ciebie marny. Lubię Twoją buzię, Kochany łobuzie, I serce gorące! Buziaków - tysiące! Ma miłość do Ciebie dziś blaskiem jaśnieje, Bo mi Walenty robi nadzieję, Więc nasze usta niech się spotkają I swoją miłość głośno wyznają. Maćku Kochany, dziś Dzień Zakochanych I każdy wie, że kocham Cię! Mam dla Ciebie krótką wieść, Musisz ją spokojnie znieść: Musisz ze mną się ożenić, I nic tego już nie zmieni Miłość - to wielka gra. Ona radość i ból da. Miłość - to gra i więcej nic, A jednak watro dla kogoś żyć. Moja miłość jest szalona. żadna moc jej nie pokona, Bo ja Ciebie kocham szczerze, W mym sercu, nie na papierze! Może jestem nieznośna, Nieraz dokuczliwa, Lecz przecież przy Tobie Tak bardzo szczęśliwa. Na miłość jeden jest sposób, Radził święty Walenty, By został kochanek Pocałunkiem zaklęty. Najlepsze życzenia W Dniu Walentynki Od fajnego chłopaka Dla fajnej dziewczynki. Nawet nie wiesz kotku miły, Ile wdzięku w sobie masz. Ile szczęścia i radości Komuś w życiu dasz. Nic nie słychać w krąg innego, Tylko: - Dziś dzień Walentego Każdy wysiał liścik swój, A ja ciągle noszę mój. Boję się go wysiać Tobie, Ciągle myślę: - Co on powie? Czy go podrze, czy wyśmieje, Czy dla niego ja istnieję? Może tak, a może nie?... Jednak wiedz, że kocham Cię! Nie bądź taka nieprzystępna I na co dzień, i od święta. Daj buziaka Walentemu, Tak miłości spragnionemu. żyć bez Ciebie - jakiż sens? Dłużej, luba, mnie nie męcz! Nie liczy się nikt prócz Ciebie: Jesteś gwiazdką na mym niebie, Jesteś prawdą, którą znam, Jesteś wszystkim tym, co mam! Nie mam innych słów Niż słowa miłości, Nie mam innych myśli Niż myśl o miłości. Nie na rok, nie na dwa, lecz na zawsze Tobie - ja. Nie wiem co myślę Nie wiem co chcę Wiem tylko tyle, że Kocham Cię Niech święty Walenty otworzy Twe serce I spójrz na..., on kocha Cię wielce. Choć jako poeta jest nieco niezdarny, Lecz jako przyjaciel - szczery i ofiarny! Ode mnie ciepło wiosny, Ode mnie dzień radosny, Ode mnie cisza w nocy, A reszta... w Twojej mocy! Pamiętaj, że cię kocham, że szczerze cię miłuję, Tego, że cię poznałem, nigdy nie żałuję. Pamiętam ten ranek, kiedy Cię poznałam. Od tego momentu z Tobą być zechciałam. Pokochałam zaraz Ciebie calutkiego, A było to właśnie 14 lutego. Pomyślisz sobie, że zwariowałem, A ja po prostu się zakochałem I odtąd będę kochał Cię szczerze, I nikt mi Ciebie już nie zabierze. Pszczółka to dziewczyna, która w sercu mi utkwiła. Czasem żądli, czasem słodzi, kocham ją, mnie to nie szkodzi Radziłem się starego gazdy, Powiedział: - Daj jej wszystkie gwiazdy! Może to uczynię w niebie, A na razie dam Ci siebie. Raz są w roku Walentynki, Więc dla swojej Katarzynki Moc uścisków niesie wciąż Zakochany wiecznie - mąż. Są ludzie co lubią róże, Są ludzie co lubią bzy. A ja kocham niezapominajki, A nimi jesteś Ty. Serce moje mocno bije, Kocham Cię od stóp po szyję. Słoneczko Ty moje, Brakuje mi Ciebie. życzę Ci szczęścia, Tęsknię do Ciebie! Sukcesów w życiu, szczęścia w miłości, Dużo uścisków, samych radości, Spełnienia marzeń, mocy słodyczy W Dniu Zakochanych Elżbieta życzy! Sylwuni i Tereni, Dwóm słoneczkom tej ziemi, Buziaków 102; One wiedzą, kto im da! Tak bardzo chcę być z Tobą Czuć Twego serca bicie Za każdą taką chwilkę Oddam całe swe życie Zakochałem się w Tobie I dalej w błoto brnę Czy wiesz co ja robię Kocham Cię i drżę. Sierp księżyca na niebie Kochaj dziewczyno to serce Które kocha Ciebie. Takie święto jest raz w roku, Pełne uczuć i uroku. Te życzenia Ci przesyła Walentynka pewna miła. W dniu tak pięknym i wspaniałym życzę Tobie sercem całym Dużo szczęścia, namiętności, Nie kończącej się miłości. Trzeba kogoś mocno lubić, Trzeba kogoś dobrze znać, żeby w tak szczęśliwym dzionku Walentynkę jemu słać! Twoje oczy blaskiem płoną Jak dwie gwiazdki na błękicie. Bądź mą gwiazdką wymarzoną I świeć mi przez cale życie! Ty mój ukochany, Nie bądź taki zabiegany, Bo zapomnisz o miłości I wywołasz wiele złości. Tyś światełkiem w nocnym mroku, Gwiazdką na wysokim niebie. Cały kosmos nawet nie wie, Jak ja bardzo kocham Ciebie. W dniu świętego Walentego Masz życzenia z serca mego! Od początku znajomości W moim sercu stale gościsz I zostaniesz tam do końca, Bo to rzecz nieustająca. W dniu świętego Walentego Nic nie może dziać się złego, Nikt nie może się dziś złościć, Bo dziś nadszedł dzień miłości. W Dniu Walentynek Mocno całuję I słowo "Kocham!" Wciąż wykrzykuję! W Dniu Walentynki niosę nowinki, że serce moje jest na zawsze Twoje. Takie wyznanie przyjmij, kochanie, A potem niech się, co ma być, stanie! W Dniu Zakochanych, W Dniu Walentego, Przyjmij życzenia Chłopaka swego! W Dniu Zakochanych, W Dniu Walentynki, Przyjmij życzenia Od swej dziewczynki! W dzień świętego Walentego Ślę wyznania serca mego. Treść wyznania "Kocham Cię", A wysyłam Tobie je! W dzień ten sławny, W dzień miłości, Racz w mym sercu Się rozgościć! W gwiaździstą noc Uścisków moc I serce moje. Czy oddasz swoje? W kwiatach kwitną pocałunki. A w miłości tylko łzy. Ja nie myślę już o nikim. Dla mnie cały świat to TY. W moim sercu jedno słowo. Słowo te to imię Twe, Z którym zawsze będę łączyć Słowa inne: Kocham Cię! W ten dzień sławny, w dzień miłości, Racz w mym sercu dziś zagościć, Bo ja wyznać Tobie chcę, że tak mocno kocham Cię. Może kiedyś w mych ramionach, Może kiedyś, w któryś dzień, Zauważysz moją miłość I pokochasz także mnie. W to walentynkowe święto Mina zawsze uśmiechnięta. W tym dniu szczególnym Niech świat się dowie, że moje serce Myśli o Tobie. Walentynki, Walentynki, Kochajcie więc chłopcy! Kochajcie, dziewczynki! Walentynki, Walentynki - Tęsknią chłopcy i dziewczynki, Każdy dziś cichutko marzy, Co otrzymać chciałby w darze. Walentynkowy liścik Niechaj przypomina, O tym, jak Ci bliska Jest pewna dziewczyna! Wiesz, że zawsze byłam skryta. Wiesz, że zawsze mówiłam nie. Teraz powiem całą prawdę. Nawet to, że kocham Cię. Zakochałam się w Tobie aż po same uszy. Z drżeniem serca wyznaję - może to Cię wzruszy! Zakochałam się w Tobie I dalej brnę w błoto... Czy wiesz, co ja robię? Kocham Cię, idioto! Zobaczyłem Cię przypadkiem, Przypadkowo Cię poznałem, No i całkiem przypadkowo Ciebie tylko pokochałem. Zostań moją Walentynką, Ukochaną mą dziewczynką, Serce się bez Ciebie smuci, Boi się, że je porzucisz! że ja Cię kocham, niech każdy wie, Bo warto kochać, prawda czy nie? Bo bez kochania trudno jest żyć, Bo miłość była i musi być! 2005-06-21
- Najpiękniejsze
- A więc chcesz być kochany? Śmiałe to żądanie. Ale pomyśl przez chwilę, Czyś zasłużył na nie?! Bez płaczu, bez skazy Wytrwa tylko głaz. Cierpieć możesz raz niejeden, Ale kochać tylko raz. Bez żyłki, bez skazy Wytrwa tylko głaz. Szaleć można tysiąc razy, Ale kochać tylko raz! Bogactwa, zaszczyty i młodość przeminie, Tylko miłość w sercu nigdy nie zaginie. Ciężko, ciężko żyć na świecie, Kiedy płacze się i szlocha, Jeszcze ciężej żyć bez kogoś, Kogo się ogromnie kocha. Co wart jest samochód, Gdy nie ma benzyny, Tyle wart jest chłopak, Co nie ma dziewczyny! Czy warto płakać, gdy ogół się śmieje? Czy warto kochać, nie będąc kochanym? Czy warto nosić w swym sercu nadzieję, By potem być zapomnianym?! Czysta miłość w pokornej jawi się postaci, Nigdy ślubnej obrączki, Diament nie bogaci. Dwie drogi się schodzą w gościniec żywota: Pierwsza - to jest miłość, druga - to tęsknota. Dziś dla miłości nie róże, lecz osty, Nie masz już ona dróg łatwych ni prostych. Kto dzisiaj kocha, nie wie, co spoczynek, Co chleb bez ości i co dzień bez troski. Gdzie uczucia, Zbędne słowa! Jak kochać, to kochać stale, Jak na żarty - lepiej wcale! Jedna wiosna w życiu bywa, kwiaty kwitną jeden raz. Jedna miłość jest prawdziwa. Tylko ta co pierwszy raz. Jedyne uczucie, co zostawia ślad, To miłość naiwna ze szczenięcych lat. Jest jedyny taki kwiat, Za nim goni cały świat. I bogacze pragną go, A ten kwiat miłością zwą. Jest takie słówko, słóweczko małe, Co czasem starcza na życie całe. Ono wyjaśnia życia zawiłość, Małe słóweczko. Brzmi ono: Miłość! Jeszcze nieraz odejdzie ktoś, Z kim byś chciał połączyć los! Każda ładna panna Jest z natury taka: Wpierw rzuca spojrzenia, A później chłopaka. Każdy ładny chłopak - Potwór bez sumienia. Wpierw zawróci w głowie, Potem: Do widzenia! Kłamstwo zabija przyjaźń, Prawda zabija miłość. Kochać można zawsze, wszędzie, Kochać można w każdy czas, Ale kochać szczerze, czule, Można tylko jeden raz. Kochać nie znaczy gnać za pieszczotą, Bo czas pieszczoty szybko przeminie. Kochać to znaczy z serca tęsknotą Przetrwać najcięższe życia godziny! Kochać nie znaczy o czymś marzyć Kochać nie znaczy o czymś śnić. Kochać nie znaczy komuś wierzyć. Kochać to znaczy dla kogoś żyć! Kochać to patrzeć na świat Zupełnie innymi oczami, Do szczęścia myślami docierać, Brać je gołymi rękami. Ja nie widzę w tym nic złego! Kto kocha sercem, Ten cierpi duszą, Bo tam, gdzie miłość, Ciernie być muszą. Kto nie zna miłości, nie wie co się dzieje, jaki smak czuje serce, gdy kochając nie traci nadzieje... Lepiej umrzeć w kwiecie młodości I spocząć w ciemnej mogile, Niż kochać bez wzajemności Lub być kochanym przez chwilę. łatwo jest powiedzieć "witaj" komuś nieznajomemu Lecz trudno jest powiedzieć "żegnaj" Komuś bardzo kochanemu ! Małe serce człowieka, Dusza także niewielka, Całe ciało człowieka To jak w morzu kropelka. Lecz choć człowiek tak mały, By na szczęście natrafić, To tym małym serduszkiem Bardzo kochać potrafi. Miłość - gałąź topoli, Zerwiesz - mocno boli. Serce bez miłości Bez żadnej wartości! Miłość - krótkie słowo, Lecz tak wiele znaczy, Czasem daje szczęście, Czasem łzy rozpaczy. Miłość - śpiew słowika, Miłość - szmer strumyka, Miłość to uczucie Zbędne jak gwóźdź w bucie! Miłość - to nie bajka, ani też piękna ballada, lecz jest to dramat, który w swej treści doniosłe cele posiada Miłość - to piękne słowo - Ten tylko rozumie, Kto choć raz w życiu kochał I dalej kochać umie. Miłość cudowny kwiat, Miłość upiększa świat, Miłość osusza łzy, Miłości życzę Ci! Miłość i boks To dwie sprzeczności: Miłość łamie serca, A boks łamie kości. Miłość i kartofel Niczym dwa braciszki. Miłość skręca serce, A kartofel kiszki. Miłość jest jak taksówka: szybko jedzie, dużo kosztuje, więc w końcu trzeba wysiąść. Miłość jest jak woda morska Im więcej jej pijesz Tym bardziej jesteś spragniony. Miłość jest niczym, bo nic jest wszystkim, a wszystko jest miłością. Miłość jest piękna i pięknie szumi, Kochać się można, jeśli się umie, Kochać się można i ja w to wierzę, Lecz jeśli kochać, to kochać szczerze! Miłość jest piękna, Czasem przyjemna, Lecz tylko wtedy Gdy jest wzajemna. Miłość jest piękna, Gdy się ją rozumie. Lecz kto ją stracił, Kochać nie umie. Miłość jest piękna, Gorętsza od słońca, Lecz jedynie wtedy, Gdy wytrwa do końca. Miłość jest piękna, Nawet przyjemna, Lecz tylko wtedy, Kiedy wzajemna. Miłość niczym róża Ozdabia cały świat, Maleńka czy duża, Zostawia w sercu ślad. Miłość nie pyta, skąd Tyś, dziewczyno: Z pałacu czy z chatki znad rzeki. Miłość jest tylko tęsknotą jedyną, Co skuwa dwa serca na wieki. Miłość niestała, sława nietrwała, Nadzieja - motyl ulotny. Pierwsza nas zdradza, druga sprowadza Zawiści łańcuch stokrotny. Miłość ozdabia parki kwieciem, A człowieka uśmiechem. Miłość to ból i kajdany, Spotykasz z tym się wszędzie, Miłość to troski i rany, Lecz miłość to także szczęście! Miłość to chwilka, miłość to kwiat, Miłość to klejnot, co zdobi świat. Miłość to gratka Dla byle gagatka. Miłość to nie żaden cud, Bo miłować kazał Bóg! Skoro nieba słuchać trzeba, To i chłopców kochać trzeba. Miłość to ogromna księga, Słowo: "Kocham!" to jej treść, Pocałunek to przysięga Wszystko znaczy - wiele łez! Miłość to pajęczyna, Miłość to domek z kart, Lecz chłopak i dziewczyna Budują na tym świat. Miłość to piękna rzecz. Dlaczego ludzie tak nią pomiatają ? Miłość to skarb prawdziwy, To szczęście, Którego nie wszyscy doznają. Miłość to piękne słowo, Choć ludzie nim pomiatają, Miłość jest życia królową, Której niektórzy nie znają! Miłość to poważna rzecz, "Kocham" - nie od razu można rzec. Bo gdy ktoś naprawdę kocha, Usta milczą, serce szlocha. Miłość to róża W pąku ukryta - W rozpaczy więdnie, W radości rozkwita. Miłość to skarb bezcenny, Darowany od świata, Który bez pozwolenia Dwa serduszka splata. Miłość to słowo piękne i czułe, Miłość na świecie wiecznie trwa, Miłość to rzecz zakochanych, Lecz czy każdy może ją dać ? Miłość to szczęście, Miłość to życia moc, Miłość to słońce, Co rozjaśnia noc. Miłość to takie małe słowo, A tak wiele znaczy. Jednym daje radość Innym dar rozpaczy. Miłość to trud, Który nie spadnie sam z drzewa Przez jakiś cud, Lecz zdobyć go trzeba. Miłość to ufność Zakuta w kajdany. Kochając nie wiesz, Czy jesteś kochany. Miłość to ważne uczucie, Nie wolno z niego drwić, Od niego bowiem zależy, Jak nam przypadnie żyć. Miłość to wieczne cierpienie, Lecz nie każdy je zna. Jednemu serce się śmieje, Drugiego boli i łka. Miłość to wielka księga Słowo "Kocham" - to jej treść, Pocałunek - to przysięga, A to warte wszystko łez. Miłość to wielkie słowo, I ten je tylko rozumie, Kto raz kochał I więcej kochać nie umie. Miłość to wzniosłe uczucie, Potrzebne jak dziura w bucie. Lecz gdyby dziury w bucie nie było, Jakby się nogę w niego włożyło? Miłość to złudzenie, Miłość to śmieszna gra, Miłość to przedstawienie, Co zawsze krótko trwa! Miłość, to wielkie słowo, Ten tylko sam rozumie, Kto chociaż raz pokocha! I więcej... już nie umie! Mówisz: Miłość jest zła! Mówisz Miłość jest złudna! Lecz gdy pokochasz prawdziwie, Powiesz, że miłość jest cudna! Na ogromnym kamieniu Ktoś w wielkim natchnieniu Napisał pełen czułości: Nigdy nie kryj miłości! Nad perły i diamenty Nad morze i słońce Najwięcej jest warte Serce kochające. Najpierw się kogoś kocha, Najpierw się o kimś śni, A potem pozostają Smutek, tęsknota i łzy. Narzeczony to taki facet Który chodzi i chodzi. A jak ona zachodzi, To on odchodzi! Nie dość patrzeć czule w oczy, Trzeba głębię serca znać, Aby można jednym oczom życie całe w darze dać. Nie grzeszy ten, który kocha, Lecz ten, kto nad miłością szlocha, Bo kiedy miłość zawodzi, Mówi się: - Nic nie szkodzi! Nie ma bez bólu miłości, Jak nie ma bez kolców róż. Okrutne są kolce zazdrości, Jakby ktoś w serce wbił nóż. Nie ma miłości bez zazdrości! - Te słowa chyba prawdą tchną. Bo gdy w dwóch sercach miłość zagości, Wielu by chciało wnet zniszczyć ją! Nie ten kocha szczerze, Kto swą miłość głosi, Ale ten, co w sercu Cichutko ją nosi. Nie ten szczęśliwy, kto w pałacu mieszka, Nie ten szczęśliwy, kto bogatym jest, Lecz ten szczęśliwy, kto kogoś pokochał I sam przez niego też kochanym jest! Nie ten szczęśliwy, Co wszystkie kwiaty zrywa, Lecz ten, co zerwie jeden I szczęściem go nazywa. Nie to piękne co widzą oczy, nie to co czują ręce lecz to co serce dostrzec potrafi, tylko to piękne. Nic więcej. Nie warto nigdy szlochać, Nie warto marzyć i śnić, Lecz warto kogoś pokochać I tylko dla niego żyć. Nie warto w życiu płakać i szlochać, Nie warto w życiu marzyć i śnić, Lecz warto w życiu szczerze pokochać I w tej miłości cudownej żyć! Nie wierz, nie ufaj temu co Ci nie wyzna miłości bo największym bólem na świecie jest kochać bez wzajemności Nie wszystkie kwiaty zakwitną, Choć pąki nabrzmiałe mają. Nie wszystkie serca się złączą, Choć przecież się kochają. Nikt nie oprze się miłości, Miłość wielką mocą jest, A dziewczyna nigdy nie wie, Kto jej powie: - Kocham Cię! Nim powiesz "kocham" pomyśl czy potrafisz? Pierwsza miłość to zwątpienie, To uwiędłej róży kwiat, To chwilowe zapomnienie, Lecz wyryje w sercu ślad. Piękna jest miłość pierwsza, Miłość tych "nastu" lat, Bo miłość to najtrwalsza - Wieczny zostawia ślad. Piękne są chwile przyjaźni, Piękne są chwile młodości, Lecz najpiękniejsze na świecie Są chwile pierwszej miłości. Piękny zapach róż, Piękna woń bławatków, Ale najpiękniejsza Miłość nastolatków! Posłuchaj, ojcze, posłuchaj, matko: Miłość to przyszłość dla nastolatków! Prawo Ohma: Nie chodź z jedną, Tylko z dwoma! Przyjaźń to rzecz piękna i miła, Lecz żeby zawsze była prawdziwa. Rozstępują się ciemności, Kiedy w sercu błyśnie Iskierka miłości! Róża jest piękna, lecz kłuje, Bolesne zadając rany. Pomyśl, jak cierpi człowiek, Co kocha, a nie jest kochany! Serce - mięsień bez kości, Co szuka miłości. Słyszałem kiedyś mądre zdanie - Od mędrca, nie od snoba - "Mężczyźni mówią o kobietach To, co się im podoba". Sprytniejsze jednak są kobiety - ta ziemskich sfer ozdoba - Bo one robią z mężczyznami To, co się im podoba! Serce bijące posiada strun wiele, lecz struna miłości stoi na czele. Smutno, smutno płynie życie, Gdy się kogoś kocha skrycie, Ale jeszcze smutniej żyć, Nie kochanym nigdy być! Sól i uczucia Chronią nas od zepsucia. Starzy się kochają Choć zębów nie mają A młodzi żałują Gdy się pocałują Ten czasami ginie śmiercią bohatera, Kto kocha tę Jedyną" i dla niej umiera. Ten kocha, co milczy, I ten, co zazdrości, Nigdy ten, co stale Gada o miłości. Tęsknota rzecz straszna, Gdy myśl w dal ucieka, Gdy kogoś się kocha, Lecz tylko z daleka. To nic, że czas przemija. Miłość nie ustanie. Trudno serce jest okłamać, Ciągle szepcząc: Kocham Cię! Ono przecież dobrze wie, Kto je kocha, a kto nie! Trzeba długo patrzeć w oczy. Trzeba kogoś dobrze znać. Trzeba kogoś tak pokochać, Aby swoje zdjęcie dać. Wiara, nadzieja, miłość, - Trzy tajniki młodości! Wiara Cię wzrusza, Nadzieja krzepi, Szczęście znajdziesz w miłości. Wśród licznych kwiatów kobierców, Którymi się ziemia okrywa, Jest jeden w głębi serca - Miłością się nazywa. Wysoko w górach ostry wiatr Rozdarte chmury gna pod niebo. Świat bez miłości, rok bez dat - Czas przeznaczony wiecznym śniegom. Za autobusem i za chłopcem nie trzeba gonić - będzie następny. życie jest harfą, co strun ma wiele. Struna miłości stoi na czele, Wyda ton słodki, wyda przeczysty, Tylko pod zdolną dłonią artysty. życie jest piękne, porywające. Jest tak piękne, olśniewające. Jest taj jak róża, co się rozwija. Jest burzą, wichrem, co w niebo się wzbija. Jest pełnią szczęścia, ogniem miłości. Kochać, być razem, bez samotności ! życie jest piękne gdy się żyć umie Gdy jedno serce drugie rozumie. Gdy oba serca płoną miłością I pragną kochać się z wzajemnością 2005-06-21
- Zapomnianym
- Bądź jak fiołek gdzieś w dolinie, Skromna, cicha, nieskalana, Nie jak róża dumna w minie, Co wciąż chce być podziwiana. Bądź jedną z tych, co kochać umieją, Bądź jedną z tych, co przyjaźń znają, Bądź jedną z tych, co łzy rozumieją, I jedną z tych, co serca oddają. Bądź piękna jak lilia, Skromna, niewinna, Bo taką dziewczyna Każda być powinna! Bądź piękna jak róża I skromna jak fiołek, Zawsze jasna i wesoła, Dobra jak aniołek! Bądź powabna, słodka, miła, Wówczas w szczęściu będziesz żyła! Bądź słońcem dla wszystkich, Gwiazdą dla jednego, Baw się ze wszystkimi, Lecz kochaj jednego! Bądź słońcem dla wszystkich, Gwiazdą dla jednego, Uśmiech miej dla wszystkich, Serce dla tamtego! Bądź takim, co serce ma, Bądź takim, co miłość zna, Bądź takim, co łzy rozumie, Bądź takim, co kochać umie! Całowanie to nie grzech, Całowanie - nie rozpusta, Nakazał całować Bóg, Po to właśnie dał nam usta. Całuj jeśli ci dziewczyna nie zabrania całowania. Całuj również wtedy, kiedy ci zabrania. Całuj, chłopcze, całuj szczerze Tysiąc razy, raz po raz! To dopiero świat uwierzy, że prawdziwa miłość w nas! Chłopcu nie wierz, dziewczyno, Choć czasem słowa miodowe Srebrzyście z ust jego płyną I niosą zaczyny nowe. Pamiętaj, co rzekł wieszcz stary W znanej Ci dobrze balladzie: W sercu ma lisie zamiary, Całując, myśli o zdradzie! Choćby Cię stu chłopców chciało, Choćby stu Cię uwielbiało, Kochaj tylko jedynego, Serce powie Ci, którego. Czy warto płakać, gdy ogół się śmieje? Czy warto kochać, nie będąc kochanym? Czy warto nosić w swym sercu nadzieję, By potem być zapomnianym?! Dopóki w pięknych oczach mężczyzny Nie ujrzysz równie pięknej duszy, To nie mów: - Kocham! By później zbolałymi usty Nie wyszeptać: - Cierpię! Fałszu unikaj, nie znaj zazdrości, Nie kochaj tego, kto nie wart miłości. Serca nikomu nie oddaj w ofierze, Lecz gdy pokochasz, to kochaj szczerze! Gdy chcesz łodzią płynąć, Trzymaj prosto żagle! Gdy chcesz mieć dziewczynę, Mów jej zawsze prawdę! Gdy chłopaka masz fajnego, Broń go niczym oka swego, Chroń przed burzą, przed lawiną I przed inną strzeż dziewczyną! Gdy chłopaka masz mądrego Chroń go jak oka własnego Chroń przed burzą, śnieżną lawiną Lecz najbardziej przed drugą dziewczyną. Gdy chodzisz boso, nie chodź po szkle Gdy kochasz inną, nie kochaj mnie Gdy Ci ktoś całusa skradnie, To nie gniewaj się na niego, Nie mów, że to jest nieładnie, Przecież nic nie zrobił złego. Gdy dziewczyna zakochana, Oczy smutne ma od łez, Wtedy podejdź, powiedz cicho: - Będę wierny Ci jak pies! Gdy kochasz chłopca, Miej oczy otwarte na świat, Nie patrz na jego urodę, Lecz w serce spójrz choć raz. Choć chłopiec mówi: - Kocham Cię!, To często bywa inaczej, A kiedy już odejdzie, Tęskni za Tobą i płacze. Więc póki nie poznasz bliżej, Nie kochaj chłopca żadnego, Bo możesz się na nim zawieść I przez to skrzywdzić innego! Gdy kogoś pokochasz W swoim młodym życiu, To kochaj mocno, ale w ukryciu, Bo miłość jawna Często przeszkadza, Czasem do smutku, do łez doprowadza. Gdy pokochasz, pomyśl, Czym jest zakochanie? I serca zapytaj: Wytrzymasz rozstanie? Gdy przyrzekniesz komuś miłość, Nie każ w ciągłej żyć rozterce. Lepiej wpaść w głębokie doły, Niż poranić komuś serce! Gdy się "wieczna" miłość kończy, Nie myśl, że się kończy świat, Wiele piękna jest na świecie, A przed Tobą tyle lat! Gdy się ma 16 lat, Przychodzi na miłość czas, Pierwsze głupie pocałunki I z miłości pierwsze dwójki. Gdy wielbicielek zapragniesz więcej, Niech Cię nie zwiedzie myśl płocha, że inne serca biją goręcej. Bo wierne jedno... Jedno, co kocha! Jak burza niszczy rzeki doliny, Tak chłopiec rani serce dziewczyny. W sercu chłopaka wąż się ukrywa. Nie kochaj chłopców! Będziesz szczęśliwa! Jak pić, to szampana, Jak tańcować, to do rana, Jak zdradzać, to stale, Jak kochać, to trwale! Jak róża, co latem rozkwita do słońca, Tchnieniem poranka zbudzona, Bądź zawsze wonna, czarowna, kusząca, Lecz nie kłuj i nie więdnij jak ona! Jednego chłopca kochaj szczerze, Jednemu serce złóż w ofierze, Jednego kochaj aż do zgonu, A jak nie wytrwasz - wstąp do zakonu! Jeśli biegnąć, to do słońca, Jeśli marzyć, to do końca. Jak całować, to serdecznie, A jak kochać, to już wiecznie. Jeśli gardzić, to frajerem, Jeśli jeździć, to rowerem, Jeśli skakać, to z radości, Serce stracić, to z miłości! Jeśli go kochasz, A on Cię rzucił, Bądź honorową - Nie proś, by wrócił! Jeśli jesteś zakochana, Nie bądź nigdy załamana. Bóg zaczął, Bóg skończy, Bóg kochające pary połączy. Jeśli jesteś zakochany, Nie bądź nigdy załamany. Bóg zaczął, Bóg skończy, Zakochaną parę złączy! Jeśli kiedyś kochać będziesz, Patrz, kim przedmiot jest kochania, I zapytaj serca szczerze, Czy wytrzyma czas rozstania. Jeśli kochać, kochać stale, Bo na żarty lepiej wcale! Jeśli kochasz kogoś, Nie ukrywaj tego, Bo taić uczucie To coś bardzo złego. Jeśli lecisz, leć do słońca, Jeśli kłamiesz, kłam do końca, Gdy całujesz, to serdecznie, A gdy kochasz, kochaj wiecznie! Jeśli leżysz, to wygodnie, Jeśli marzysz, to swobodnie, Gdy się huśtasz, to wysoko, A gdy kochasz, to głęboko! Jeśli mówisz - mów szczerością, Jeśli gardzisz - gardź podłością, Jeśli cierpisz - cierp wytrwale, Jeśli kochasz - kochaj stale. Jeśli róża - to czerwona, Jeśli miłość - to szalona! Jeśli siadasz - to do słońca, Gdy zajadasz - to do końca, Jak całujesz - to serdecznie, A jak kochasz - kochaj wiecznie! Kiedy do ludzia tuli się ludź, To ludź do ludzia musi coś czuć! Kiedy miłość odchodzi, Nie zatrzymuj jej siłą. Nigdy bowiem nie wróci To, co się już skończyło! Kiedy miłość zaślepi Ci oczy, Słowo "Kocham!" przysłoni Ci świat, Pomyśl tylko, czy kochasz wzajemnie, Czy ta miłość nie zwiędnie jak kwiat? Kiedy zgrabny, ładny chłopak, Wyzna nagle: - Kocham Cię! To Ty lekko pochyl głowę I wyszeptaj: - Odwal się! Kochać chłopców To nie grzech, Lecz jednego, A nie trzech! Kochać łatwo, Trudniej rzucić! łatwo zdradzić, Trudno wrócić! Kochać można zawsze, wszędzie, Kochać można w każdy czas, Ale kochać szczerze, czule, Można tylko jeden raz. Kochać to nie znaczy mówić puste słowa, Kochać to nie znaczy tylko się całować, Kochać to nie znaczy chodzić na spacery, Lecz kochać to znaczy być wiernym i szczerym! Kochać to nie znaczy tylko wzdychać, marzyć, Kochać to nie znaczy wiecznie o kimś śnić, Kochać to znaczy komuś mocno wierzyć, Kochać to znaczy, by dla kogoś żyć! Kochać to patrzeć na świat Zupełnie innymi oczami, Do szczęścia myślami docierać, Brać je gołymi rękami. Kochaj bliźniego jak siebie samego, Tylko nie chłopaka, bo to nic dobrego. On Cię porzuci, serce zasmuci, Wianek ukradnie, a sam przepadnie! Kochaj bliźniego! Tylko jednego! Kochaj chłopców tylko ładnych, Nie blondynów, ale czarnych, Bo blondyni bałamucą, Rozkochają i porzucą. Kochaj chłopców, kochaj stale, Bo to zbrodnią nie jest wcale. Dać całusa - wiedzieć komu! Byle nie wygadać w domu! Kochaj i szalej i nie pytaj co dalej. Kochaj się w lat rozkwicie, Gdy krew Ci w żyłach gra, Bo miłość to jest życie, A życie krótko trwa! Kochaj wiernie męża swego, Spodnie opatruj łatami, Cicha ścieżka życia Twego Usłana będzie różami! Kochaj wszystkich wkoło, Nagród nie wyglądaj, Ludziom się ofiaruj, W zamian nic nie żądaj! Kochaj, kochaj, moja miła, Kochaj, kochaj, jeśli chcesz, Lecz pamiętaj, moja miła, Nie każdemu chłopcu wierz. Kochaj, kochaj, póki czas, Póki serce bije, Bo na świecie każdy z nas Dla miłości żyje. Kochasz Krzysia, kochasz Jasia, Zazdrości Ci Marka Asia. Lepiej czterech niż jednego? Ja nie widzę w tym nic złego! Miłość jest kwiatem cudownym, Zazdrość zatrutą rośliną, żeby się w serce nie wkradła, Jak ognia strzeż się, dziewczyno! Miłość tak jak dobre wino Uderza do głowy, Więc kochaj do końca, A pij do połowy! Miłość to morza głębina, Miłość to burza i deszcz, Miłość to chłopak, dziewczyna, Więc kochaj! Jeżeli chcesz... Miłość to nie zbrodnia, Pocałunek to nie grzech, Więc kochaj chłopaków I całuj ich też! Miłość to nie żaden cud, Bo miłować kazał Bóg! A że nieba słuchać trzeba, To i chłopców kochać trzeba. Mówisz, że miłość jest zła, Mówisz, że miłość jest nudna, Lecz gdy pokochasz szczerze, Powiesz, że miłość jest cudna. Na krzaku róży pachnące kwiaty, Nie kochaj tego, kto jest bogaty, Lecz kochaj tego, kto Ci jest miły, Bo on zapłacze u Twej mogiły. Na ogromnym kamieniu Ktoś w wielkim natchnieniu Napisał pełen czułości: - Nigdy nie kryj miłości! Nie całuj jeśli nie kochasz, Nie mów, że kochasz jeśli kłamiesz. Bo gdy odejdziesz ten ktoś szlocha, A Ty nie wiesz jak mu serce złamiesz. Nie dość patrzeć czule w oczy, Trzeba głębię serca znać, Aby można jednym oczom życie całe w darze dać. Nie goń za falą, co bystro się toczy, Nie kochaj chłopca, co ma czarne oczy, Bo bystra woda w dół poprowadzi, A ładny chłopak rozkocha i... zdradzi! Nie kochaj jednego, Ale kochaj trzech! Większa frajda - jeden grzech! Nie kochaj nigdy nikogo, Kto Ci nie wyzna miłości. Najgorszą męką na świecie Jest miłość bez wzajemności. Nie kochaj studentów, Bo to straszna granda, Jeden pocałuje, A wie cała banda. Nie kochaj tego co nie wart miłości, Bo zawsze w życiu wiele przykrości, Lecz oddaj serce temu w ofierze Kto tego pragnie i kocha Cię szczerze. Nie niszcz nigdy miłości, Bo groźne jest zerwanie! Chociaż nitkę zwiążesz, Supeł pozostanie! Nie patrz na urodę, Bo uroda zginie, Ale patrz na serce, Bo w nim miłość płynie! Nie pragnij serc wielu, Miej jedno wybrane, I jedno niech będzie Przez Ciebie kochane! Nie rań serca, które kocha, Bo miłości krótki czas. Kochać możesz wiele razy, Lecz prawdziwie tylko raz. Nie szukaj pięknych kwiatów - róż, Lecz pięknych serc i dobrych dusz. Bo kochać i kochanym być, To szczęście dla którego warto żyć. Nie szukaj serca gorącego Ani też serca wyrytego w skale Ale poszukaj serca szczerego Które kocha stale. Nie ten co z Tobą tańczy, Nie ten co z Tobą się śmieje, Lecz ten co z Tobą cierpi Jest Twoim przyjacielem. Nie uwierz nigdy żadnemu mężczyźnie, On jak cukierek maczany w truciźnie. Dzisiaj przed Tobą klęknie w zachwycie, Jutro brunetkę kocha ponad życie. Nie warto fajki palić, Nie warto wódki pić, Lecz warto się zakochać I dla miłości żyć! Nie warto nigdy szlochać, Nie warto marzyć i śnić, Lecz warto kogoś pokochać I tylko dla niego żyć. Nie warto w życiu płakać i szlochać, Nie warto w życiu marzyć i śnić, Lecz warto w życiu szczerze pokochać I w tej miłości cudownej żyć! Nie wierz chłopcu, choć przysięga, Bo nad miłość większa zdrada, Wiernym tylko niedołęga - ładny chłopak zawsze zdradza! Nie wierz każdemu, kto Twą dłoń ściska, Kto mówi, że kocha Cię wiernie! Droga miłości jest kręta, śliska, I zwykle wiedzie przez ciernie. Nie wierz nigdy chłopakowi, Gdy Ci piękne słowo powie! Bo chłopaki tak pojmują: Tu kochają, tam rzucają. Nie wierz oczom, co lśnią niczym gwiazdy, Ani ustom, co krzyczą wyznania. Oczy smutne i usta milczące Są najlepszym dowodem kochania. Nie wierz, dziewczyno, w słowa chłopaka, Bo jego miłość chwilowy szał, On Ci zmarnuje sens Twego życia, A potem długo będzie się śmiał! Nie zapomnij nigdy tego, że kochać szczerze Można jednego! Nie zważaj na ogień, Co w piekle się żarzy, Kochaj tylu chłopców, Ilu się nadarzy! Nigdy nie jest za mało miłości, Więc nie bój się że dasz jej za wiele Tobie nic się nie stanie A kogoś innego możesz uratować Od żalu, od zamknięcia się W samym sobie. Miłość jest czymś czego potrzebuje każdy. Więc daj jej nawet napotkanemu nieznajomemu, A zobaczysz że to Cię uszczęśliwi, że dałaś komuś coś Czego nigdy od nikogo Nie dostał! Pamiętaj, dziewczyno, i bywaj ostrożna, Bo choć dwa razy kochać w życiu można, To przecież serce raz dane jednemu Nigdy tak miłe nie będzie drugiemu. Pamiętaj, Ewo! Miłość prawdziwa Nie w czułych słowach się mieści. Ten kocha także, kto uczucia skrywa Pod płaszczem obojętności. Pamiętaj, miłość prawdziwa W sercu, nie w słowach się skrywa, Lecz niechaj ten, kto Cię kocha, Miłości swej nie ukrywa! Po co puszczać oczka? Po co tak flirtować? żeby prać pieluszki I zupki gotować? Pocałunek rzecz niewielka, Pocałunek bagatelka, Pocałunek to nie grzech, Choćbyś całowała trzech! Prawdziwa miłość jest jak dzwon: Ma jedno serce, jeden ton, Jednym westchnieniem tylko tchnie - Takiej miłości życzę Ci! Prędzej na dłoni włosy wyrosną, Szatan z nich warkocz zaplecie, Prędzej w południe dopatrzysz rosy, Niż znajdziesz serce w kobiecie. Róża jest piękna, lecz kłuje, Bolesne zadając rany. Pomyśl, jak cierpi człowiek, Co kocha, a nie jest kochany! Są łzy, co jak ogień palą, Są serca, co nigdy się nie żalą, Są winy, na które nie ma sędziego, Więc gdy ktoś płacze nie pytaj dlaczego. Smutno, smutno płynie życie, Gdy się kogoś kocha skrycie, Ale jeszcze smutniej żyć, Nie kochanym nigdy być! Szanuj swej miłości czas, bo miłość kwitnie tylko raz. Potem w sen się obraca i nigdy już nie wraca. Trzy rzeczy na świecie to najgorsza nędza: Pokochać lotnika, studenta lub księdza Ksiądz się nie ożeni, lotnik w niebo wzięci, A student zda egzamin i... w diabły poleci. Trzy rzeczy na świecie to najgorsza nędza: Pokochać oficera, studenta lub księdza. Ksiądz się nie ożeni, wojskowy porzuci, A student zda egzamin i... nigdy nie wróci Trzy rzeczy na świecie to najgorsza nędza: Pokochać wojskowego, studenta lub księdza. Ksiądz się nie ożeni, a oficer zginie, Student zda egzamin i... pójdzie paść świnie! Unikaj płaczu i podłej zazdrości. Nie kochaj tego co niewarte miłości. Serca nikomu nie dawaj w ofierze. lecz jeśli pokochasz to kochaj szczerze. Wielu chłopaków nie kochaj nigdy, Jednego tylko pokochaj szczerze, Bo nigdy wszyscy nie będą Twoi, Lecz tylko jeden serce zabierze. Wiem, że serce masz gorące, Zdolne kochać aż tysiące, Ale radzę z serca mego, Byś kochała - lecz jednego! Znasz różę co pierwsza zakwitła do słońca, wiosennym tchem zbudzona. Bądź zawsze jak ona świeża, kwitnąca, lecz nie kłuj i nie więdnij jak ona. żartuj kochając, Nie kochaj dla żartu! 2005-06-21
- Najpiękniejszy
- A ja kocham się w chłopaku, Który z inną zdradził mnie, Chodzą razem i się śmieją, A ja tęsknię cale dnie. Moje serce okłamane, Porzucone niczym śmieć. Czemu imię tego chłopca Właśnie Adam musi brzmieć? A kiedy chwila nadejdzie rozstania, Popatrzmy w oczy sobie długo I bez jednego słowa pożegnania Idźmy! Ja w tę stronę, Ty w drugą! A więc dzisiaj rozstaję się z Tobą, Tak spokojnie, bez słów i bez łez. Chociaż miłość jest życia ozdobą, Każde szczęście ma jednak swój kres. Ach, mój chłopcze, nie odjeżdżaj, Nie zostawiaj samej mnie, Bo me serce kocha Twoje, Jak odjedziesz, złamie się. Byłeś dla mnie miły, Kochałam Cię szczerze, Lecz po tym, co zaszło, W Twą miłość nie wierzę! Byłeś pierwszy w moim życiu, W sercu moim pozostałeś, Ja kochałam, choć w ukryciu, Ty mnie nigdy nie kochałeś. Byłeś przy mnie tak króciutko W najpiękniejszy życia czas, Lecz odszedłeś tak cichutko Ze swoją miłością wraz. W świecie nic się nie zmieniło, Choć żal serce mi rozrywa, Bowiem miłość z mojej strony Była i wciąż jest prawdziwa. Było kilka pięknych dni, Wciąż był uśmiech, ja i Ty, Czas zaciera ślady dni, W których słońcem byłeś mi. Chcesz kochać? Kochaj! Chcesz rzucić? Rzuć! Lecz serce boleśnie Będzie wołać - Wróć! Chcę o Tobie zapomnieć, Ale jakoś nie mogę, Wciąż uśmiechasz się do mnie, Ciągle wchodzisz mi w drogę. Chciałeś, by Cię pokochać, pokochałam. Chciałeś, by z Tobą zostać, zostałam. Lecz chcę wiedzieć tylko jedno: Czy pokochasz mnie na pewno? Chociaż inną kochasz I me serce zasmucisz, Będę żyć wciąż nadzieją, że do mnie powrócisz. Chociaż Tyś w mych myślach Największym marzeniem, To ja w myślach Twoich Jestem tylko cieniem. Choć Cię lubię i szanuję, Choć mi z Tobą nie jest źle, Jednak ja już kocham inną, Wybacz, Miła, stało się! Choć kochałem Cię kiedyś nad życie, Dziś w rozłące musimy żyć. Te wieczory lipcowe, gorące, Długo będą w pamięci mej tkwić. Ciągle o Tobie myślę, Ciągle o Tobie śnię, I chociaż jesteś z inną, Ja nadal kocham Cię. Ciężko strasznie żyć na świecie, Kiedy płacze się i szlocha, Jeszcze ciężej żyć bez kogoś, Kogo się ogromnie kocha. Cóż pozostało w sercu mym?... Wspomnienie dawnych, pięknych dni. Jak się pogodzić z losem złym, Co miłość Twoją zabrał mi? Czemu oczy moje smutne, czemu usta moje drżą? Powiedz czemu łzy okrutne wciąż na rzęsach moich lśnią? Moje oczy ciągle smutne usta ciągle drżą. Jakie siły złe, okrutne łez powodem moim są? Czy mnie jeszcze kochasz, Czy mnie jeszcze znasz? Czy może już w sercu Jakąś inną masz? Czy wiesz, co to ból samotności, Kiedy serce do serca się rwie? Kiedy miłość bez wzajemności, Czy wiesz, jakże smutno mi jest? Czy wiesz, co to jest tęsknota, Tęsknota, co wzrusza do łez? Tak trudno mi z Tobą się rozstać, Tak trudno zapomnieć Cię też! Czy wiesz, co znaczy czekać, Czekać na kogoś drogiego? Czy wiesz, co znaczy tęsknić, Myślą wołać do niego? Czy wiesz, co to ból samotności, Kiedy serce do serca się rwie? Czy wiesz, ile niosą goryczy Krótkie słowa dwa: - Kocham Cię?! Dałam Ci, co miałam najdroższe, Wielką miłość i serce jak łza. W zamian za to dostałam najgorsze - Zdradę, mękę i ból, co wciąż trwa. Dlaczego chłopak odchodzi I wszystko zapomina? Dlaczego tak jest na świecie, że zawsze winna dziewczyna?... Dlaczego jesteś tak podobna do bólu, Dlaczego patrząc na Ciebie zabijam uczucie ? Nie mogę zakochać się w Tobie Dlaczego ? Nie wiem, Może się boję ? - lecz czego ? Przecież to piękne uczucie . Dlaczego kocham?... Nie rozumiem! Dlaczego rzucić go nie umiem?... Przecież on inną pokochał, A ja przez niego wciąż szlocham. Dlaczego miłość tak zwiewna? Dlaczego tak krótkie kochanie? Dlaczego pomiędzy nami Musiało nastać rozstanie? Dlaczego mnie nuciłeś? Dlaczego, powiedz mi, Zabrałeś moje serce, Zabrałeś moje sny? Dlaczego to głupie serce, Co tak okrutnie boli, Z tysiąca pięknych chłopców Ciebie jednego woli? Dni rozstania niosą łzy, W mej pamięci tylko Ty! Pora przerwać czarne sny I wspominać wspólne dni. Dzisiaj rozstałeś się ze mną Bez żalu i bez łez. Miłość jest życia ozdobą, Lecz każda miłość ma kres. Dziś rozmawiać ze mną nie chcesz, Duma w Twoim sercu trwa, Lecz zapłaczesz kiedyś jeszcze, Gdy pokochasz tak jak ja! Gdy miałeś odejść - milczałam, Gdy odchodziłeś - płakałam, Gdy odszedłeś - nienawidziłam, Bo ciągle Cię kochałam. Gdy miłość łączyła nas, Serce biło raz po raz, Bo kochałam Cię nad życie, A Tyś inną kochał skrycie. Gdy odejdziesz raz na zawsze, W moich oczach staną łzy, Inny weźmie mnie w ramiona, Lecz w mym sercu będziesz Ty. Gdy odjedziesz daleko I zapomnisz o miłości, Pamiętaj na zawsze, że pęknę ze złości! Gdy siądziesz kiedyś o zmroku ame popłyną Ci łzy. A w sercu zadrży niepokój, że już nie wrócą te dni. Ile razy Cię pytałem, Czy choć troszkę kochasz mnie, Twoje serce "Tak!" szeptało, A usteczka: - "Nie, och, nie!" Jak dobrze nam było, Jak piękny był świat, Lecz wszystko się skończyło, Promień szczęścia zgasł. Jak mijające się pociągi w życiu Tak i My szukamy swych dróg, Może kiedyś na małej stacyjce Nasze drogi spotkają się znów. Jak smutno ogromnie, Gdy ktoś serce skradł, Gdy ktoś pocałował, Potem uciekł w świat. Jak smutno ogromnie, Gdy ktoś serce skradł, Gdy ktoś pocałował, Potem uciekł w świat. Jak struna gitary gdzieś zagra w oddali, A potem umilknie, choć drga, Tak serce moje z początku się żali, A potem umilknie choć łka. Jeszcze długo będę odwracać głowę Na dźwięk Twojego imienia. Jeszcze długo wśród tłumu Będę szukać Twojego cienia. Jeśli na szerokim świecie Serce zranisz aż do krwi, Nie rozpaczaj, tylko pomyśl, Tak samo zrobiłeś mi! Jeśli w letnią, ciepłą noc Ktoś Ci głowę zawróci, Pomyśl wtedy, iż ta chwila Komuś serce zasmuci. Jeżeli z inną dziewczyną życia los Cię złączy tkliwy, Przyślę tylko te trzy słowa: - "żegnaj!" oraz "Bądź szczęśliwy!" Już nie pamiętam rysów Twej twarzy, Twoja postać zniknęła we mgle, Lecz ja nigdy nie przestanę marzyć, że może kiedyś znowu zobaczymy się. Każdy kwiat więdnie, Każdy barwę zmienia, Tylko jeden pozostanie, Jest to kwiat wspomnienia. Kiedy byłaś blisko, Czas tak szybko mijał, Teraz tak się dłuży Każda mała chwila. Kiedy słyszę Twoje imię, Moje serce płakać chce, Bo zapomnieć nie potrafię, A bez Ciebie tak mi źle. Kilka łez smutnych zostanie, Ostatnich kilka łez. Tak się kończy kochanie, Tak przecież zawsze jest. Kocham Ciebie jak dawniej. I choć z oczu płynie mi łza. To życzę Ci z całego serca, By Cię ktoś kochał tak jak ja. Kocham Cię daremnie, Ty nie kochasz mnie. Dobrze Ci beze mnie, Mnie bez Ciebie - źle. Kocham Cię, miły chłopcze, Lecz wiem, bez wzajemności. Chciałabym w sercu Twym skrzesać Małą iskierkę miłości. Księżyc przez okno zagląda do mnie, Chcę go zapytać, czy myślisz o mnie. On tylko jeden widzi me łzy, Których powodem jesteś wciąż Ty! Kto by ugasił cierpkie pragnienie, Co moje serce męczy i suszy? Kto by tęsknoty zalał płomienie I żal przytłumił znękanej duszy? Ktoś kiedyś czule mówił mi: "Kochana", Ktoś kiedyś szeptał wiele miłych słów, Teraz w ciemności siedzę biedna, sama, Myśląc, czy usłyszę te słowa znów. łatwo w życiu marzyć i śnić, łatwo tęsknić i szlochać. Niełatwo powiedzieć "żegnaj!" Komuś, gdy bardzo się kocha. Miło było Cię poznać, Nie żałuję wcale, Lecz trudno się rozstać I żałować stale! Miłość mi zabrała wszystko: Serce, sny i marzenia. Zabrała mi także Ciebie, Zostały tylko wspomnienia! Może byłam Ci przeszkodą, Może wcale nie, Lecz pamiętaj, że ja nigdy Nie zdradziłam Cię. Może i lepiej, że nie jesteśmy razem Może i lepiej, że mnie nie kochasz, Bo łatwiej mi z tym, że nie mogę Cię zdobyć Niż z tym, że mógłbym Cię stracić. Może kiedyś mnie pokochasz. Możę pokochasz Ty mnie. Lecz, jeśli kochać nie umiesz, Pamiętaj, żę ja zawsze kocham Cię ! Może się już nie spotkamy, Może zginie Twój ślad, Więc nie zapomnij że Ty, To cały mój świat. Nadeszła chwila rozstania, Ostatni raz widzę Cię, Po policzku łza duża spływa, Serce czule żegna Cię! Nie kochałeś wtedy, Kiedy ja kochałam, Teraz chcesz mnie kochać, Kiedy ja przestałam. Nie opuszczaj mnie, kochany, I nie odchodź, proszę Cię, Niech Twe serce pozostanie, Będę zawsze kochać je. Będę kochać je wytrwale, Będę ciągle o nim śnić I na zawsze pozostanę Wierną i oddaną Ci. Będę stale Cię wspominać, Będę wciąż o Tobie śnić, Bo mi serce przypomina, Jak bez Ciebie trudno żyć. Nie płacz, że ktoś zmarł, Nie płacz, że znów wszystko Ci nie wyszło, Wiem, że to boli Bardzo boli to wszystko. Masz jedno życie - przejdź je z uśmiechem, Bo zawsze jest to, co nazywa się grzechem. Nie pozwól, bym cierpieć musiała, Kochając Cię tylko we snach, Bym imię Twe wymawiała, A oczy tonęły mi w łzach! Nie spotkamy się już nigdy, Nie spojrzymy sobie w twarz, Nie podamy sobie ręki, Bo ja wiem, że inną masz. Nie warto Ciebie miłować, Nie warto Ciebie całować, Nie warto o Tobie śnić, Nie warto dla Ciebie żyć! Nie wiem, co moje oczy widzą w Tobie. Nie wiem, dlaczego myślę o Tobie. Lecz wiem, że jest to coś przykrego. Przykrego, bo nie wzajemnego. Nie wiem, o co nam poszło, O jaką błahą rzecz. Ty powiedziałaś "żegnaj!", Ja powiedziałem "Cześć!", I odeszłaś z uśmiechem na twarzy, Choć w oczach miałaś łzy. Ja powiedziałem "Nie płacz!", Choć w sercu płakałem jak Ty. Nie zawsze można się kochać. Nie zawsze trzeba wylewać łzy. Lecz można zostać w przyjaźni. Po prostu ja i Ty. Oczom własnym nie wierzę, że to możesz być Ty, Przecież dawno odszedłeś, Chcąc na złość zrobić mi! Od chwili, gdy Cię poznałem, łzy leją moje powieki, Wiedz, że Cię bardzo kocham I kochał będę na wieki. Od czasu, gdy Cię poznałam, łzy ronią moje powieki. Pamiętaj, miły, ja kocham I kochać będę na wieki! Odchodzę na zawsze, Zapomnij, co było! Przepraszam za smutek, Dziękuję za miłość. Odeszłaś ode mnie, Sam nie wiem, gdzie, A czekać nie mogę, Bo serce się rwie. Więc gdzie mam się udać? Któż powie mi to? Czy oprócz nadziei Zostało mi coś? Czy wrócisz tu jeszcze, By pocieszyć mnie? Czy przyjdzie ta chwila, Gdy znów ujrzę Cię? Odszedłeś tak nagle, Ani się pożegnałeś. Może nie umiałeś, A może nie chciałeś?! Okropna jest tęsknota, Gdy myśl wciąż do Ciebie ucieka, Gdy myśl jest już przy Tobie, A droga do Ciebie daleka. Weź tą kartkę w swoje ręce I zasłuchaj się w piosence. A ona Ci przypomni czas, Kiedy przyjaźń łączyła nas. Patrzę w niebo zachmurzone, Na me włosy pada deszcz, Moje serce zasmucone Tęskni mocno, aż do łez. Piękne jest słowo kocham, Piękne jest jego brzmienie. Jeśli ktoś kogoś kocha, Ciężkie jest jego cierpienie. Piszę do Ciebie ostatni list, Nie atramentem, lecz łzami, Bo chwile pięknej miłości Skończone między nami. Płynie rzeka płynie Ociera się o skały Chłopak marzy o dziewczynie Ale jest nieśmiały Po co było całować i kłamać? Po co było zabierać mi czas? Po to tylko, by serce mi złamać, Aby wolny spędzić swój czas?! Po cóż mi mocne przeciwieństwa świata Jedna jest tylko klęska, twej przyjaźni strata ! Po morzu płynie kra. Po oku płynie łza. Wszyscy Cię kochają, A najbardziej ja. Połączyła nas ta chwila, Która była tak jak sen, Lecz gdy przyszedł czas rozstania, Pozostały tylko łzy. Powiedz, czy warto jest kochać do woli I niewolnikiem swoich uczuć być. Powiedz, czy warto, choć tak serce boli, Wiecznie tęsknić i marzyć, o miłości śnić. Pozostanie mi samotność, Nie wiem, jak z nią żyć. Pragnę, Miły, raz ostatni Krótką chwilę z Tobą być. Przez Cebie po nocach nie spałam, Przez Ciebie często płakałam. Bo byłeś jedynym chłopakiem, Którego na prawdę kochałam. Róża jest piękna więc kole, Koląc zadaje rany. Tak cierpi człowiek gdy kocha, A sam nie jest kochany. Są różne chwile w życiu Różne wspomnienia wiatr śle Jedno uparte zostało, że ciągle ... kocham Cię Smutne są słowa, bzy giną bez końca. Smutna jest miłość, gdy ból się uśmiecha. Smutne są oczy, gdy nie nawidzą słońca. Smutne jest serce, gdy tęskni do Ciebie bez końca. Smutno dzisiaj bez Ciebie, Do oczu cisną się łzy. Jak długo Ciebie nie widzę, Tak długo serce me drży. Chciałabym być znów przy Tobie, W ramionach tulić się Twych, I jak to zwykle bywało Całować Cię, aż po świt. Świecą gwiazdki, świecą Na wysokim niebie*, Ty dziewczyny wszystkie kochasz, Ja jedynie Ciebie! Tak mi smutno, tęskno, nudno, Za oknem i deszcz, i mgła. Kochać nie wolno, zapomnieć trudno, Więc w oku moim kręci się łza. To nie sztuka iść przez życie Kiedy radość zewsząd tryska, Ale iść z pogodną miną, Kiedy ból za serce ściska. To szczęście było tak blisko. My obok siebie. Dlaczego odeszło to wszystko? Dlaczego znów jestem bez ciebie? To wszystko jest niemożliwe, A jednak się kiedyś zdarzyło. łączyło nas kilka spojrzeń I przeklęte słowo: miłość! Trudno jest żyć w nieszczęściu, Kiedy się płacze i szlocha, Lecz trudniej jest żyć bez kogoś, Kogo się bardzo kocha. Trudno się uśmiechać, Kiedy serce szlocha, Trudno mówić "żegnaj!", Gdy się mocno kocha. Trudno, rozeszły się nasze drogi, Chociaż kochałem Cię wiernie, Dzisiaj słałbym Ci róże pod nogi Właśnie z uwagi na ciernie. Ty nie..., Ty tego nie czujesz..., Ty z mej miłości śmiejesz się. Usta Twe inną w tej chwili całują, Do innej mówisz: - Kocham Cię! Przyjdzie czas, że ją także porzucisz, Tak jak kiedyś rzuciłeś i mnie! Przyjdzie chwila, gdy do mnie powrócisz, Lecz ja powiem: - Spóźniłeś się! Nie! Tyle dni minęło, tyle zdarzeń, Tylu ludzi przeszło, tyle wrażeń, Tyle marzeń sennych nam się nie spełniło, Tyle gwiazd dobrych na niebie ubyło! Tylko dla Ciebie żyłam, Ciebie tylko kochałam, Z Tobą szczęśliwa byłam, A teraz sama zostałam. Wczoraj szczęście było blisko, Wczoraj śmiał się cały świat. Dzisiaj raptem wszystko prysło, Całe szczęście rozwiał wiatr. Wiatr połamał kwiaty w dolinie, Chłopak złamał serce dziewczyny. Kwiaty ożyją gdy maj powróci, Złamane serce nigdy nie wróci. Wiem dobrze, co to jest miłość, Wiem dobrze, po co i na co, Lecz nie wiem, dlaczego ludzie Rozstają się z sobą i... płaczą. Wiem, już mnie nie kochasz, Nie tęsknisz, nie szlochasz, Wiem, ze mnie się śmiejesz, Za inną szalejesz. Wiem, że jutro w ramionach Już inną będziesz miał, Lecz nie zapomnij, że był ktoś, Kto kochać Ciebie chciał! Wiem, że serce nie sługa, Wiem, że taki mój los, Ale jeśli się uda, Utrę Ci jeszcze nos! Za ten wyraz pogardy, Co na twarzy Twej tkwi, Jeszcze spotka Cię kara, Jeszcze odpowiesz mi! Pożałujesz, żeś wzgardził Tą miłością i mną, I ty też będziesz cierpiał, Nie ominie Cię to! Wiersze dla Ciebie pisałem, Prócz mnie nie czytał ich nikt. Do Ciebie pocztą wysłałem Swój pierwszy miłosny list, Dla Ciebie głowę straciłem I kredą mazałem po ścianach, By cały świat się dowiedział, Jak bardzo jesteś kochana. Wszędzie widziałem Cię w tłumie, Twe imię ciągle słyszałem, Po nocach prawie nie spałem, Tak bardzo Ciebie kochałem. Wierzyłam Twoim słowom, Lecz słowa uleciały. Wierzyłam Twoim ustom, Lecz usta Twe kłamały. Wierzyłam Twemu sercu, Lecz serce rytm zmieniło. Czy więc mam nadal wierzyć, że prawdą kiedyś to było? Wiosna wróci, maj powróci i zakwitną pąki róż. Ale dni spędzone razem nie powrócą nigdy już. Wspomnij czas, Który zapoznał I rozłączył nas! Wszystko można zapomnieć: Smutek, tęsknotę i łzy. Lecz nigdy nie zapomnę Takiego chłopaka jak TY. Wszystko w świecie przemija powoli, Pamięć o szczęściu i o tym co boli. Wszystko przemija jak chce przeznaczenie I tylko zostaje To jedno wspomnienie. Z tamtych naszych pragnień, Z naszych wspólnych marzeń Nic już nie zostało, Prócz wspomnienia zdarzeń. Za moje serce złamane, Za moją miłość wzgardzoną Chcę podarować Ci kwiatek, Maleńką różę czerwoną. Być może złamiesz tę różę, Tak jak złamałeś mi serce, Lecz serce było bezbronne, Różą poranisz swe ręce. Zapomnę o tym co było Zapomnę o słowie Miłość Zapomnę jak pragnąłeś kiedyś mnie Lecz nigdy nie zapomnę jak mówiłeś Kocham Cię Złapanej sarnie łza z oczu płynie, Tak bardzo żal jej wolności. Może i Tobie kiedyś żal będzie Pięknej kwiecistej miłości. Zostawiasz mi pamięć. To wszystko, co po Tobie zostało. Ja widzę tamte dni, Kiedy szczęście z nami mieszkało. Nie mówisz słowa, bo... ... bo po co się powtarzać! A kiedy pytam: - Kto? Nic mi nie odpowiadasz. Odchodzisz... Cóż, tak jest, że każdy musi odejść... Tylko jeszcze ten gest - Podaj rękę na zgodę! żałuję, że Cię poznałam, żałuję, że pokochałam, żałuję tego, że czuję, Wszystkiego, co z Tobą związane, żałuję. żegnaj na zawsze Zapomnij co było Przepraszam za kłopot Dziękuję za miłość 2005-06-21
- Zmartwychwstałego
- Abyś była kochana Od wieczora do rana I od rana do wieczora, Gdyż na te przyjemności Dobra każda pora. Abyś żyła radosna, Abyś była jak wiosna, Smutku nie zaznała, O mnie pamiętała! Alleluja dziś śpiewajmy, Bogu cześć i chwalę dajmy, Bo zmartwychwstał nasz Zbawiciel, Tego świata Odkupiciel. Zdrowia, radości i powodzenia To są najszczersze moje życzenia. Baw się dobrze i wesoło, Zawsze bądź idealistką! W szkole oraz poza szkołą Niech Ci się udaje wszystko! Bądź dobry i miły, Miej serce otwarte, Lecz nie dla każdego, Tylko komu warto. Bądź gwiazdą dla wszystkich, Sercem dla jednego. Śmiej się do wszystkich Lecz kochaj jednego. Bądź pełna uroku W każdej porze roku! Bądź przyjaciółką wszystkich płaczących, Ocieraj łzy co gorzko im płyną, Uśmiech promienny miej zawsze na twarzy, A będziesz zawsze kochaną dziewczyną. Bądź szczęśliwa i radosna, I z uśmiechem patrz na świat. Niech młodości Twojej wiosna Trwa przez szereg długich lat. Bądź szczęśliwa i radosna, Poznaj urok młodych lat, Niech Ci życie wiosną będzie, A radością cały świat. Bądź szczęśliwa i radosna Jak wiosenny ptak, A w Twym sercu niech nie gości Nigdy smutek ani strach. Bądź tak szczęśliwa jak kwiat na wiosnę, Gdy uśmiech słońca kielich mu rozchyla. Niech wokół Ciebie same kwiaty rosną, A woń ich słodka życie Ci umila! Bądź tak szczęśliwa O każdej porze, Jak tylko człowiek Szczęśliwym być może! Bądź zawsze szczęśliwa, Złym losom nie znana, Uprzejma, czuła, tkliwa, Przez wszystkich kochana. Bądź zawsze szczęśliwa I zawsze się śmiej. Gdy grozi Ci dwójka, No to z lekcji zwiej! Byś miał życie nudne, słabe, Za kochankę starą babę, Złych przyjaciół, podłe mienie, Brzuch pustawy i kieszenie, A kłopotów - co nie zliczyć!.. Tego właśnie Ci... nie życzę! Co Cię w życiu rozwesela, Czego pragnie serce Twoje, Niech Ci dobry los udziela. Takie są życzenia moje! Co jest i było Twoim marzeniem I to, co będzie w przyszłości, Niech nie ulata z pustym westchnieniem, Lecz niech się spełni w całości! Człowiek ma w życiu jedną drogę, Którą mu wskazuje Bóg. My wspólnie prosić będziemy Boga, By nas przez życie wiódł. Dla Martusi cukiereczek, Niech odpędzi Twój smuteczek. I nie przejmuj się chłopcami! Niech się zadowrlą sami. Dnie urocze, piękne, młode W drodze życia napotkamy, Ale jednym z najpiękniejszych Będzie dzień urodzin Mamy. Więc serdecznie Ci winszuję, Aby przez ten dzionek cały Tylko nuty zdrowia, szczęścia, W Twoim sercu, Mamo, grały! Dużo szczęścia i słodyczy Moje serce Twemu życzy! Sto lat życia w pomyślności, A jak w życiu, tak w miłości! Dzień imienin Twych się zbliża, Więc życzenia kreślę Ci, By się wszystko Ci spełniło, O czym marzysz, o czym śnisz, Byś pogodne miała sny - Z głębi serca życzę Ci! Dzień szczęśliwy, dzień jedyny, Dzisiaj Twoje urodziny. A więc składam Ci życzenia Zdrowia, szczęścia, powodzenia! Dzień urodzin - święto Twoje, Przyjmij więc życzenia moje! Składam Ci życzenia żołnierskie, najprostsze, Niech się spełni w Twoim życiu wszystko, co najdroższe! Dziś kwiatów dać Ci nie mogę, Mimo najszczerszych swych chęci, Lecz słowa, które Ci składam, Dłużej zostaną w pamięci. Dziś są Twoje imieniny, Chcę Ci złożyć życzeń moc Krótko, zwięźle, od dziewczyny, Abyś myślał o niej w noc. W dzień popatrzysz na tę kartkę, Jak patrzyłeś w oczy me. W dniu imienin Tobie, miły, Moc całusów tkliwych ślę! Dzwoni, śpiewa serce moje, że dzisiaj jest święto Twoje, Więc posyłam Ci życzenia Zdrowia, szczęścia, powodzenia. Ile gwiazdek na błękicie, Tyle piątek miej w zeszycie. Ile kropel wpada w morze, Tyle szczęścia daj Ci, Boże! Ile gwiazdek na niebie, Tyle szczęścia dla Ciebie! Tyle słońca i pogody Dla prześlicznej Twej urody! Ile liści na kalinie, Ile wody w rzece płynie, Tyle szczęścia i słodyczy Moje serce Twemu życzy! Ile liści na kapuście, Ile dziadów na odpuście, Ile pcheł pies w kudłach chowa, Tyle lat bądź, Aniu, zdrowa! Ile liści w lasku, De na Saharze piasku, Ile gwiazd na niebie, Tyle życzeń mych dla Ciebie. Ile na drabinie szczebli, Ile Hitler nakradł mebli, Ilu ludzi w Ameryce, Tyle szczęścia Tobie życzę! Ile rzek do morza płynie, Ile liści na krzewinie, Tyle szczęścia i słodyczy Tobie, Olu, Adam życzy! Ile sadzy jest w kominku, Ile soli w Ciechocinku, Tyle szczęścia i słodyczy Tobie Basiu, Kuba, życzy! Ile sadzy kominiarz Z komina wymiecie, Tyle latek w szczęściu Chodź, Piotrze, po świecie! Ile w niebie świeci gwiazd, Ile liści zrzuca las, Ile kropel wpada w morze, Tyle szczęścia daj Ci, Boże! Imieniny - dzień radosny, Pełen kwiatów, zapach wiosny, Wszyscy złożyć chcą życzenia Zdrowia, szczęścia, powodzenia. Niech Ci słońce zawsze świeci I niech czas radośnie leci! Niech odejdą smutki, złości I powróci czas radości! Te życzenia, choć z daleka, Płyną jak wzburzona rzeka I choć skromnie ułożone, Są dla Ciebie przeznaczone! Jak fiołek wśród ukrycia, Obudzony tchnieniem wiosny, Tak Ty każdy dzionek życia Miej szczęśliwy i radosny! Jak fiołki wśród ukrycia Oczekują przyjścia wiosny, Tak niech płynie wiek Twój młody W zdrowiu, szczęściu i radości! Jak łódka w pędzie Niech Twa przyszłość będzie: I chyża, i żywa, I zawsze szczęśliwa! Jak obyczaj stary głosi Według ojców naszych wiary, Pragnę złożyć Wam życzenia W dniu Bożego Narodzenia. Niech ta gwiazdka betlejemska, Która świeci dziś o zmroku, Doprowadzi Was szczęśliwie Do spotkania w Nowym Roku! Jak potoki czystej wody Po zielonej płyną niwie, Tak niech płynie wiek Twój młody: Słodko, błogo i szczęśliwie. Jak słońce się zbliża z dalekiej krainy, Tak się też zbliżają Twoje imieniny. Pragnę więc Ci złożyć najlepsze życzenia: Zdrowia, dużo szczęścia, no i powodzenia! Jak stokrotka w trawie skryta, Ożywiona tchnieniem wiosny, Tak Ty każdy ranek życia Miej pogodny i radosny. Jak te pąki wonnej róży Niech Twe lico promienieje, A ten kwiatek niech Ci wróży, że dzień szczęścia zajaśnieje. Jak uśmiech w młodym oku, Jak migotanie słońca na stoku, Jak lot ptaka po błękicie Niech Ci lekkim będzie życie! Jak wesołym krasnoludkom Czas w bajeczkach leci, Tak niech Tobie całe życie Gwiazdka szczęścia świeci! Jest w roku taki dzień, W którym smutki idą w cień, Więc z okazji tego dnia Posłuchaj, co życzę ja: Dużo zdrowia i radości, Szczęścia w życiu i miłości, Mocy najpiękniejszych wrażeń I spełnienia wszystkich marzeń. Jesteś jak ten pączek róży, Co dopiero się rozwija, Zatem szczęście niech Ci służy, A smutek omija! Jeśli w przyszłości rozłączy nas czas Pamiętaj ! że przyjaźń nadal łączy nas ! Każdego roku o tej samej porze Każdy Ci życzy, co tylko może. Ja korzystając z tej sposobności, życzę Ci szczęścia, dużo radości, To, czego pragniesz, by się spełniło, A to, co kochasz, by Twoim było! Każdego roku, o stałej porze Każdy Ci życzy, co tylko może, Więc korzystając z tej sposobności, życzę Ci szczęścia, dużo radości, To, czego pragniesz, by się spełniło, A to, co kochasz, by Twoim było! Kiedy dzień Twych urodzin nadchodzi, Oddać życzenia mnie się godzi! Chciej przyjąć w dowód uznania Hołd szacunku i przywiązania. Aby Ci dowieść, że jestem szczery, Miej na uwadze pierwsze litery. Krótka mowa, szczere słowa: - Pókiś żywy, bądź szczęśliwy! Kwiatów Ci nie dam, mimo szczerych chęci, Lecz słowa, które zostaną w pamięci: życzę Ci szczęścia, dużo radości I długiej, szczęśliwej przyszłości. Niech los Ci z oczu łez nie wyciśnie, Niechaj się wszystko wiedzie pomyślnie, Wszystko, co piękne i wymarzone, W dniu Twego święta niech będzie spełnione! Kwieciste wonie niech Ci wiatr niesie. Wszystko, co piękne, niech Twoje zwie się. Kwitną fiołki, kwitną róże, Kwitną maki, kwitnie bez, A ja słowa kreślę w górze: - Dużo szczęścia, mało łez! Lilia zakwita, róża opada, Piękny tulipan płateczki składa, A ja Ci składam piękne życzenia Zdrowia i szczęścia, i powodzenia. Maleńki strumyk z daleka płynąc, Po swojej drodze rozszerza się. Niech Twoich nauk koniec nie zginie, A Twe marzenia niech spełnią się! Me życzenia, choć z daleka, Płyną niby modra rzeka, Choć są skromnie ułożone, To dla Ciebie przeznaczone. Miłość - cudowny kwiat, Miłość upiększa świat, Miłość osusza łzy, Miłości życzę Ci! Miłość jest wielka Lecz mija jak mgła Przyjaźń jest cicha Lecz długo trwa... Może kocham, może nie - lecz na pewno lubię cię. Na stole święcone, a obok baranek, Koszyczek pełny barwnych pisanek I tak znamienne w polskim krajobrazie W bukiecie srebrzyste, wiosenne bazie. Zielony barwinek, fiołki i żonkile - Barwami stroją uroczyste chwile. W dom polski wiosna wchodzi na spotkanie, Gdy wielkanocne na stole śniadanie. Nie mogę przyjść z bukietem róż, By złożyć Ci życzenia, Lecz pragnę, by spełniły się Najskrytsze Twe marzenia. Nie znaj nigdy smutnej doli, Ciężkich życia dróg, Niech Ci sto lat żyć pozwoli W zdrowiu, w szczęściu - Bóg! Nie zrywaj nici przyjaźni Bo nie wiesz czym grozi zerwanie. Choć nitkę zwiążesz Węzeł na zawsze zostanie. Niech Ci słonko jasno świeci, Niech Ci czas radośnie leci, Niech Cię miną smutki, złości I nastanie czas radości! Niech Ci słońce świeci, Niech Ci życie słodko leci! A pogodnych Twoich oczu żaden smutek nie zamroczy. Niech Ci kwiatki się kłaniają I ładne chłopaki kochają! Niech Ci szczęście służy O każdej godzinie, Niech Cię nic dobrego W życiu nie ominie. Niech Ci życie słodko płynie Jak po morzu fale, Niech Cię nigdy nie spotkają Troski, łzy i żale. Niech gałązka wonnej róży Twoim godłem będzie, Szczęście zawsze nich Ci służy, Bądź kochaną wszędzie! Niech przyszłość Twoja, miła i błoga, Będzie jak wiosny pogodny dzień, Niech życia Twego szczęśliwa droga Nie zna co chmurka, co smutku cień. Niech szacunek świata Skronie Twe oplecie, Niech Ci samo szczęście Da Pan Bóg na świecie! Niech szczęście i radość w Twoim sercu gości, A każdy poranek niesie przyjemności! Niech ta droga wspólnie obrana Tylko różami będzie usłana, A promień słońca przyświeca obficie Młodej Parze na całe życie! Niech Twe całe życie płynie Jak ten strumyk, co w dolinie Wciąż po kwiatach szemrze z cicha, A swe szczęście pij z kielicha! Niech życie Twe płynie Bez goryczy, smutku, Najskrytsze marzenia Niech dojdą do skutku. Całe długie życie Radość niech przeplata I szczęścia nić złota Wije się przez lata. Niechaj droga Twego życia Zawsze będzie gładka, A Twe życie takie słodkie, Niczym "Wedla" czekoladka! Niechaj wielkanocne życzenie, Pełne nadziei i miłości, Przyniesie sercu zadowolenie Dzisiaj i w przyszłości! Niechaj zdrowie i wesele Zawsze z Tobą gości. Spełnij wszystkie życia cele, Doznaj szczęśliwości! Niechaj życie Twoje młode W słoneczną płynie pogodę! Niech się szczęście do Cię śmieje, Miej miłość jasną i jasną nadzieję! Nim gwiazdka zabłyśnie, Nim święta przeminą, Niech Ci błogosławi Panienka z Dzieciną. Niech się Twoje życie w szczęśliwości splata Dziś, jutro, w Nowy Rok i po wszystkie lata! Oby Ci nieba róży podobieństwo dały, Lecz były jeszcze łaskawsze. Róża przyciąga oczy dzień cały, Ty, Zosiu, podobaj się zawsze. Perły, złoto i rubiny, Wszystko dla mojej dziewczyny Włożę w koszyk z kwiatów wiosny, Bo dziś dla niej dzień radosny! Podwójnych życzeń nastaje czas, Jak to wiadomo każdemu z nas, Bo Chrystus Pan nam się dziś rodzi, A i Rok Nowy także nadchodzi. Popatrz co dzień w niebo jasne: Takie ma być Twoje własne, Pełne życia i harmonii, Niech Twe serce łez nie roni. Pośród wichrów życia, W chwilach trosk i wzruszeń, Niech te słowa życzeń Rozświetlą Twą duszę. Przyjmij życzenia w Twe imieniny, Niech Cię wspomaga sam Bóg jedyny, Niech Cię prowadzi przez życia znoje I niech Ci zsyła łask samych zdroje! Szczęście niech Ci służy O każdej godzinie, Niech Cię nic dobrego W życiu nie ominie! Tak jak rok za rokiem mija, Tak jak róża pąk rozwija, Tak minęły dni, godziny, Znów są Twoje urodziny. Takie to szczere, proste życzenia Ci ofiaruję w dniu Twego urodzenia: Wiele uśmiechów, a mało żałości, Długich lat życia w szczęśliwości, Dobrego zdrowia i pomyślności, Jak najmniej smutków, dużo radości, Dużo przygód, morza wrażeń, Moc słodyczy, nic goryczy Tego Tobie ... życzy! W dniu radości, w dniu imienin, Ślę wiązankę uczuć swych: życzę szczęścia, pomyślności I spełnienia pragnień Twych. W dniu tak pięknym i wspaniałym życzę Tobie sercem całym Zdrowia, szczęścia, pomyślności, Stu lat życia i radości. W dniu Twych imienin, w dniu Twego święta, Serce me bije, serce pamięta, Niech więc życzenia lecą listownie, Bo nie mam szansy przekazać słownie, Niech lecą prędko do swego celu, Niech będą pierwsze wśród życzeń wielu. W dniu Twych urodzin posyłam życzenia, Jakich dotąd nie składał Ci nikt, By szczęście Ci ścieliło drogę przeznaczenia, A miłość i wierność wiodły w przyszłe dni! W dniu Twych urodzin, W dniu pełnym radości, życzę, aby uśmiech Na Twej twarzy gościł! Niech się spełni rychło Każde Twe marzenie, A smutek, cierpienie Idą w zapomnienie! W każdej chwili, zawsze, wszędzie Niech Ci w życiu dobrze będzie! Niech Cię dobry los obdarzy Wszystkim, o czym tylko marzysz! W maleńkiej obrączce uczuć świat cały, Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały. Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele... Na całe życie włożona w kościele. W pogodnej życia Twojego wiośnie Rośnij, jak kwiatek majowy rośnie. A gdy ten kwiatek rozkwitnie w lata, Niech pasmo szczęścia dni Twoje splata. W uroczystym dniu zaślubin życzymy Młodej Parze, By im życie dało wszystko, Co może dać w darze: Szczęście, pogodę w miłości I uśmiech wiecznej radości! W życiu zdarzają się zakręty, Napotyka je nawet święty. Zatem, jak najmniej wiraży. Wesołych Świąt! Niech Ci darzy! Wielu miodowych dni, Wspólnych radości bez trosk, Spełnienia wymarzonych chwil, Oby sprzyjał Wam los! Więc korzystając z tej sposobności, życzę Ci szczęścia, zdrowia, radości I samych pięknych, pogodnych dni, Wprost z głębi serca życzę ja Ci. Witaj, Marto miła! Chcemy, abyś w Święta radosna była, Aby święta Gwiazdka Przyniosła Ci ciastka I prezentów moc W tę radosną noc. A w Sylwestra tylko szalej I szampanem się nie zalej, W Nowym Roku bądź szczęśliwa - Tego Ci życzy poetka prawdziwa Oraz jej chłopak na opak. Wszyscy Ci już winszowali, Twoja twarz lśni uśmiechnięta, Lecz pozostał ktoś w oddali, Co o Tobie też pamięta. Ten ktoś Tobie również życzy Dużo szczęścia i słodyczy, Dni pogodnych, pełnych wrażeń I spełnienia wszystkich marzeń. Wszyscy Ci życzą Na góry i lasy, A ja Ci życzę: Zdaj do VIII klasy! Wszystko, co się szczęściem zwie, Co najlepsze, wymarzone, W dniu Twoich urodzin Niech będzie spełnione! Wszystko, co tylko miłe na świecie, Wszystko, co tylko pomyślność wróży, Niech się Wam w jedno ogniwo splecie I będzie szczęściem w życia podróży! Wśród różnych życia kolei Nie doznaj nigdy złowrogiej burzy, Płyń wciąż pod żaglem nadziei, Która otuchę daje w podróży. żyj szczęściem samym, z duszy spokojem, To jest serdecznym życzeniem moim. Z bukietem róż nie mogę przyjść, By złożyć Ci życzenia, Lecz piszę list i błagam los, By spełnił Twe marzenia. Z serca płyną te życzenia: W datę Twego urodzenia Zdrowia, szczęścia, pomyślności, Sto lat życia, moc radości! Zdrowie wiecznie niech Ci służy, Uśmiech stale miej na twarzy, Niech się spełni, o czym marzysz! Niech Ci towarzyszy zgoda Wieczna, tak jak Twa uroda. Dni w radości niech Ci płyną, Z serca życzy Ci - Grażyna. Zdrowie, szczęście niech Ci dany, Niechaj z Tobą idzie w parze! Zdziwisz się: Kto?..., zdziwisz się: Skąd?.. A ja Ci życzę wesołych świąt. Pomyślisz sobie: - To jakaś bajka! A ja Ci życzę smacznego jajka! Czy jestem szczery?... Nie miej obawy! Bo również życzę miłej zabawy! Zielone gałązki, a na każdej świeczka, W stroiku z bibułek stoi choineczka. Gdy zaświeci gwiazdka miedzy gałązkami, Wesołą kolędę dla niej zaśpiewamy. Złote słońce pomyślności Niech Ci zajaśnieje, Niech się, Stasiu, w Twoim gronie Zawsze dobrze dzieje! żebyś na zabawach nie pietruszkowała, żeby chłopcy na Ciebie nie wołali: - Mała! żeby mąż Cię kochał i na rękach nosił, I w wiadrze co tydzień wypłatę przynosił! życzenia wielkanocne, łask Pana Zmartwychwstałego, Hojnej obfitości - życzę - A na co dzień uśmiechu, radości. życzę Ci szczęścia, spełnienia marzeń, Długich lat życia bez przykrych zdarzeń, Wielu uśmiechów, mocy radości, A kwiaty?... Kwiaty dam na wolności życzę Ci, byś była szczęśliwa i zdrowa! Przyjmij zamiast kwiatów te prościutkie słowa, Które choć pisane na marnym papierze, Płyną z głębi serca, co Cię kocha szczerze. życzę Ci, kochana, uśmiechu i słońca, Oby Twoje szczęście nie zaznało końca. I to, o czym marzysz, żeby się spełniło, A serce, co kochasz, żeby Twoim było! żyj szczęśliwie i wesoło Jak ten polny kwiat, Lecz uważaj zawsze bardzo, Aby Cię nie zepsuł świat. 2005-06-21
- Najpiękniejszym
- Bajeczne pozdrowienia Z bajecznej krainy Dla bajecznego chłopca - Od bajecznej dziewczyny! Biała bluzka, Czarne spodnie, Jeśli kochasz, Napisz do mnie! Biorę białą kopertę Do mnie adresowaną - Mija moja samotność, Jestem z Tobą, Kochana. Blask wschodzącego słońca Jak uśmiech nowego dnia Oraz pozdrowień tysiące Przesyłam Tobie - ja. Bzów Ci nie wysyłam Ani róż pachnących, Tylko Ci przesyłam Kilka słów gorących. Chociaż czasem świeci słońce, Chociaż czasem pada deszcz, Pozdrowienia wciąż gorące Śle... Kto? Chyba dobrze wiesz! Chociaż jestem w innym gronie, Myśl o Tobie ciągle płonie, Więc pozdrawiam Cię z oddali Pragnąc, byśmy się spotkali. Chociaż jestem w innym gronie, Myśl o Tobie ciągle płonie. Pozdrowienia ślę Ci z dali, Byśmy wkrótce się spotkali. Choć droga daleka, Choć wiatr w słowach gra, Moc miłych pozdrowień Kreślę Tobie - ja. Cisza zapadła na morzu, Wiatr lekko dyszy we mgle, Ten, co pamięta o Tobie, Westchnienie gorące Ci śle. Czar sierpniowej nocy, Blask letniego dnia Z wiązanką pozdrowień Przesyłam Tobie - ja. Czas biegnie - nie pytaj dlaczego Widocznie los tak chce I chociaż jesteś daleko To nie zapomnij że kocham cię. Często marzę sobie w nocy, że spoglądam Tobie w oczy. Lecz już późno na marzenia, Więc przesyłam pozdrowienia. Daleko jesteś ode mnie, Z tęsknotą patrzę w dal, Pocztówka Ci podpowie, Jaki mam w sercu żal. Do Ciebie ten liścik piszę, Niech Cię do snu ukołysze Liścik poświęcony Tobie, Więc zachowaj go przy sobie. Bo jak będziesz go czytała, Chcę, byś o mnie pamiętała I choć trochę czasu miała, Parę słówek napisała! Do stolika siadam I kartkę rozkładam, Do Ciebie, Kochanie, Swój liścik układam. Do stolika siadam, Za długopis chwytam I z Tobą, Adasiu, Uprzejmie się witam. Nie witam Cię ręką, Bo sięgnąć nie mogę, Lecz tym oto listem, Który rusza w drogę. Gdy wieczór zapada I księżyc na niebie, Ja wszystko odkładam I piszę do Ciebie. Na tym kończę me pisanie, Ślę od serca pożegnanie, Gdy przeczytasz, o mnie wspomnij, Proszę, odpisz, nie zapomnij! Dzień dobry, Kasiu! Pozwól złożyć Ci ukłony. Być może pisząc do Ciebie, Piszę do przyszłej żony. Dziś są Twoje imieniny. Choć się razem nie widzimy, Przesyłam Ci swe życzenia: - Niech się spełnią Twe marzenia! Gdy list, który wróci, Poprze moje plany, Będę Twym jedynym, Będę Twym kochanym! Gdy na drzewku będą już bombki błyszczały, Gdy znajdziesz pod choinką ten prezencik mały, Wiedz, że już niedługo znowu Cię zobaczę; Na samą myśl o tym serce żywo skacze. Gdy na kartkę rzucisz okiem, Wspomnij i pozostań w wierze, że ten, kto te słowa pisze, Stale kocha Ciebie szczerze! Gdy nadejdzie dzień Wigilii I opłatek weźmiesz w ręce, Chociaż będę gdzieś w oddali, Z Tobą będzie moje serce! Niech ta kartka Ci przypomni, że o Tobie ktoś pamięta, Ktoś, kto mocno tęskni w dali I w koszarach spędza święta! Gdy się kładziesz spać wieczorem, Błądząc wzrokiem gdzieś po niebie, Pomyśl o żołnierzu biednym, Który bardzo kocha Ciebie! Gdy w Wigilię błyśnie Gwiazdeczka na niebie, Me najlepsze myśli Skieruję do Ciebie! Gdyby długopis przemówił, To by wyznał myśli me I powiedział Ci cichutko, że ja bardzo kocham Cię! Gdyby moje serce Ciebie nie kochało, To i by do Ciebie liścików nie słało. Ale moje serce mocno Cię miłuje, A więc rączka pisze, co serce dyktuje! Gorące pozdrowienia, Jeszcze milsze słówka. Bo kiedy miłość szczera, Wystarczy widokówka. H2O, Zgadnij, kto? H2OH, Zgadnij, kto Cię kocha? H2SO4, Zgadnij, czyje to litery!? Ile piasku na pustyni, Ile gwiazd na niebie, Tyle ja pozdrowień Przesyłam dla Ciebie! Ile się gwiazdek mieni na niebie, Ile orzechów błyszczy się w złotku, Tyle ślę życzeń dzisiaj do Ciebie Wesołych Świąt, miły mój Kotku! Imieniny - dzień radosny, Zapach kwiatów, zapach wiosny, Wszyscy złożyć chcą życzenia Zdrowia, szczęścia, powodzenia. Niech Ci słońce zawsze świeci, Niechaj czas radośnie leci! Niech odejdą smutki, złości, A powróci czas radości! Te życzenia, choć z daleka, Płyną jak wzburzona rzeka I choć skromnie ułożone, Są dla Ciebie przeznaczone! Jak daleko gwiazdki, co świecą na niebie, Tak daleko i my jesteśmy od siebie. Nie możemy dzisiaj rozmawiać na słowa, Niech więc nas połączy ta kartka pocztowa! Jak dzień się zaczyna od rana, A miłość od pierwszego spojrzenia, Tak ja zaczynam ten liścik Od gorącego pozdrowienia. Jeśli miłość jest tak piękna, Jak piszą poeci, To pocałunek, który przesyłam, Szczęśliwie do Twych ust doleci. Jeśli zgadniesz, Kto to taki, To dostaniesz dwa buziaki. Jeśli zgadniesz, że to ja, To dostaniesz jeszcze dwa. Już sierp księżyca Plonie na niebie, Ty kochasz ludzi, Ja kocham Ciebie. Kiedy Ciebie nie ma, Wolno płynie czas, Bledną gwiazdy w chmurach, Nawet księżyc zgasł. Nie ma ust Twych ciepłych, Za to są marzenia. Tylko gdy Cię ujrzę, Skończą się cierpienia! Kiedy Cię nie widzę, Moje serce płacze I pyta się ciągle: - "Kiedy Cię zobaczę?" Kiedy z Tobą się żegnałem, W Twoich oczach lśniły łzy. Mówiłem Ci wtedy. - Nie płacz! Płacząc w sercu, tak jak Ty. Kiedy zalśni pierwsza gwiazdka I usłyszysz kolęd glos, Weź opłatek w swoje ręce I życzenia wszystkim złóż! Koło mego uszka przeleciała muszka, Kazała napisać do Twego serduszka, Więc do stołu siadam i za pióro chwytam, I z Twoim serduszkiem gorąco się witam. Nie witam się mową, nie witam rękami, Bo mi przeszkadzają góry z dolinami, Ale witam Ciebie dobrymi słowami, Niech Cię błogosławi Jezus z aniołami. Korzystając z Okazji Chwilowego pobytu w Atrakcyjnym i pięknym Mieście, pozdrawiam Cię serdecznie. Kto Cię poznał i pokochał, Widokówkę Tobie śle. Może kiedyś Ci się przyśni W najpiękniejszym Twoim śnie. Ktoś bardzo Cię kocha, nie powiem Ci, kto.., Ktoś myśli o Tobie, nie powiem Ci, co... I w myślach całuje, nie powiem Ci, jak... Ktoś pragnie, ktoś czuje, że sił mu już brak.. Ten ktoś, bardzo bliski, nie powiem Ci, ach... Kto tęskni, kto cierpi tak mocno, aż strach... Lecz serce Ci powie za dzień albo dwa, że ten, kto Cię kocha, to właśnie... Tak, ja! Kwiaty na ziemi, Słońce na niebie, Miłość i podpis Tylko dla Ciebie! Kwiaty na ziemi, Słońce na niebie, Miłość i podpis Tylko dla Ciebie! Leżę w łóżku i myślę o Tobie. Czy było nam źle, czy dobrze ? Jesteśmy od siebie tak bardzo daleko. Odcięci wtęgą - błękitną rzeką. Myślami czekam na każde Twoje słowo. Lecz Ty zostałęś dla mnie ozdobą. Ty jesteś jedyny, wspaniały I kocham Cię bardzo mój kochany. We śnie przyszedłeś do mnie. Czy wiesz co to dla mnie znaczy ? Bo ja tęsknię ogromnie. Tak bardzo chciałabym Cię znów zobaczyć... List od Ciebie dostałam, Gorzko nad nim płakałam. Miłe są słowa, milsze wspomnienia, Ten, kto pamięta, śle pozdrowienia. Moc czegoś i jeszcze coś Przesyła komuś ktoś, Ktoś, kto pamięta i jeszcze coś, Dobrze znajomy to ktoś. Moc czegoś i jeszcze coś Zasyła komuś ktoś, Zawsze ten sam ktoś, Kto tęskni i jeszcze...coś! Moje imię: Kocham Cię! A nazwisko?... Domyśl się! Moje serce cicho puka, Moje uszko ciągle słucha, Moje usta szepczą skromnie: Jeśli kochasz, napisz do mnie! Myślę sobie każdej nocy, Aby spojrzeć Tobie w oczy. Lecz na próżno me marzenia, Więc przesyłam pozdrowienia. Myśli ku Tobie kieruję I piszę, co serce dyktuje. Tęsknię stale do spotkania, Niech się skończy czas czekania! Świecą gwiazdy mi na niebie, Ale smutno tak bez Ciebie. Dam Ci kwiaty, róże, bzy, Ptasi śpiew, uśmiech i łzy! Na dworze ładna pogoda, W koszarach ponuro, źle, Piszę, mój Skarbie, do Ciebie, Tak bardzo kocham Cię! Na tym liścik kończę, Swoje serce z Twoim łączę. Pozdrowienia przez zimną rosę I o szybki odpis proszę! Na wstępie mego pisania Me serce Twemu się kłania. Witam się jak rybka z wodą, Tak bardzo tęsknię za Tobą! Nadawca - "Róża", Odbiorca - "Pączek", Proszę dostarczyć Do własnych rączek! Nadawca - ja, Odbiorca - Ty! Jak się spotkamy, To pogadamy! Nadawca - poduszka, Odbiorca - pierzyna, Pisze do Ciebie Fajna dziewczyna! Nadawca - tango, Odbiorca - twist. Zgadnij, kochana, Od kogo list?! Nic nas teraz nie łączy, Prócz kartki papieru i łez, Lecz wrócę, by Ciebie ujrzeć, Wrócę, gdyż kocham Cię. Nie chcę poznać Twoich marzeń, Może w innej kochasz się, Mimo wszystko moc pozdrowień Śle Ci ktoś, kto kocha Cię. Nie mogę przyjść z bukietem róż, By złożyć Ci życzenia, Lecz pragnę, by spełniły się Najskrytsze Twe marzenia! Nie na liściu kaliny, Nie na koralach jarzębiny, Lecz na kroplach deszczu Z pocałunkiem w wierszu. Nie ślę temu widokówek, Kto mnie o nie prosi, Ale temu, jedynemu, Kogo w sercu noszę! Nie wojskowy, nie cywilny, Lecz miłosny - bardzo pilny! Nie wojskowy, nie cywilny, Proszę oddać, bo jest pilny! Nie znam nawet Twoich pragnień, Może w innej kochasz się, Mimo wszystko moc pozdrowień Ktoś, kto kocha, Tobie śle. Niech ruszają się Twe rączki, Niech pracuje Twoja główka, Zastanawiasz się na pewno, Skąd nadeszła ta pocztówka. Niech ten wiersz Ci przypomni, że jest ktoś kto o Tobie nie zapomni. Niech w święta w Twym domu zagości Mądrość i zgoda, uśmiech i dostatek, Niech przez rok cały nie braknie miłości! Przesyłam uściski i biały opłatek. Niech wezmą rączki, Niech myśli główka, Od kogo przyszła Ta widokówka! Niepotrzebne listy Ani czułe słówka, Gdy za znak pamięci Wystarczy pocztówka. O nadawcę serce pytaj! Gdy nie zgadniesz, to nie czytaj! O nadawcę serce pytaj, gdy nie powie - wewnątrz czytaj. Od serca, z czułości, Dla Ciebie, z miłości! Ode mnie - to wiesz! Dla Ciebie - to też! Serdeczne - o, tak! Z daleka - to fakt! Pamiętaj chłopca z wojska, Choć takich są tysiące, On jeden żyje Tobą, Ty jesteś jego słońcem. Piękne gwiazdy na niebie, Piękne wspomnienia me, Moc pozdrowień dla Ciebie Twoja Ania wciąż śle. Pióro pisze, serce płacze, Dusza pyta, kiedy Cię zobaczę. Piszę ja ten liścik, anioł mi dyktuje, Do Ciebie, dziewczyno, zanieść obiecuje. Piszę powolutku w środku ciemnej nocy, Aby rozradować Twoje chmurne oczy! Niech Twe oczy smutne liścik ten czytają, A moje litery z Tobą rozmawiają! Piszę ten liścik pośród ciemnej nocy, Aby go czytały Twoje piękne oczy. Piszę ja ten liścik na białym papierze, Abyś się dowiedziała, jak Cię kocham szczerze. Piszę ten liścik z daleka, nie z bliska, Gdy dojdzie celu, niechaj Cię uściska! A gdy go przeczytasz, nie rzucaj pod nogi, Bo on jest zmęczony od dalekiej drogi! Piszę, bo mi bardzo smutno, Nie ujrzę Cię dziś ni jutro. Zaczynając me pisanie, Daję dłoń na powitanie. Nie dam jednej, dam Ci obie, Bo się strasznie kocham w Tobie! Po błękitnym niebie Słoneczko wędruje, Piszę ja ten liścik, Serce mi dyktuje. Posyłam Ci liścik, Wkrótce będzie drugi, Niech się nasza miłość Nigdy nie zagubi. Pośrodku ciemnej nocy, W środku jasnego dnia, Myśli i tęskni za Tobą Kochająca Karina Twa! Pozdrowienia wyszły z mody, A więc rzucam je do wody I wybieram Twój kierunek, Wysyłając pocałunek. Północ już nadchodzi, Kończę swe pisanie, Całuję Twe usta, Odpisz mi, Kochanie! Przez góry, przez gaje Rączkę Ci podaję, Serdecznie Cię witam I o zdrówko pytam. Ten liścik pisałam Pośród ciemnej nocy I się rozpłakałam, Gdy Cię nie widziałam! Przy stole siadam, Kartkę rozkładam, Za pióro chwytam, Z Tobą się witam. Przypomni Ci ta kartka, że ktoś o Tobie marzy, Ten ktoś, kto łzy ma w oczach, Choć uśmiech ma na twarzy. Rankiem mocno mnie cieszy Złote słonko na niebie, Lecz najbardziej radują Drogie listy od Ciebie. Skarbie, dużo by się pisać chciało, ale czasu bardzo mało. Piszę krótko, węzłowato: Kocham Ciebie - co ty na to? Słowa miłości, słowa rozpaczy, Zdławiła noc głuchoniema... Kochać to znaczy dotknąć, zobaczyć, A Ciebie nie ma, nie ma, nie ma... Spod szumiących lasów górskich, Tam, gdzie echo z wiatrem mknie, Moc pozdrowień i uścisków Ktoś znajomy Tobie śle! Stoi kwiat na oknie, Wietrzyk nim kołysze, Zgadnij, kto do Ciebie Ten krótki list pisze? Stoi w oknie kwiatek, Wietrzyk go kołysze, Zgadnij, kto ten liścik Do Ciebie dziś pisze! Święta świece zapaliły, Pod choinką prezent lśni, To dla Ciebie, mój Ty miły, żebyś o mnie często śnił! Ten mały widoczek Niech zbudzi wspomnienia. Pamiętaj o Joli, Co śle pozdrowienia. Ten, kto pisze, dobrze znany, A kto czyta, ten kochany! Ten, kto pisze, Dobrze znany, A kto czyta, Ten kochany! Teraz jesteś daleko, Dzielą nas miasta i wsie, Lecz w moim sercu zostałeś Na wieki, bo kocham Cię! Tęsknię w każdej życia chwili, Pragnę, byśmy razem byli, Lecz to tylko są marzenia, Więc przesyłam pozdrowienia. Tęsknię, szlocham, Bo Cię kocham! Kreślę, piszę, bo się męczę, Przez to chyba się zadręczę! Ulica - tęsknota, Numer - miłość złota, Adresat - kocham Cię! Nadawca - domyśl się! W kosmicznym tempie, W mgnieniu promienia, Prosto do Ciebie Ślę pozdrowienia. W ten cichy, pogodny wieczór, Gdy gwiazdy świecą na niebie. Ja pełna tęsknoty Piszę ten list do Ciebie. Wiatr porwał mój list do Ciebie, Na czerpanym papierze pisany. Chwytają go teraz aniołowie w niebie, Dziwiąc się, żeś taki kochany. Na każdej karcie widnieją dwa słowa, Wielkie, czerwone, gorące... Ja zapisuję je wciąż od nowa, Z wielkiej miłości tęskniąca. Wieczór cichy i pogodny, Księżyc lśni na niebie, Serce pełne tęsknoty Pisze Ust do Ciebie. Wieczór letni i pogodny, Księżyc jasny lśni na niebie, Serce pełne me miłości, Liścik kreślę więc do Ciebie. Winno wiedzieć serce Twe, Jakie jest to imię me! Z dala o Tobie snuję marzenia, Z dala do Ciebie ślę pozdrowienia. Gdzie tylko jestem i cokolwiek robię, Zawsze, Kochany, myślę o Tobie. Z dala o Tobie snuję marzenia, Z dala do Ciebie ślę pozdrowienia. Słońce już zaszło, kończę pisanie, Całuję usta, odpisz, Kochanie! Z leśnym wietrzykiem, Z figlarnym echem Ślę pozdrowienia Razem z uśmiechem. Z miasteczka pięknego jak sen, Gdzie noc taka jasna jak dzień, Tysiące pozdrowień zasyła ten, Kto mocno pokochał Cię. Z miłością na kartkach białych, Z mnóstwem łez jak tęsknota szarych, Ktoś śle pozdrowienia z daleka I na odpowiedź wciąż czeka. Z obozowym witaniem, Z wakacyjnym echem Wiązkę śle pozdrowień Barbara! Z uśmiechem! Z podmuchami wiatru I z poszumem fali Gorące pozdrowienia Śle Julia, z oddali. Z szybkością pocisku Ślę tysiąc uścisków! Spoglądając na lasy, Z uśmiechem na twarzy Ślę pozdrowienia, Dołączam życzenia, Myślę o Tobie, Do zobaczenia! Z Tobą każda moja myśl, Więc dlatego piszę list. Jedno w nim pomieścić chcę: Ja naprawdę kocham Cię! Z wiejącym wiatrem, Z grającym echem Śle pozdrowienia Jola, z uśmiechem! Za kilka długich nocy, Za kilka długich dni Zaglądnę w Twoje oczy, Będziemy: ja i Ty! Zawsze nęci mnie pokusa, Więc posyłam choć całusa! że pozdrowienia - to tak. że z daleka - to fakt. że dla Ciebie - to też. A od kogo - to wiesz. że z daleka - no, tak! że dla Ciebie - to fakt! że najszczersze - to też! A od kogo - to wiesz! żegnaj, miły, bywaj zdrów! Jeśli kochasz, odpisz znów! 2005-06-21
- Przypomnieniem
- Ani to ideał, ani nic wielkiego, To zwykła pamiątka od kogoś bliskiego! Bardzo Cię lubię, Drogj łobuzie, Masz więc i kochaj Zawsze tę buzię. Bez względu na to, co się ze mną stanie, Niechaj to zdjęcie pamiątką zostanie! By pozostać w Twej pamięci, Daję Tobie zdjęcie swe, Może czasem z miłej chęci Wspomnisz chociaż imię me. Chcę, by w głębi serca Twego Zostad ślad istnienia mego! Chociaż brzydka moja twarz, Ale chciałeś, no to masz! Choć jestem daleko, Ty masz mnie tak blisko, Choć nie masz niczego, Masz już prawie wszystko! Choć jestem zwyczajny I wzrostu średniego, Daję Ci me zdjęcie - Chyba wiesz, dlaczego?... Choć nas dzieli długa droga I skrócić jej nie potrafię, To w dowód pamięci Posyłam fotografię. Cichy ogień w piecu płonie, Chłodny wiatr za oknem dmie, Weź to zdjęcie w swoje dłonie I przypomnij sobie mnie! Czy mnie widzisz, Czy też nie, Proszę, zawsze Kochaj mnie! Daję Ci głowę I serca połowę! A tę resztę wtedy dam, Gdy będziemy sam na sam! Daję Ci swą fotografię, Skoro bardzo prosisz mnie, Lecz wyjawić nie potrafię, Czy Cię kocham, czy też nie. Daję Ci to zdjęcie, Pisząc tylko tyle: Spojrzyj i wspominaj Wraz spędzone chwile! Daję mało, żądam skromnie: Czasem - proszę - Popatrz na mnie! Dałabym Ci wszystko, Lecz dać nie potrafię. Masz w dowód pamięci Moją fotografię. Dzisiaj: - Na pamiątkę! Jutro: - Dla wspomnienia! Fotografia to nie stal, Gdy zapomnisz mnie - ją spal! Gdy będziesz daleko, Gdzie nie będzie mnie, Niech zdjęcie przypomni, że ktoś kocha Cię! Gdy blady księżyc Błyśnie na niebie, Spójrz, na odwrocie Ktoś kocha Ciebie! Gdy Cię smutek ogarnie, Gdy Cię smutek otoczy, Weź to zdjęcie i popatrz W kochające Cię oczy. Gdy dziewczynę mocno kocham, A nie mogę przy niej żyć, Wtedy daję jej me zdjęcie, Aby stale razem być! Gdy naprawdę za mną tęsknisz, Gdy gorąco lubisz mnie, Moja mała fotografia Uspokoi serce Twe. Gdy przekwitną róże, Gdy przekwitną bzy, Zdjęcie Ci przypomni Nasze wspólne dni. Gdy przeminie miłość złota, Gdy przeminą lata, dni, Pozostanie mi to zdjęcie, A na zdjęciu będziesz Ty. Gdy rzucisz na zdjęcie Przelotne spojrzenie, Serce Twe poświęci Jedno mi wspomnienie. Gdy się miało szczęście, Co się nie powtarza, Posiąść czyjeś serce I mieć duszę całą, A zostanie fotografia - To straszliwie mało! Gdy słońce zajdzie naszej przyjaźni, Zdradliwa fala rozłączy nas, Spójrz na to zdjęcie a ono Ci powie, że kiedyś miłość łączyła nas. Gdy smutno Ci będzie Wśród świata i ludzi, Niechaj zdjęcie skromne Wspomnienia rozbudzi. Gdy Twoje serce ktoś inny zdobędzie, Niechaj me zdjęcie pamiątką Ci będzie. Gdy zajdzie słońce naszej miłości, Kiedy tęsknoty nadejdzie czas, Spójrz na to zdjęcie, niech Ci przypomni, że kiedyś miłość łączyła nas. Gdy zapragniesz miłych wspomnień, Spójrz i wróć myślami do mnie! Gdybym była Twą sympatią, Dałabym Ci serce, Ale jestem koleżanką, Więc Ci daję zdjęcie. Gdzie uczucia, Zbyteczne słowa. Jeśli chcesz, to ją masz! Moja bardzo brzydka twarz Chociaż trochę zadumana, Ale w Tobie zakochana. Jeśli jechać, to rowerem, Jeśli gardzić, to frajerem! Jeśli szaleć, to z radości A dać zdjęcie, to z miłości! Jeśli kiedyś oko Twoje Po tej fotce błądzić będzie, Wspomnij sobie imię moje I może Ci miło będzie! Jeśli kochasz, Noś przy sercu! Jeśli zdradzisz, Spal na miejscu! Jeśli kochasz: - Spójrz, pocałuj! Jeśli zdradzisz: - Spal, nie żałuj! Jeśli lubisz mnie troszeczkę, To zachowaj mą mordeczkę. Choć nie piękna, za to szczera, A to cecha przyjaciela! Jeśli serce Twe nie głazem, Wspomnij, że byliśmy razem! Jeśli Twe serce kochać potrafi, Niechaj pokocha tę z fotografii! Jeśli Twoje serce pamiętać potrafi, Niechaj pamięta tę z fotografii! Jeśli zapomnisz oryginał, Zniszcz kopię! Jeśli zapomnisz, że jestem, Pamiętaj, że byłam! Jeśli zniknę z Twej pamięci, W Twoim sercu żyć przestanę, Spójrz na odwrót tego zdjęcia, A wspomnienia wrócą same. Jeżeli kiedyś, w chwili zwątpienia, Powiesz, że w świecie przyjaciół brak, Spójrz na to zdjęcie, ono Ci powie, że wcale, wcale nie jest to tak! Jeżeli zapomnisz, Spójrz, a przypomnisz, Jak wyglądałam, Gdy Ciebie kochałam! Kiedy lata już upłyną I marzenia będą snem, Niech to zdjęcie Ci przypomi, że ktoś kiedyś kochał Cię! Kiedy los nas rozrzuci I będziemy w oddali, Spójrz na zdjęcie przez chwilę, Wspomnij, jak myśmy kochali! Kiedy los rozłączy nas Jedno jest moim marzeniem. Aby moje zdjęcie dla Ciebie Było zawsze tylko wspomnieniem. Kiedy melancholia Serce Twe otoczy, Spójrz w te kochające, Zawsze wierne oczy! Kiedy nas zły los rozłączy I nie będziesz blisko mnie, Niech to zdjęcie Ci przypomni, że jest ktoś, kto kocha Cię! Kiedy się samotnie poczujesz w oddali, Kiedy Twe oczy zaleją się łzami, Spójrz na to zdjęcie, a ono powie, że jestem z Tobą myślami! Kiedy wiosna daje kwiaty, Trzeba całą garścią brać, Kiedy człowiek bardzo kocha. Trzeba mu swe zdjęcie dać. Kiedy zdradzisz i porzucisz, Lub pokochasz, lecz nie mnie, Niech to zdjęcie Ci przypomni, że lubiłeś kiedyś mnie! Kiedy znikniesz w świecie dalekim, Kiedy smutku wybije godzina, Spytaj zdjęcia, niech ono podpowie, Kto Cię kocha i kto Cię wspomina! Kropka, kropka, kreska, kreska, - podobizna mego pyska. Los wyznaczył nam rozstanie, Zdjęcie z Tobą pozostanie! Masz, łobuzie, moją buzię! Choć nieżywą, lecz prawdziwą. Miejsca mało, streszczam się, Piszę krótko: Kocham Cię! Miłość jest szczęściem, Wiosna - marzeniem, A skromne zdjęcie Miłym przypomnieniem. Miłość przemija, Przyjaźń się kończy, Jedynie zdjęcie Wspomnienia łączy! Może inna da Ci wszystko, Abyś dla niej tylko żył, Ja Ci daję fotografię, Byś myślami przy mnie byt Może inna da Ci wszystko, Abyś dla niej tylko żył. Ja Ci daję fotografię, Abyś myślą przy mnie był. Może zginąć Ci to zdjęcie, Może zetrzeć się pisanie, Lecz wyryta w sercu miłość Niech na zawsze pozostanie. Możesz mnie nie kochać, Możesz mnie nie lubić, Ale tego zdjęcia Nie wolno Ci zgubić! Na drugiej stronie, Na szarym tle Jest ta osoba, Co kocha Cię. Nie chcę być tą, o której Jedynie się wspomina. Pragnę być tą, o której Nigdy się nie zapomina! Nie jestem piękna, A tylko młoda, Lecz czy w miłości Ważna uroda? Nie jestem zbyt ładna, Tylko taka sobie, I nie moja wina, że się kocham w Tobie. Nie lubię po sobie zostawiać pamiątek Jedynie dla Ciebie Robię ten wyjątek Nie oczom dla krytyki, Lecz sercu dla wspomnienia! Nie patrz na kolor oczu ani rysy twarzy, Lecz patrz w serce, które Cię miłością darzy! Nie patrz na piękność, bo jest zdradliwa, Lecz patrz na przyjaźń, gdyż jest prawdziwa! Nie patrz na skromny wyraz twarzy, Lecz w serce, co miłością Cię darzy! Nie patrz na usta i w oczy milczące, Tylko na serce Cię miłujące! Nie patrz za wysoko, Bo wypatrzysz oko! Popatrz trochę niżej, Poznasz miłość bliżej! Nie srebro, nie złoto, Lecz pamiętaj, kto to! Nie temu dam zdjęcie, Kto mnie mocno prosi, Lecz temu, kto przyjaźń Wierną w sercu nosi. Nie wspominaj, kiedy spojrzysz, Tylko spójrz, gdy wspomnisz! Nie znajdziesz na zdjęciu Urody ni słońca, Ale serce wierne, Co kocha do końca. Niech Ci moje zdjęcie Towarzyszy wszędzie, Zniszcz je, gdy Twe serce Ktoś inny zdobędzie! Niech zdjęcie będzie wyrazem Tego, że byliśmy razem. Oczy moje, Usta moje, Ale zdjęcie Tylko Twoje! Oczy piwne Włosy blond, Pomyśl chwilkę, Zgadnij, kto?! Ofiaruję Ci me zdjęcie, Więc je szanuj trwale! A gdy inną już pokochasz, Spal, nie żałuj wcale! Pamiętaj o mnie, miły, Choć rzeką płynie czas. Pamiętaj o mnie, miły, Choć przestrzeń dzieli nas. Pamiętaj, na tym zdjęciu jest obraz człowieka, Który tęskni za Tobą, kocha wciąż i czeka! Pewnego razu, gdy Cię poznałem, Niewiele myśląc się zakochałem, Dziś chcę wyrazić uczucia te - W dowód miłości masz zdjęcie me! Pilnuj tego zdjęcia, Niechaj się nie zgubi, Bo ktoś z drugiej strony Strasznie Ciebie lubi! Popatrz w me oczy, One nie skłamią, Kiedy przyrzekną, Słowa nie złamią! Pośród wspomnień Jedno o mnie! Prosisz mnie o zdjęcie, Chcesz pamiętać o mnie. Dam Ci je, ponieważ Kocham Cię ogromnie. Razem z sercem daję Ci zdjęcie. Jak serce pokochasz, zostanie przy Tobie! Różne są wspomnienia, Przyjemne i złe. Co zdjęcie przypomni, Tylko serce wie! Serce sercu serce dało, Serce w sercu się kochało, żeby sercu serce dać, Trzeba serce dobrze znać! Serce sercu serce dało, żeby serce pamiętało. Serce zapomni - Zdjęcie przypomni. Spójrz, bo spojrzenia Rodzą wspomnienia! Szanuj foto, Ceń oryginał, O przyjacielu Nie zapominaj! Szanuj kopię, Kochaj oryginał! Szanuj wizerunek, A kochaj oryginał! I nigdy o mnie Nie zapominaj! Szczęście przemija, Miłość się kończy, Lecz zdjęcie zawsze Wspomnienia łączy! Ta pamiątka może zginąć, Może zatrzeć się pisanie, Lecz wyryta w sercu miłość Raz na zawsze pozostanie. Tak mnie namalował świat, Gdy miałam piętnaście lat! Tak wiele radości przeżyliśmy razem, Tyle wzruszeń i wrażeń połączyło nas, Skoro jednak rozchodzą się już nasze drogi, Chociaż na pamiątkę moje zdjęcie masz! To zdjęcie jest martwe, Na marnym papierze, Ale serce żywe I kocha Cię szczerze. Tobie Siebie Ja Trzeba kogoś lubić, Trzeba kogoś znać, By mu na pamiątkę Swoje zdjęcie dać. Trzeba szczerze patrzeć w oczy, Trzeba długo kogoś znać, Trzeba mocno kogoś cenić, żeby mu swe zdjęcie dać. Ty jesteś dla mnie, A ja dla Ciebie, Więc moje zdjęcie Tylko dla Ciebie! Tylko temu, kogo cenię, Daję zdjęcie na wspomnienie. W chwili rozłąki albo oddalenia Zdjęcie me będzie źródłem przypomnienia. Wiatr już rozwiał W Twych wspomnieniach Rysy mojej twarzy. Widzisz znowu Ją przed sobą, Pewnie teraz marzysz. Wiele wspomnień dobrych, złych, A to zdjęcie Jednym z nich! Wiem, że zapomnisz, Więc dla wspomnienia Daję Ci dowód Mego istnienia! Włosy czarne, Oczy niebieskie, Pomyśl chwileczkę I odwróć karteczkę! Wspomnij kiedyś o istocie, Którą widzisz na odwrocie! Wspomnisz - podziękuję! Zapomnisz - daruję! Wszystko przemija, Zostają wspomnienia. Będzie wspomnieniem Zdjęcie z mym imieniem. Wśród wielu wspomnień Miej choć jedno o mnie ! Zatrzymaj to zdjęcie, Niechaj się nie zgubi, Bo ten na odwrocie Ogromnie Cię lubi! Zdjęcie daję tylko temu, Kto jest bliski sercu memu! Zdjęcie mało powie, Lecz wiele przypomni. Zdjęcie nas pociesza W smutku i rozpaczy, Choć takie maleńkie, To tak wiele znaczy. Zdjęcie to cząstka człowieka, Co kocha, tęskni i czeka. Zdjęcie Tobie dam, Mój skarbie kochany! Bo w sercu Cię mam, Nawet gdy się gniewamy! Zdjęcie tylko zdjęciem będzie, Lecz oryginał kochać będzie. żeby pamięć trwała wiecznie, Trzeba zdjęcie dać koniecznie! 2005-06-21
- Niebezpieczeństwa
- Miłość jest zagadką wszechczasów. Naszym powołaniem jest miłość. Gdybym miłości nie miał - byłbym niczym. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość jest królową cnót wszystkich. Miłość nie potrawą, ale przyprawą życia. Miłość jest jak ospa - każdy ją przejść musi. Miłość jest niby rów: kto w nią wpadł, bywa zdrów. Miłość jest jak cień człowieka, kiedy ją gonisz, ucieka, kiedy uciekasz, to goni. Miłość jest ślepa, ślub jej wzrok przywraca. Miłość zdrowy rozsądek odejmuje. Miłość zaślepi, gdy się komu w łeb wrzepi. Miłość jest uparta jak koń narowisty, a kapryśna jak dziecko. Miłość, śmierć i sraczka przychodzą znienacka. Miłość je sto razy gorszo niż wściekłość, bo od wściekłości pomoże, a od miłości - uchowaj, Boże. Miłość patrzy przez różowe szkła. Miłość ma bystre oczy. Miłość i wojna porównywa stany. Miłość robi odkrycia, rozpusta wynalazki. Miłość rodzi kwiaty, małżeństwo - owoce. Miłość z małżeństwem dawno rozwód wzięła. Miłość się przekomarza, aż klęknie u ołtarza. Miłość sił dodaje. Miłość stała cuda działa. Miłość największe ciężary lekkimi czyni. Miłość w sercu, ogień w duszy. Miłość jest duszą mojej duszy. Miłość wszystko słodzi. Miłość w oczy postrzał wymierza, a w serce trafia. Miłość wybacza, miłość wypacza. Miłość ci wszystko wybaczy. Miłość wszystkiego nauczy. Miłość z obcowania rośnie. Miłość przykrości osładza. Miłość z miłości się rodzi. Miłującemu nic nie ciężko. Miłość jest gorączką rozumu. Miłość o rozum nie pyta. Człowiek nie jest drugiemu człowiekowi nic dłużny, oprócz miłości. Miłość każdego ruszy. Na jednym tronie nierada miłość z powagą zasiada. Na śniadanie miłość, na obiad miłość, na wieczerzę miłość. Z wielkiej miłości blisko do mdłości. Miłości się sprzeciwić trudno. Trudno miłość zataić. Dość ten bogaty, kto miłość posiada. Miłość lwom srogość odejmuje. Do miłości nie trzeba gładkości. Miłość mężczyźnie wchodzi przez oczy, a kobiecie przez uszy. Miłość nie zna niebezpieczeństwa. Bez miłości nie ma życia. Od miłości jeszcze nikt nie umarł. Gdy miłość zaboli, tylko śmierć uleczy. Miłuj, ale kogo - upatruj. Miłości tam patrzeć, gdzie w nadobnym ciele cnota z rozumem gniazdo sobie ściele. Nie każdy miłuje, co szanuje. Nie igra się z miłością. Nie ma miłości bez boleści. Jak do ryby pieprzu, tak do miłości łez potrzeba. Nie ma miłości bez poufałości. Nie ma miłości bez zazdrości. Gdzie najwięcej kłótni, tam najwięcej miłości. Gdzie nie ma szczerości, tam nie ma miłości. Młodość bez miłostek, jarmark bez złodziejów, stary żyd bez pieniędzy, stodoła bez myszy, futro stare bez molów, stary kozieł bez brody, dewotka bez plotek - rzecz osobliwa. Każdy w młodości skłonny do miłości. W miłości oboje nawzajem obdarowują się tym, co najmilsze. Jak się zejdą stare kości, więcej smrodu niż miłości. Miłość w leciwym człowieku większe błazeństwo jest niż co innego. Miłość z ludzi błaznów robi. Nie dadzą się ukryć szydło w worze, miłość i kaszel. Wielkie bogactwo, wierna miłość, ciężka choroba i zranione sumienie nie mogą być utajone. Co najbarziej miłujesz, straciwszy, barziej poczujesz. Jeśli tego miłujesz, kto cię nie miłuje, ty swą miłość tracisz, a on z ciebie błaznuje. Kto miłuje bliźniego, będzie miłowan od niego. Kto miłuje bliźniego jak siebie samego, dozna szczęścia podwójnego, za siebie i za niego. Kto miłuje bywa zdrów. Kto z miłości chory, temu nie pomogą doktory. Miłość i panowanie nie chcą kompanii (towarzystwa). Przyj acielstwo a miłość wielkiej liczby nie lubi. Słońcu i miłości nigdy się w oczy nie patrzy. Pierwsza miłość jak żmija, dręczy człeka i zabija. Pierwsza miłość ostatnią jest szczęścia godziną. Stara miłość nie rdzewieje. żar prawdziwej miłości nigdy nie gaśnie. Kto miłuje powoli, tego głowa nie boli. Nic mocą, wszystko miłością. Nie gwałtem trzeba, kto chce miłości obłowu. Miłość osła przez kopanie zaczyna się i kąsanie. Kmieca tam miłość, gdzie przy ludziach sobie łaja, bez ludzi się obłapiają. Czasem miłości dogryzą do kości. Od miłego wszystko miłe. Kto co miłuje, to i we śnie czuje. Największa jest miłość matki, druga psia, a trzecia kochanki. Kto do miłości skory, nie zważa na rygle i zapory. Kto miłość nagle tłumi, ten ją więcej szerzy. Kto kogo miłuje, wad jego nie czuje. Nic tak nie zaślepia, jak szczęście lub miłość. Prawdziwa miłość miewa zawiązane oczy. Kiedy miłość szepce, rozum milczeć musi. W miłości i w gniewie, co człek czyni, nie wie. Gdzie miłość panuje, tam się błędu nie zna i nie czuje. Zimne ręce, gorąca miłość. Lustro się stłukło - siedem lat miłości bez wzajemności. Od miłości do nienawiści jeden krok. Nieraz z kłótni miłość się rodzi. W złości nie ma miłości. W miłości nie ma starości. Jedną miłość Pan Bóg zsyła, drugą szatan gotuje w kociołku. Co komu miłe, to miłe - choćby na poły zgniłe. Co bywa z miłości, zawżdy bywa sporo. Przymuszona miłość się nie darzy. Miłość albo przyjaźń jednaka, jak marcowy lód nietrwała. Miłość nigdy nie potępia, miłość oczyszcza i dźwiga. Przymuszona modlitwa, przymuszona miłość i przymuszona praca psu na buty. Przyjaźń z bo jaźnią nie stoi: nie miłuje, kto się boi. Przyjaźń z kobietą zawsze kończy się miłością. Miłość panieńska, szczęście w karty, łaska pańska i krasa róży - niedługotrwałe rzeczy. Z miłości chleba nie będzie. Miłość bez pieniędzy - wrota do nędzy. Miłość o głodzie to kwiat, co jutro zwiędnie. Gdy bieda wchodzi drzwiami, miłość oknem ulatuje. Prawo bez pieniędzy, miłość o głodzie, leki bez dostatku jakoś niesmarownie idą. Póki trzosa i mieszka staje, to miłośnica o miłości baje. Zła miłość o głodzie. Największa miłość przemija. To jest miłość płocha, która prędko kocha. Z daleka miłość płuży, powszednieje z bliska. Kto szczęśliwy w kartach, nieszczęśliwy w miłości. Dzisiejsza miłość jest właśnie jak ta zapalona raca, co błyśnie, pęknie i zgaśnie. Godzina szczęścia lepsza niż wiek grzybiego, pustego życia. Każdy kręci się za szczęściem, jak pies za własnym ogonem. Szczęśliwi czasu nie liczą. Gdy masz miłość w sercu, stawaj na kobiercu. Nieszczęście pokazuje, kto prawdziwie miłuje. Nieszczęśliwy, kto próżno o wzajemność woła. Nieszczęśliwa miłość, gdy się w kogo wlepi, i rozum odejmie, i oczy zaślepi. Rzadko bywa ogień bez dymu, a rzadziej jeszcze miłość bez kłopotów. Miłością serce zranione, miłością ma być zleczone. Miłość dodałaby mi skrzydeł. Miłość stworzyła wiele cudów. Noc bezsenna, oczekiwanie zawiedzione i miłość bez wzajemności są to największe przykrości. Ten jest szczęśliwy, kto nie znał miłości lub w kochaniu doznał wzajemności. Człowiek bez miłości, jak świeca bez knota. Miłość - to światło, to niebo, to życie. Kto nie wojuje, kto nie prawuje, kto nie buduje, kto nie miłuje, tego na świecie daremnym być czuję. Los szczęście rzuca, ale nie każdy je łapie. Szczęście jest w nas, a nie koło nas. Szczęście ludzi zmienia. Szczęście podwyższa, nieszczęście poniża. Nie szczęście człowieka, ale człowiek szczęście robi. Szczęście rozum odejmuje, a nieszczęście go dodaje. Szczęście człowieka oślepia (psuje). W szczęściu ludzie się zapominają. Nie ufaj szczęściu. Szczęście i szkło tłuką się łatwo. Gdzie szczęścia nie masz, tam kunszt nie pomoże. Szczęśliwym się ten mianuje, kto spokojnie dni rachuje. Do szczęścia nie trzeba piękności. Cudze szczęście bywa solą w oku. 2005-06-21
- Najnieszczęśliwszym
- Kochać, a nie być kochanym, najnieszczęśliwszym jest stanem. Kochanie jak śmierć, nikogo nie minie. Raz tylko w życiu kochamy i raz tylko umieramy. Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Zakochać się łatwo, odkochac się trudniej. Kochanie gorsze niż sraczka. Kochanie gorzej niż więzienie: z więzienia wyzwolą, z kochania nie zdolą. Nie myśli o posagu, gdy kto kocha szczerze. Kto kocha ten wierzy. Zakochani mają oczy, a nie widzą, mają uszy, a nie słyszą. Tam wiedzie myśl płocha, gdzie się kto w czym kocha. Mówi się trudno i kocha się dalej. Kto kogo lubi, ten tego zgubi. Jeden lubi Zosię, a drugi Antosię. Nie już ten kocha, co mruga. Nie już ten kocha, co wzdycha. Ten co nie kocho, ten wnet poniecho. Pij piwko, rumień się, kochaj się, nie żeń się. Im przykrzejsze rozstanie, tym milsze przywitanie. Rozstanie za śmierć stanie. Kochają się jak dwa gołąbki. Gdzie się młodzi kochają, niech się starzy nie wdają. Obojeśmy młodzi, kochać nam się godzi. Lepsze pierwsze zakochanie, niźli z drugim ślubowanie. Kto się kocha, ten się łocha. Czterech rzeczy trudno zataić: ognia, świerzbiączki, kaszlu i kochania. Kto się lubi, ten się czubi. Kto się kocha, często szlocha. Więcej wrzasku, niźli kociego kochania. Lepiej się z daleka kochać, niż z bliska nienawidzić. Kochasz - służysz, kochanyś - panujesz. Kochanie - płakanie, a ślub - grób. Kto cię kocha, z tobą szlocha, a jakeś wesoły, to byś skakał, podjąwszy poły. Kto kochania nie zna, ten żyje szczęśliwy, ma nockę spokojną i dzień nietęskliwy. Swój afekt kto dobywa, cudzy wzajem pobudza. Pić, to co mocnego, kochać, to co pięknego, kraść, to miliony, a topić się, to w bystrej wodzie. Jak kochać, to pana, jak pić, to szampana. Pijany, szalony i zakochany, każdy z nich bez rozumu. Kto się zakocha w capie, ten marnie skąpie. Dzień do pracy, noc do spania, wieczór zbywa do kochania. Z wieczora pokochać, by się dobrze spało, a z rana poniechać, by się zapomniało. Najgorzej paskudnie kochać się w południe, najpiękniejsza pora, rano i z wieczora. Pić bez pragnienia, kochać bez pory: oto jest czym się od innych różnimy bydląt. Kochanie lepsze niż śniadanie. Na wojnie lepsze wyspanie niż kochanie. Zachowaj mnie Panie, od łask lekarzy, rachunków aptekarzy, niewzajemnego kochania i rymowania. Koch Kochową kocha, ale Kochowa Kocha nie kocha. Kocha mnie Szymon, kocham i ja jego, a kpi ze mnie Szymon, kpię i ja z niego. Rwie się przyjaźń, rwie się i kochanie. Jak ryba bez wody, tak bez kochania młody. Kto nie kocha i nie łyka, istna postać nieboszczyka. Kędy nie kochamy, idziemy jak po śmierć, pomału, z lekka. Kocha się sam w sobie, a dalibóg nie ma w kim. Kto zmienia kochanki jak rękawiczki - najczęściej chodzi w używanych. Karty, szklanka i kochanka przywodzą do nędzy i panka. W czym się kochamy, to nam często szkodzi. Cierpliwość u kochanka, pieniądz u biedaka prędko ulecą, jak woda z przetaka. O kochanka /ę/ łatwiej niż o pieniądze. Kochanki słowo, żydowska przysięga - pewność nietęga. Nie to chwal, co kochasz, ale to kochaj, co chwały jest godne. Lepiej z mądrym się bić, niż z głupim się kochać. O Boże mój Boże, skarałeś mię marnie: kogo ja nie kocham, ten się do mnie garnie. Jadłbym kluski, nie mam mąki, chciałbym kochać, nie mam żonki. Gdy nie mamy co kochamy, trzeba kochać to, co mamy. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Nie siej takiej roli, która źle zorana, nie kochaj się w takiej, która rozkochana. Ni pij wody po rybie, po kapuście wina, nie kochaj mężatki, kiedy jest dziewczyna. Nie kochaj mężatki, bo będziesz siedział w piekle po same łopatki. Kochaj bliźniego swego jak żonę jego. Lepiej być kochaną przez starego, niż zwodzoną przez młodego. żyje modnie, kocha po staroświecku. Kto się w starej kocha, dwa razy grzeszy: Pana Boga obraża i diabła śmieszy. Kochanie drzwiami ucieka, gdy bieda zajrzy oknem. 2005-06-21
- Pieszczotliwy
- Nie masz kochania bez całowania. Warto buzi dać! Całuj, bo gęba nie placek, nic jej nie ubędzie. Pocałuj mnie w gębę, jak łbem w piecu będę. Jakem jedną pocałował, trzy latam się oblizował. Miód ja w ustach czuję, jak cię pocałuję. Całowałeś nieraz, całujże i teraz. O luba, zaginąłem w niebie, kiedym po raz pierwszy pocałował ciebie. A jużci, jużci, pocałuje i puści. Pocałunek jest to zapytanie się górnego piętra, czy dolne jest do zajęcia. Nie ten szanuje, co całuje, ale ten co w zgodzie żyje. Nie każdy co ściska, prawdziwie lubi. Nie utyjesz samymi całusami. Pocałunek kobiety jest jak nektar boski. Nie całuj i nie kąsaj. Naj okrutniej szy taki, co gryzie, a pieści. Chłopiec jak szklanka, a buzi daje jak cielę. Całuj mnie na końcu grzbietowiny. Pani łyska daje pyska, a pan Tyski zbija pyski. Pocałunek pieszczotliwy często bywa zdradliwy. Spanie i kochanie, najlepsze na sianie. Pieszczota dobrego nie zepsuje, złego nie naprawi. Kto szeleści, ten popieści. Potrzebie łatwo dogodzić, pieszczocie trudno. Kto się kocha w pieszczotach, próżno sławy szuka. Dobrze to się pieścić, jak się jest gdzie zmieścić. Z starym pieszczota, z młodym robota. Milszy młodego uśmiech, niż starego całus. Sercem lub, a rękami skub. Rącki do ściskania, buzia do cmokania. Kogo lubią, tego skubią. Lubię cie, lubię, kaj cie chwycę, to cie skubie. Nie skub, dopóki nie złapiesz. Po jaju się napić, po jabłku pannę obłapić. Chciwe dziwki na obrywki. Choć się broni, bierz się do niej. Ręce mają a nie macają. Kobiety samym chuchaniem nie rozgrzejesz. łechciwy jak szesnostka. Wszystko ma postać przyjemną, gdy ja z tobą, a ty ze mną. To pieści zuchwały, co kocha nieśmiały. Najmilsza z zaliczek - dziewczęcy policzek. 2005-06-21
- Pieniążków
- Serce nie sługa, rozkazać mu trudno. Serce nie sługa, nie zna co to pany. Serca się nie podbija taranem, ale dobrocią. Serce boli, gdy nie powoli. Serce gorsze od narowistego konia. Serce moje i twoje, Boże, połącz oboje. Serce na obiad, serce na wieczerzę to mdła potrawa. Serce pewny prorok, a nigdy nie myli. Serce tam patrzy, gdzie oko nie może. Bez serca, jak wiecie, trudno żyć na świecie. Gdzie serce tam i szczęście. Oczy w miłości są posłance serca. Miej serce i patrzaj w serce. Ręka dla każdego, serce dla jednego. Ręce zimne - serce gorące. Grzeczność - witrych do serca. Przez żołądek do serca. Na ten lep biorą się czcze serca. Co raz przywarło do serca, trudno odskrobać. Tam się bywa, dokąd serce ciągnie. Dwa serca związane, wrzucony klucz w morze, nikt nas nie rozłączy, tylko ty o Boże. Serce z rozumem rzadko się zgadzają. Trudno sercu kazać przestać kochać. Gdy serce nie chce, rozum nie pomoże. Nietrudno się omylić, kiedy serce radzi. Co w sercu, to się na twarzy wybija. Gdy serce smutne, nie chce się niczego. Co w sercu mają, to usta prawią. Jak w sercu, tak i w głowie. Inaczej serce żąda, inaczej myśl sądzi, inaczej świat spogląda, inaczej los rządzi. Lepsze serce gorące niż pieniążków tysiące. Nie idzie się za krwią, ale za sercem. łatwiej żelazo skruszyć, niż nieczułe serce. Póki serce żywo bije, poty człek szczęścia użyje. Człowiek bez cnoty, uroda bez serca, serce bez siły, za nic nie stoją. I tego Wenus niepomału łechce, kto ma twarz szpetną, a miłosne serce. 2005-06-21
- śmiertelnego
- Kto z was bez grzechu, niech kamieniem rzuci. Gdy grzech kogo opanuje, wnet mu i zmysły i rozum popsuje. Dwakroć grzeszy, kto się grzechu nie wstydzi. Kto za grzech nie żałuje, myśli go powtórzyć. Kto się grzechu swego kaje, za karanie mu to staje. Gdzie trzech, czterech siędzie, bez grzechu śmiertelnego pewnie tam nie będzie. Jedna a jedyn, to już jakby trze. Tak to na świecie: gdzie jest dwoje, tam i trzeci. Jak ciemno, to przyj emno. Kto śpi, ten nie grzeszy, a kto nie grzeszy, Pana Boga chwali. Osobność powód do grzechu. Na samotności najwięcej ma przystępu pokusa. Modły, różaniec, koronki często są grzechu osłonki. Grzech dobrowolny, karania godny. Grzechy spać spokojnie nie dają. Kto w ciężkim grzechu, temu nie do śmiechu. Do tego nas chętka ciągnie, co się nie godzi. Kieby nie grzech, to by człowiek dawno zdechł. Nie grzeszyć trudno człowiekowi na świecie. Nie kuś, Kasiu, Jasia. Kto z młodu się nie wyszaleje, musi na starość. Nie sztuka nie grzeszyć, gdy nie możesz. żałuje za grzechy, kiedy już grzeszyć nie może. Co za młodu zgrzeszysz, na starość odżałujesz. Grzechy młodości karze Pan Bóg na stare kości. Jak głowa siwieje, to dupa szaleje. Bies się ucieszy, kiedy stary zgrzeszy. W starym ciele diabeł miele. Przez co kto grzeszy, przez to bywa karany. Grzeszyć niedrogo kosztuje, a słodko smakuje. Cierp ciało, kiedy ci się chciało. Zakazany owoc najlepiej smakuje. Grzech się nigdy nie utai. Kto przez kogo zgrzeszy, temu się do niego spieszy. Lepiej grzeszyć, a potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło. Lepiej nie grzeszyć, niż pokutować. Ciało, ciało co wyrabiało, o duszy swej nie pamiętało. Cierp ciało, kiedyś grzeszyć chciało. Grzech bardziej trapi duszę, niż choroba ciało. Co ciało lubi, to duszę gubi. Młodość musi się wyszumieć. Rozpustnej młodości przypłacisz w starości. Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. Co złapiesz, to twoje. Od umizgów i śmiechu przyjdzie często do grzechu. Śmiech i grzech niedaleko od siebie chodzą. łacniej cudzy grzech ganić, niż się w swoim poprawiać. Każda pociecha nie jest bez grzecha. Na czym polega mój pech, że cnota mi śmierdzi, a pachnie mi grzech. Ten się najlepiej cieszy, kto uciechą nie grzeszy. Nie ma tam grzechu, gdzie trochę śmiechu. Nikt nie broni wesołości, byle była w poczciwości. Gdzie swawola panuje, tam niewinność szwankuje. Zgrzesz sto razy przed Bogiem, Bóg ci wybaczy, ale ani razu przed ludźmi, bo ci tego nie darują. Z niczego dewotka tak się nie cieszy, jak gdy się dowie, że ktoś drugi zgrzeszy. W czym smaku nie czujesz, w tym grzechu nie masz. Gdyby starsi nie igrali, skąd by się młodzi brali? Dy sie dwa jednacy zapomniom, baba je dycki gorszo. Kaśka za piec, Maciek za nią, wywrócili ocet z banią. Takiej dostał dziwnej manii, że chciał tylko do Stefanii. 2005-06-21
- Namiętnościom
- Rozkosz ponęta do złego. Rozkosz przeciwna mądrości. Rozkosz przychodząc smakuje, ale odchodząc katuje. Rozkoszy się masz warować, jeśli sławę chcesz zachować. Rozkoszy skromno zażywaj. Tysiąc rozkoszy nie stoją za jedną mękę. Więcej ludzi rozkosz zabija, niż morze lub wojna. Kto się rozkoszami bawi, zgrzybieje przed czasem. Kto hula bez miary, prędko stary. Rozpusta psuje zdrowie. Rozpustę i nierząd łoża ściga sroga kara boża. Nie jedź w drogę z żydem nieznajomym, rozpustną kobietą, pijakiem i włóczęgą, bo pożałujesz. Rozkosz bólu (biedy) nabawia. Rozkosze przemijają, cnoty trwają. Gdzie rozkosze panują, tam się cnota ostać nie może. Rozkosz na początku smakuje, cnota na końcu. Póki zdrowie mieszka w ciele, poty rozkosz i wesele. Lata idą - rozkoszy nie ma. Człowiek dwa razy w życiu szaleje: raz, gdy mu wąs wysiada, drugi, gdy siwieje. Dobrze to szaleć, kiedy jest ochota. Kto żądze swe hamuje, niczego nie potrzebuje. Kto się ciągle bawi, niczego nie sprawi. Kto się tylko bawi, niczym się nie wsławi. żądzy wielkiej mała chwila zda się jak najdłuższa mila. Lubieżność z cnotą się nie ostoi, mądrość z rozkoszą się nie spoi. Miernie zażywaj kuchni, piwnicy i łóżka, to nie zaboli ani głowa, ani palec, ani nóżka. Namiętność rozpuszczona - pewna zguba. Podlegać namiętnościom - największa niewola. Rozumem się rządź, a nie zmysłami. Gdzie ogon rządzi, tam głowa błądzi. Najgorzej, gdy dupa głową chce rządzić. 2005-06-21
- Niewątpliwą
- Cnotę nad szczęście przedkładaj. Niewinność Pan Bóg nagrodzi. Cnoty, sławy, rozumu za żadne pieniądze nie kupisz. łatwiej o pieniądze, aniżeli o cnotę. Lepsza cnota niż wór złota. Posagu teraz pytają, a o cnoty mało dbają. Cnota skarb wieczny, cnota klejnot drogi. Lepsza cnota w błocie, niż niecnota w złocie. Skromność i cnota lepsza od złota. Podlejsze srebro od złota, nad złoto zaś droższa cnota. Cnota w czerwieni chodzi. Mam niewątpliwą ochotę na twą wątpliwą cnotę. Tak ci twą czystość chować należy jako źrenicę w oku. Piwo bez chmielu, masło bez soli, koń bez ogona, kobieta bez cnoty - jednakową mają wartość. Kto cnotą rządzi, nie błądzi. Nic tak nie zdobi, jak cnota. Kto cnotliwy, ten szczęśliwy. Kto prawdę fałszuje, konia morduje, cnotę kaleczy - złe rzeczy. Konia i niewiasty trudno dostać ze wszystkimi cnotami. Tam nie pomogą złota, gdzie dziurawa cnota. Za diamencik srom druga sprzeda. ładne nogi sprowadzają z cnoty drogi. Płaszczem cnoty pokrywa niecnoty. Niecnota ma czasem pozór cnoty. Dawniej udawałem cnotę, dzisiaj udaję ochotę. Do cnoty ostro jak po szydle, do grzechu na dół jak po mydle. Powiedzą to lice, kto skromności przekroczył granice. Komu nazbyt miłe ciało, ten więc cnoty miewa mało. Lubieżność z cnotą się nie ostoi, mądrość z rozkoszą się nie spoi. Wstyd jest tarczą cnoty. Niewiasta, która wstyd straci, prędko się z niecnotą zbraci. Gwarancja cnoty - to brak ochoty. Plugawi cnoty nie mają. Szkodliwsze są bezwstydne kobiety niż szarańcza. Sława dziewczyny to jej skarb jedyny. Sława za cnotą idzie. Która czyta, śpiewa, gędzie, z tej rzadko cnotliwa będzie. Honor jak papier, gdy raz się splami, już go nie wyczyścisz. Bardziej dokuczy hańba niż kryminał. Już to po sprawie, gdy dziewczyna utopi swój wianek w głębokim stawie. Choćby siadła na sto koni, już wianeczka nie dogoni. Na głowie wiónek, a w brzuchu Jónek. Nie błyszcz cnotą, bo kto w górę spoziera, łatwo wejdzie w błoto. Wstyd jest pierwszą oznaką zepsucia, bezwstyd ostatnią. Wstyd jest barwą cnoty. Wstyd panieństwa okrasa. Wstydliwy jak panna. Czego się wstydać, kiedy nic nie widać. Niech się wstydzi ten co widzi. Każdy niecnotliwy jest drugim obrzydliwy. Kto raz wstyd straci, drugi raz się z nim nie zbraci. Cnota i pokora nie ma miejsca u dwora. Gdzie wstyd strofuje, tam nadzieja poprawy. Kto wstydem gardzi, ten się złem chwali. Chwalę niewinną, lecz wolę inną. 2005-06-21
- Pięknością
- Każda kochanka jest piękna. Piękność bez cnoty, to ciało bez duszy. Piękność zwierzchnia omylna. Piękne przy szpetnym piękniejsze. Piękność przeminie, cnota nie zginie. Pięknością się człowiek nie naje. Pięknością się nie naje, urodą kapusty nie okrasi. Wdzięki słyną, ale giną. Poty dobra Rózia, póki młoda buzia. Nie to piękne, co piękne, ale co się komu podoba. Złość piękności szkodzi. Z próżnej, choć pięknej miski nikt się nie nasyci. Ogień pali z bliska, piękna kobieta z daleka i z bliska. Są gusta i gusteczka, jednemu się podoba matka, drugiemu córeczka. Poty się człowiek w pięknej rzeczy kocha, póki piękniejszej nie ujrzy. Kto się nie spodoba brudno, to i czysto trudno. Gdzie jest miód, tam będą i pszczoły, gdzie piękna dziewczyna, tam będą i chłopcy. Piękna dama a niecnotliwa, jest dla mężczyzn co lep dla ptaków, do którego lgnąc giną. Nie kochaj się w pięknej, bo cię zwiedzie pięknie, rzadko kiedy kocha, choć do ślubu klęknie. Ruda najcnotliwsza, ale najkochliwsza. Do szczęścia nie trzeba piękności. Do miłości nie trzeba gładkości. Każda potwora ma swojego adoratora. Każda potwora (zmora) znajdzie amatora. Zakochanemu i koza Diana. Podobać się jednemu mądremu lepiej niż dziesięciu głupim. Nie dziw, że harde urodziwe panie, czym gładsze drzewo, tym trudniej leźć na nie. Gładkie patrzą wysoko. Uroda bez przyjemności nie przyciągnie wielu gości. Uroda rzadka, rzadko bez wady. Uroda się opatrzy, kochanie się przeje. Urody dość, rozumu ni kąska. Rozumu Bóg do urody nie przywiązał. Rozumem nadstawić urody. Moda nie pomaga, gdy uroda niedomaga. Ubrała się jak cudowny obraz. Gdzie moda wiarą, tam cielec bóstwem. Niech ładny spojrzy na ładną, od razu się serca zgadną. Nie ta ładna, co gładka na twarzy, ale ta ładna, co korzeń zaparzy. Nie dufaj temu, co gładkość miłuje, bo ten na słabym gruncie buduje. Wódka farbowana, dziewczyna malowana to diabła warte. Przyrodzoną gładkość wymyślna ozdoba szpeci. Nierządnica się złotem upstrzy po pas. Co się pięknych oczu tyczę, wiedz, ze to główne waby dziewicze. Piękne oczy zwodzą, piękne słówka mamią. żaden magnes tak nie działa, jak magnes pięknego ciała. Oko w miłości wodzem. Czarne oczy zdradliwe, a siwe poczciwe. Anielskie usta, a szatańskie serce. Krótkie nóżki, dupka hnet. ładne nogi zawsze się gdzieś kończą. Najlepiej pachnie, kto niczym nie pachnie. Garnki uskipane, dziywcze usmarkane, to je jedno. Nie pomoże bielidło, kiedy baba straszydło. Myjcie się dziewczyny, nieznacie dnia ani godziny. Nie pomoże mydło, ani malowidło, ani bystra woda, kiedy zła uroda. Jedna mała wada piękną rzecz oszpeci. Gładkość bez cnoty stoi za diabła. Była ładna 20 kilo temu. Wcięta w pasie jak szafa. Z tyłu liceum, z przodu muzeum. Z tyłu seminarium, z przodu antykwarium. Figura jak u lali, a nóżki jak z bali. Z przodku miód, a z tełu smród. Piękne fasady, ale brzydkie zady. Strzeż się babskiego przodku, a końskiego zadku. Kawa nie może być nigdy za mocna, a kobieta za piękna. Przykryj ciało, by działało. 2005-06-21
- Doskonałością
- Ile wełenki na białej owieczce, tyle miłości i uczciwości w każdej panieneczce. Dziewczyna rośnie do pachołka, a nie do kołka. Panno ubogo, trzymaj się chędogo. I do panny, i na łowy nie chodź, waćpan, gdyś nie zdrowy. Panna obrotna bywa zalotna. Każdo dziołcha mo mieć sześć P: piękno, pilno, poczciwo, porzóndno, posłuszno i pieniynżyto. Nie każdy rozumie, co biała płeć umie. Choćby koza biała, byle posag miała. Panna bez posagu, jak koń bez ogona i grzywy. Choćby była jako gwiazda - bez posagu za nic każda. Piękna panna - połowa posagu. Piękna panna - wór złota - suma oczywista: kochanków trzysta. Wysoko patrzała, a z niska sikała (o dziewczynie, która myślała o panu, a wyszła za chłopa). Tylko stare panny nie boją się stanu oblężenia. Stara panna jest jako przejrzała gruszka i temu spadnie na łeb, co jej nie trzęsie. Stara panna wadzi się i z kamieniami na drodze. O odmówioną pannę chciwiej się starają. Dziewczyna jest jak pieniądz: chce się wydać. Wydej się niebogo, jak nie ma za kogo. O wydaniu myśli, a bryje warzić nie umie. Pieniądze i białogłowy zawracają ludziom głowy. Gdy panna ma pieniądze i hojne dochody, nie upatruj stanu i krasnej urody. ładna do kochania, bogata do wziątku. Jest pszeniczka, będzie mąka, są pieniążki, będzie żonka. Bez wianka panna, bez śniegu sanna nic warta. Każda panna przecie swój wianek zgniecie. Pieniądze się rozeszły, a koczkodan w domu. Każda potwora znajdzie swego amatora. Panna nie jak wino, ale jak masło - traci z upływem czasu. Najlepsze są stare wina, a młoda dziewczyna. Nie przebieraj panno, żebyś nie przebrała, żebyś za kanarka wróbla nie dostała. Poty panna przebierała, aż na koszu została. Młodą pannę trza do wydania namawiać, a stara sama się kawalerowi oświadczy. Moda starej panny ozdoba. Nie pomogą szminki, mody, kiedy pannie brak urody. Kiedy się panna maluje, boską rękę poprawuje. Synek ma dycki czas, a dziełucha ni. Kaj się merty darzóm, tam się dziywki starzóm. Nie chytej się chłopa, jak mu nie zradzisz. Lepiej dziewką siwieć, niż za mężem parszywieć. Powstałaś z żebra chłopskiego, to stój babo u boku jego. Lepsza Kaśka spracowana, niż Anulka wychuchana. Nie bierz dziewki za żonę po trzydziestu latach, bo dziewka po trzydziestu latach tyle znaczy, co kogut po siedmiu. Z dziewczyną na wydaniu jak z chlebem do pieca - trzeba się spieszyć. Jaki taki hałapała, bylech jyny chłopa miała. Choć o jednym oku, byle tego roku. Choćby pił, choćby bił, byle był. Święty Prokopie, dajże po chłopie. Niech idzie za woła, aby w domu nie boła. Do dziewczyny z siwą głową, jak do psa z jeżem. Kobieta młoda, mąż stary - pewne w domu swary. Zachciało się starej babie galanta. I panieneczki łykają po trzy kwarteczki, i przepijają swe wianeczki. Kiedy piją panieneczki, przepijają swe wianeczki. Choć się będę opierała, taki wy mnie wiedźcie. Idąc za mąż płacze panna oczyma, a śmieje się w sercu. Śmiać się i płakać bez przyczyny umieją wszystkie dziewczyny. Zapomnisz wnet swobody, ino pójdziesz z pieluszkami do wody. Jak panna czyni z tobą, tak na pewno i z innymi. Skoro panna przyjmie kochanka, już o cnocie mała wzmianka. Kto wziął pannę, bierze i jej spódnice. Co się w pannie taiło, to po ślubie się wyjawi. Panienka uparta trzech groszy nie warta. W koniu wiosna, a w pannie ślub wady odkrywa. Do tańca z panną biej skoczno, do wołtarza pomału. Lepsza jedna panna, niźli czterej wdowy. Dziewica płocha nigdy nie kocha. Dziewica zakochana nie zna nad sobą pana. Młoda i gorąca dziewka zagrzeje siedmiu parobków na lodzie. Mała dziewka do pieszczoty, wielka do roboty. Szlachecka dziewka, księży parobek - to lichy dorobek. Przetak rozdarty, panna zbałamucona - licha warte. Na to się dziewczęta rodziły, żeby chłopców zwodziły. Jak się córka urodzi, to jakby się siedmiu złodziei do komory podkopało. Umiała ona brać mężczyzn na lep. Baba powinna mieć czym oddychać i na czym siedzieć. Trzyma go na linie, póki się inny nie nawinie. Ręka dla każdego, serce dla jednego. Od kieliszka i dziewczyn to i kijem nie odstraszy. Do szklanki i dziewczyny nie rachuje się godziny. Dzieweczka, wódeczka i skrzypeczka gubią młodzieńca. Trzy rzeczy na świecie goją ludzkie rany: dziewecka, kwaterecka, worecek napchany. Kiedy pies ma ukąsić, to warczy, pszczoła brzęczy, a dziewka tylko ślepiami błyśnie. Pies, wesz i dziewczyna wojska się trzyma. łacniej wór pcheł upilnować niż jedną kobietę. Nie o to ją bito, że chodziła w żyto, ale że w domu nie sypiała. Kto bierze nadobną dziewicę, ten sieje dla wróblów pszenicę. Kto dziewice chce widzieć, niech do Kolna jedzie. Powiadają, że w Kolnie mieszkają prawice. Nie chodź dziewczyno do dwora, bo wrócisz półtora. Siedź panno w kącie, nie uszarpną cię. Gdy dzieweczka to ją czesz, a gdy większa to ją strzeż, jak dorośnie zapłać komu, by ją zabrał z twego domu. Z kobietami wielka bieda, lecz bez kobiet żyć się nie da. Kobieta bez zalotności, to kwiat bez woni. Kobieta winna być jak herbata: słodka, delikatna i gorąca. Kobieta, co się stroi do południa, od południa mało warta. Nie pomoże bielidło, kiedy baba straszydło. Kobieta czy kocha, czy nienawidzi - nigdy w miarę. Kobiety te są najlepsze, o których najmniej mówią. Jeszcze panna nie zna pana, a już randka rozbierana. Kto lubi ubierać kobietki, tego one za to rozbierają. W kobiecie wszystko może być doskonałością. Kobieta jak cukierek: bez opakowania słodsza. Kobiety nie bij nawet kwiatem. Jak chłop kobietę przez dziesięć progów przewlecze, to dopiero będzie dobra. Choć chłop bije i kopie, to najlepiej przy chłopie. Jak kobieta idzie za mąż, to siedmiu diabłów pod pachą trzyma. Jak ryba spomiędzy przynęt wybiera tę, która jej się podoba, tak też kobieta wybiera spomiędzy wielu mężczyzn jednego. Jedna lekkomyślna kobieta więcej kobiet zepsuje niż dziesięciu mężczyzn. Każda kobieta dwa razy szaleje: kiedy się kocha i kiedy siwieje. Strzeż się przed złymi kobietami, a nie wierz dobrym. Do nieba żywcem będzie wzięty, kto pozna wszystkie kobiet wykręty. Kobiecie i koniowi nigdy nie dowierzaj. Ani na wsi, ani w mieście nie trzeba wierzyć niewieście. Z przodu strzeż się kobiet, z boku unikaj karety, konia z tyłu nie tykaj, a przed głupcem wszędzie zmykaj. Lat piętnaście kiedy minie, nie ma co wierzyć dziewczynie. I najmędrszego filozofa piętnastoletnia gąska w pole wyprowadzi. Już mi minęło szesnaście latek, musze się wpisać w rejestr mężatek. Kobieta ma tyle lat, na ile wygląda, mężczyzna - na ile się czuje. Kobieta bez męża jest ni to, ni owo. Robota kobiecka choć nieznaczna, ale smaczna. Kasza i Kasia, są to dwie potrawy: jedna na pożytek, druga dla zabawy. Nierządna Kaśka, kiedy pozna Jaśka. Rychło się słaba zadyszy kobietka, gdy za nią w pogoń bieży miłość letka. Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają. Rumieni się jak panienka. Rumieni się jak po pierwszej nocy. Lepszy jest grzech męski niż cnota niewieścia. Mów niewieście co chcesz, jedno jej nie mów: larwo. Nie ustrzeżesz niewiasty świerzbiącego łona. Nie ustrzeżesz dziewczyny (od szwanku, hańby), jeśli chłopca zechce, im zakaz bywa sroższy, tym coś bardziej łechce. Niewiasta do tego, co jej się zabaży miłego, zawsze się pnie. Niewiasta jest połowicą człowieka bożego, a połowicą diabłową. Spod każdej spódnicy diabeł zerka. Niewiasta, która wstyd straci, prędko się z niecnotą zbraci. Niewiasta ma być w panieńskim stanie wstydliwa, w małżeńskim poczciwa, a we wdowim stateczna. Woda, ogień i niewiasta nigdy nie powiedzą, że basta. Niewiasta piękna a głupia, jest jak złote kolce w pysku świni. Niewiastę zwyciężyć - nie męstwo. Konia i niewiasty trudno dostać ze wszystkimi cnotami. Koń zatargowany, panna zaręczona - najdroższe. W ustach niewieścich słodycz się mieści. Baba z dużą gębą nigdzie się nie mieści, ale z dużą dupą w każde drzwi wejdzie. Zgasiwszy świecę, wszystkie niewiasty jednakie. Zawsze lepsze dwie młode niewiasty niż jedna stara. Kiedy stara, to witajcie, kiedy młoda, to chwytajcie. Kogo stara baba pochwyci, temu na podzwonne dać. Kto starą pocałuje, sto dni odpustu dostępuje. Kto z babą wojuje, pewno pożałuje. Lepsza w chłopie jedna żyła, niźli w babie cała siła. Najlepszo jest baba pieczono. Głupi przyjaciel, kiepski sąsiad, baba złośnica - trzy choroby. Chałupa bez płota, a baba bez chłopa to jedno. Nie miała baba kłopota, wzięła sobie kokota. Z babą jest źle, ale bez baby jeszcze gorzej. Znajdzie męża baba stara gdy ma bitego talara. Nasze babki nie wiedziały, a dzieci miały. Stało się, miała panna dziecko. Jeszcze nikt się taki nie narodził, co by babie dogodził. Jak się baba rozigra, to i końca nie ma. Baba pijana podobna do szatana. Baba z piekła rodem. Baba gruba - chłopa chluba. Baba jak deska do prasowania. Baby do chłopa, a krowy do żłobu nie trza pędzić ani na łańcuchu wieść. Baba skrzy, to chłop drży. Kto wozu i baby nie smaruje, temu oboje głowę trajkocą. Nie trzeba mu psa, bo go baba obszczeka. Nie ma mięsa bez kości, a baby bez złości. Ochota bez niewiast to ciało bez duszy. Wiosna panna, lato matka, jesień wdowa, zima macocha. Wom dobrze mamulko, wyście se wziyni tatulka, a mnie dowocie cudzego. Chcesz córuni, pokłoń się wprzód mamuni. Jaka rodzina, taka dziewczyna. Jaka mać, taka nać. Przyjaźń dwóch kobiet jest tylko złością przeciw trzeciej. 2005-06-21
- Młodzieńcowi
- Kawaler bez serca, jak sługa bez wiary. Kawaler namówiony, a koń darowany - niewiele warci. Synek namowiany a chlyb przerobiany to je jedno. Wiatrak się kręci, gdy wiatr wieje, a chłopak się kręci, gdy wolę bożą czuje. Kawalerowi i psu wszędzie wolno. Niech chłop pamięta, że będą alimenta. Kawalerowi wszędy źle, żonatemu tylko dóma. Czujesz się słaby, jak nie masz baby. Który kawaler patrzy z kozyra, będzie dla baby zgryźny i gdyra. U zalotników pieniądze twarde, ręce mają być miękkie, a mieszki prawie z pajęczyny. Zaletnik musi mieszek mieć otwarty. Co się radzi zalecają, nie radzi się ożeniają. Chłop w chałupie, jak wrzód na dupie. Gospodarstwo bez chłopa, to jak ciało bez duszy. Jak nie ma w domu chłopa, zgłupieje i Penelopa. Zalecał się Maciek Marynie, póki widział kluski w kominie. Nie chcę ja pisarza ani studenta, wolę ja masarza, co wozi cielęta. O psa i chłopa najłatwiej. Młodzieńcowi młodą jest każda kobieta. Dobry zuch kocha się w pannach dwóch. Cóż by Adam poradził, gdyby Bóg Ewy w raju nie posadził. Nie chodź za pijanego, żal mi grzbieta twego. Kawalerowi i żołnierzowi co strona, to żona, co parafia, to dziecko. żołnierz kocha szczerze póki na kwaterze, jak wyjdzie z kwatery, ma dwadzieścia cztery. Kawaler jak motylek, z kwiatka na kwiatek. U żołnierza trójka: gorzołka, lulka i dziewczyna Anulka. Ile gwiazd na niebie, ile dziur w przetaku, tyle jest obłudy w każdziutkim chłopaku. Gdy chłopiec krzesiwko, a dziewczyna hubka, skrzesze się wkrótce małych iskier kupka. Mężczyzna powinien być tylko trochę ładniejszy od diabła, a panna tylko trochę brzydsza od anioła. Z chłopca wyrósł, do chłopa nie dorósł. Jedynacy zawsze tacy. Jedynak jak nie złodziej, to pijak. Z (pieszczocha) jedynaka będzie pies albo sobaka. Bywa wprawdzie tak i inak, lecz częściej zły syn jedynak. Dobry kogut nie tyje. Chłop wielki mądrym, a mały pokornym rzadko bywa. Na gębie tłusto, a w galotach pusto. Postawa, a dalej nic. Chłop jak dąb, jaja jak żołędzie, a głowa jak kapusta. Omylne ciało, na twarzy dość, a w spodniach mało. Więcej się chłop tego boi, co bezpiecznie w kroku stoi. Postawy dość, a wątku mało. Kto mniejszy, ten pewniejszy. Kto większy (duższy), ten lepszy. Nie ważny, duży czy mały, byle wytrwały. Olbrzymy i liliputki mają jednej miary fiutki. Nie pomoże pieprz, cebula, kiedy z chłopa trąba, ruła. Chłop dupa, gówno mu na imię. Zielona ruta, jałowiec - lepszy kawaler niż wdowiec. Lepszy synka ze wszami niż wdowca z dzieckami. Kto idzie za wdowca, to beczy jak owca. Miodu przi nim mieć nie bydzie. Lepsy gdowiec młody, niż kawalir stary. Lepsy chłopak młody, niżli gdowiec stary. Daremne zachody staremu do młodej. Lepszy kawaler w kaftanie, niżeli wdowiec w żupanie. Za wdowcem kamieniem, za kawalerem pierścieniem. But bez pary, kawaler stary i honor żyda na nic się przyda. Słomiany kawaler złotej panny dostanie. Nie pomogą ludzkie gany, jak przyjdzie ten obiecany. Nie pójdę za gdowca, choć byk sto lat żyła, boby mi wycytał: pierwsza lepsza beła. Jak kołek po płocie, tak Maciek po Dorocie. Śpiewała Magda kiejsi: od wdowców chłopcy piękniejsi. Lepsza w chłopie jedna żyła, niźli w babie cała siła. U wdowca kyns bykowca. U wdowca pół dupy zimnej. Dla wdowca druga żeniaczka, to jakby się cztery krowy na raz ocieliły. Wdowiec z wdową rzadko dobrze z sobą. żonaty żyje jak dziad, a umiera jak król, kawaler żyje jak król, a umiera jak dziad. Jak przyjdzie w lata, będzie jak tata. Jaki ojciec taki syn. Jakie drzewo taki klin, jaki ojciec taki syn. Miał się chłopiec urodzić, ale kur zapiał i urodziła się dziewczyna. Stary do ożenku, to jak wiecheć do ślacheckiego trzewika. Staremu za piecem zagrodzić, młodemu do dziewczyny chodzić. Starego zaloty - błazeńskie obroty. Staremu różaniec, młodemu dziewczyna. Młody chłopiec i gorąca woda zawsze się przyda. Konia cieszy owies, krowę koniczyna, starego pieniądze, młodego dziewczyna. 2005-06-21
- Małżeństwie
- Nie każde zaręczyny kończą się weselem. Zamęście nie zawsze szczęście, a często nieszczęście. Poszlabyś ty za mąż? - Toćby się polazło. - A masz ty co? - Może by się znalazło. - A umiesz ty robić? - Co wam do głowy wlazło! żeby ojciec kazał, matka także, stryj dopomógł, ciotka wsparła, ludzie chcieli, chłopcy wzięli - tobym za mąż poszła (o starej pannie). Porzuć wianek, a weź czepiec, bo już czeka na cię chłopiec. Są, co wieńców stroją śmiechy, mówiąc: to niepotrzebne nad pannami wiechy. Czy mu dać, czy nie dać - czy wesela poczekać? Dawszy raz, dwa, musisz dziesięć. Jak się zalecał, to obiecał, a jak dostał, to przestał. Co się radzi zalecają, nie radzi się ożeniają. Im dalej w czas, tym droższe zaloty. Kto konia nie spróbuje, kulawego kupi, i kto panny nie znając, żeni się, też głupi. Kto kupuje, nie przejeżdża, kulawego kupi, kto się żeni, nie całuje, ten jes wcale gupi. Zaręczyny pod płotem, a wesele potem. Ogłoszki do ucha, a ślub do brzucha. Dzisiaj wesele i dzisiaj zmówiny, często w pół roku bywają chrzciny. Prędkie krzciny z prędkiego wesela. Co chto zacon, niech ksiądz skońcy, kochające serca złący. Najłatwiej połączyć stułą, energiczną z safandułą. Kto się zaleca w adwenta, ten będzie miał żonę na święta. W sobotę zmówiny, w niedzielę wesele, a we wtorek chrzciny. Wczesne zaloty sprawiają kłopoty. Gdy prędkie śluby, posagu zguby. Im dalej w czas, tym kosztowniejsze zaloty. Ślub majowy - grób gotowy. Ślub musowy - dół grobowy. Lepiej żywcem kłaść się w grób, niż z przymusem zawrzeć ślub. I od ołtarza się rozchodzą. Dnia weselnego odradza się człowiek do stanu innego. Kto światowe ma wesele, dozna potem smutku wiele. Wesele i chrzciny - z kieszeni wymieciny. Trzy dni wesela, aż do śmierci smutku. Nie ma weseliska bez obmówiska. Jeden dzień wesela, całe życie biedy. Po weselu bywa smutek. Kobiety płaczą przed ślubem, a mężczyźni po ślubie. Trzeba myśleć przed weselem, żeby nie zostać danielem. Niemłodej parze diabli grają na organach. Miodowy miesiąc zawsze bywa słodki. Nie dla psa kiełbasa, nie dla Jasia Kasia. Nie idź niebogo, bo nie ma za kogo. Dawna to przypowieść, a nader prawdziwa: w koniu wiosna, a w pannie ślub wady odkrywa. Przed ślubem aniołek, po ślubie lucyperek (diobołek). Przed ślubem skarb, po ślubie skarbonka. Na weselach wesela się zawiązują. Dobrali się: pieprzyk - co kusi, kusia - co pieprzy. Diabeł sto par łapci zdeptał, nim tę parę wydeptał (o niedobranym małżeństwie). Dobrali się: on jak grzyb, ona jak jagoda po świętym Marcinie. Wybiera się jak panna Guzdralska do ślubu. 2005-06-21
- Małżeństwie
- Kto się żeni, dobrze czyni a kto się nie żeni, lepiej czyni. Ożenienia ani radź, ani odradzaj, ani broń, ani przymuszaj. Kto się źle ożeni, ten cierpi póki żyje. Jak się ożenisz, tak się wyśpisz. Kto chce żyć spokojnie w małżeństwie, niech się nie żeni. Ni to sprzedać, ni wymienić, lepiej się było nie żenić. To się już nie zmieni, że chłop łaje dziewki, a przecież się żeni. Człowiek z przyrodzenia jest żeński (tzn. stworzony do żeniaczki). żeń się oczyma i uszyma. Kto się chce żenić, a wiele przebiera, ten najczęściej diabła w dom dostanie. Â?le wyboru nie czynić, źle nadto wybierać. Kto nisko mierzy, nie trafi wysoko. Jeden pacierz przed wojną, dwa płynąc na morze, a kiedy masz się żenić, odmów trzy niebożę. Jeszcze nie płakała ta, co się wydała, jyny ta, co zustała. Jeszcze nigdy nie płakała, swobodnóm zustała. Kto się wcześnie żeni, wcześnie łysieje. Kto się zbyt młodo żeni, ten wolności nie ceni. Ożenienie za wczesne często bywa bolesne. Zwłoka w ożenieniu zawsze bywa szkodna. Każdy powinien przed ożenkiem trzy lata szaleć. Do trzydziestu lat człowiek żeni się sam, po trzydziestce ludzie go żenią, a po czterdziestu żeni go diabeł. Kiedy się kto żeni, jak lat czterdzieści minie, to jakby po świętym Marcinie. Kiedy się stary z młodą ożeni, tedy właśnie jakoby w stary wóz szalone konie założył. Z młodym stara - śmieszna para, stary z młodą grozi szkodą. Kto późno żeni się, ma wczesne sieroty. Porachuj i ty sobie pierwej zęby, niźli po żonę wyślesz dziewosłęby. Pobierają się stare kości, więcej sromu niż miłości. Ożenił się stary z młodą, ucierał jej gębę brodą. Jak się stary z młodóm żeni to się diabeł raduje. Wzdychać do miłości, gdy na głowie zima, to znaczy gryźć orzechy, kiedy zębów ni ma. Chłopiec za pługiem chodzi, dziewczyna się rodzi, zań wydać się godzi. Ożeń syna, kiedy zechcesz, a wydaj córkę, kiedy możesz. żeń się blisko, a kradnij daleko. Lepiej się utopić na głębokiej wodzie, niżeli się ożenić w byle jakim rodzie. Kto się żeni, niech się poradzi kieszeni. Na świecie nie ma większej nędzy, jak żenić się dla pieniędzy. Czy kulawy, czy garbaty, byle był bogaty. Ożeniłby się i z kozą, byle miała pieniądze. Bogactwo z ogromnym trzosem kojarzy babę z młokosem. Kiedy goły z bosą się ożeni, to dzieci złodzieje. Dobrała się bieda z nędzą, małe biedki wnet napędzą. Nędza nędzę pojęła, spodziewaj się trzeciej. Ożenił się kołodziej, pojął murwę, sam złodziej. Dwie wiary pod jedno pierzyno nigdy się nie zgodzo. Co się źle złącza, dobrze się rozwodzi. Ożenił się ulęgałka, pojął sobie zgniłkę. Ożenił się z biedą, wziął w posagu kłopot. Ożenił się z gołą rzycią. Zakochał się w ładnej twarzy, ożenił się z dupą. Widziały gały, co brały. Ożenił się Kuba kóli opierunku. Gdy się zalecał, czterema końmi latał, a jak się ożenił, czapką portki łatał. A jak konkuruj o, cukierki kupuj o, a jak się ożenią, to chleba żałuj o. Kiedy ona mnie chce, to ja się też z nią nie ożenię. Gdzie baba rai, tam diabeł żeni. Chcesz, żeby cię chwalono, umieraj, chcesz, żeby cię ganiono, to się żeń. Ożeń się, będziemy mieli żonę. Jak się dwa z chałupy na raz żynióm, abo wydawaj óm, to jedyn z nich sie mo potym dycki źle. Kto się ożeni, to się odmieni. Każdy się zmieni, kto się ożeni. Kto samotny, ten markotny. Każda Kaśka trafi na swego Jaśka. Wilczysko się ożeniło, oczy opuściło, au, au, lepiej przedtem było. 2005-06-21
- Półnieszczęściem
- żona mężowi korona. Komu Bóg dobrą małżonkę zdarza, lat mu we dwoje przysparza. Ptak w klatce, ryba w sadzawce, człowiek bez żony mają świat zmierzwiony. Szczęśliwy na wszelką stronę, który pojmie dobrą żonę. Snadniej o łabędzia czarnego i kawkę białą niż o dobrą żonę. Ucho, nie oko ma wybierać żonę. Kto żony szuka, węchu pożycz u kruka. żonę gładką, rozsądną, wstydliwą, majętną, równą w urodzeniu obieraj zawżdy. żonęś pojął z wielkim wianem, wiedz, że nie będziesz jej panem. Bieda człowiekowi bez żony, ale biedniej bez mamony. Bodaj ten był w prędkiej nędzy, co wziął żonę dla pieniędzy. Rzemieślnikowi przed czasem nie płać, koni na bórg nie przedawaj, żony bez posagu do domu nie bierz. Lepiej wziąć skarb w żonie, niż za żonę. Nie namawiaj komu żony, bo to towar uprzykrzony. Gdzie się diabeł zakorzeni, to tam się chłop z babą żeni. Pierwsza żona od Boga, druga od ludzi, trzecia od diabła. Pierwsza żona sługa, druga przyjaciółka, a trzecia pani. Chłopu żona nie umiera, tylko dzieciom matka. Choćby żona była z nieba, jednak ją miłować trzeba. Śmierć a żona od Boga przeznaczona. Dobra żona perła droga, dana od samego Boga. Dobra żona tym się chlubi, że gotuje co mąż lubi. Dobra żona to wielkie błogosławieństwo, zła żona to wielkie przekleństwo. Z żoną, doktorem i księdzem w zgodzie trzeba żyć. Gdzie zła żona, tam piekło w domu. Zła żona, zły sąsiad, diabeł trzeci - jednej matki dzieci. Nędznik w każdą stronę, który ma złą żonę. Dym, dach dziurawy, zła żona najrychlej wypędzą z domu. Niechby tego psi kąsali, kto się od żony oddali. Z żoną i kucharzem nie kłóć się przed obiadem. Konia nie bij, sługi nie lżyj, żony nie drażnij - chceszli mieć z nich statek. Gdy na dziewczynę zawołają: żono! - już ją żywcem pogrzebiono. Na żonie stoją trzy węgły domu, a czwarty na mężu. Kto chce pojąć żonę, ma obmyślić chatkę. Kto pojmuje żonę, już ten kłopot miewa, ale zaś bez onej dom niespory bywa. Jak drzwi, które nie skrzypią, tak żona, która milczy, najprzyjemniejsza. Kogo słudzy rządzą, żona łaje, buty trą, już ten na poły zdechł. Lepiej być pod pantoflem żony, niż pod stołem kochanki. Nie trzeba mu psa, bo go własna żona obszczeka. Gdy stary pojmuje młodą oblubienicę, zasiewa dla cudzych wróblów pszenicę. Kto ma zegar, dom stary, który chce naprawy, żonę do tego młodą, dość ten ma zabawy. Lepiej u starego pod brodą, niż u młodego pod kijem. Wino stare, szczuka stara, tym nie szkodzą lata, ale kto starą żonę pojmie, temu szkoda świata. Młoda żonka staremu karoca do nieba. Lepiej starego dźwigać, niż młodego ścigać. Młodsza żona prowadzi do śmierci, starsza do rozumu. Stare wino, żona młoda życia doda. Nie nocuj nigdy w gospodzie, gdzie gospodarz jest stary, a żona młoda. Papieru do wody, pióra do ognia, księdza do żony nie przytykaj. Jak ogień bywa z wodą, tak i stary z żoną młodą. Chłopa nie cyganić, ale mu prawdy nie mówić. Gdzie żona panuje, tam mąż pokorny. Biada temu domowi, gdzie żona przewodzi mężowi. Szpetnie, gdy za łeb kokosz kura wodzi. Â?le, gdy kura wyżej siada niż kogut. Ciężkie ten nosi ciężary, który miewa z żoną swary. Stare przysłowie, że źle w tym domu się dzieje, gdzie pituch (kogut) jajca niesie, a kwoka zań pieje. Każda żonka kracze na małżonka. Od procesów, długów i złej żony zachowaj nas, Boże. żona strojna i łakotka obżarta - zguba gospodarstwa. Nieszczęście półnieszczęściem bywa razem z żoną, a radość z nią dzielona zawsze podwojoną. W pragnieniu woda, w żniwa pogoda, jedzenie w głodzie, przyjaciel w przygodzie, kasza osolona i poczciwa żona - rzeczy pożądane. Gdziekolwiek, byle z mężem. Koń jeźdźcem, żona mężem stoi. Miły mi brat i swat, ale milsza żona. Konia i żonę bardzo trudno dostać bez wady. Konia odmienisz, kiedyć się nie zdaje, grunt sprzedasz, jeśli skąpy w urodzaju, niesporną żonę, chociaż ci mózg wierci, musisz niebożę cierpieć aż do śmierci. W cudzą żonę diabeł włożył dwie łyżki miodu, a w ślubną tylko jedną. Gość w dom, pilnuj żony. Kiedy męża nie ma w domu, żony nie trza szukać nikomu. Przed gościem żony nie chwal, czeladzi swej nie zalecaj. żona ładna zawsze zdradna. ładna żona jak groch przy drodze. Kiedy nie chcesz być skrzywdzony, nie trzymaj w oknie złota i urodnej żony. Oddawa to Pan Bóg snadnie, która żona z mężem zdradnie. Jak nie ma w domu chłopa, zgłupieje i Penelopa. Białogłowa, która po ranu nabożna, u stołu mądra, na pokoju piękne pieścidło, szkoda nią gardzić. Na gładką żonę patrząc syt nie będziesz. Biada, u kogo żona blada, a u kogo rumiana, mówią że pijana. Biedna żona taka, która ma pijaka. Rzeczpospolita i żona przez dwóch źle bywa rządzona. żony bez siebie do przyjaciół nie puszczaj. żony, brzytwy i koni nie pożyczaj. Konia, lulki i żonki nie pożyczaj, bo znarowią. Z łaski kochanej żony już rogów dostajesz. Strzelba, koń i żona - rzecz niepożyczona. Złej żony nikt nie ustrzeże, by ją wsadził na wierzch wieże. Nie oddawaj stróża żonie, bo i stróże są złodzieje. Trzy rzeczy pokazywać w oknie źle się zdarza, to jest: żony, krzesiwa, tudzież kałamarza; żonę kto upodoba, krzesiwo zmięknie je, kałamarz z surowego powietrza zblednie je. Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno. Trzy rzeczy żadnego nie przynoszą pożytku: cudze pieniądze liczyć, cudzego psa karmić i cudzą żonę obłapiać. Kochaj żonę całą duszą, a trząś nią jak gruszą. Zachciało się kozie męża, poszła za wilka. żona jak mięta, im mocniej ją się mnie, tym więcej pachnie. łacno na kieł weźmie chłop, gdy mu raz pofolgujesz. Wstydliwa żona i męża się wstydzi. żona nie ma nic własnego abo przed mężem skrytego. żony trzeba dwa razy słuchać: raz jak woła: chodź jeść, a drugi raz: chodź spać. żona bez dzieci jak bez ryb sieci. Do pracy są zwykłe dzionki, a niedziela dla małżonki. 2005-06-21
Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej ogłosił wyrok dla Ryszarda Niemczyka, pseudonim "Rzeźnik", którego uznano winnym wszystkich 13 stawianych mu zarzutów, w tym zabójstwa Andrzeja K., pseudonim "Pershing". Wyrok sądu jest nieprawomocny.
Śledczy z Sieradza mają ciężki orzech do zgryzienia. Damian C., strażnik więzienny, który zabił trzech policjantów, sprawia wrażenie chorego psychicznie - donosi "Dziennik".
W związku z licznymi sugestiami użytkowników dotyczącymi moderowania zdjęć w serwisie Extrafotka.pl, zmianie uległ jeden z punktów zasad serwisu.
Z najnowszego badania CBOS wynika, że ponad połowa Polaków (58 procent) przyznaje, że nie jest zadowolona z tego, w jaki sposób funkcjonuje opieka zdrowotna. 37 procent badanych twierdzi, że obecny system ochrony zdrowia jest zadowalający, a 5 procent nie udzieliło odpowiedzi na ten temat.
W związku z licznymi sugestiami użytkowników dotyczącymi moderowania zdjęć w serwisie Extrafotka.pl, zmianie uległ jeden z punktów zasad serwisu.